Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Grand Prix Rosji. Robert Kubica na 18. miejscu. Kolejne pole position Charlesa Leclerca

Robert Kubica zakończył kwalifikacje do Grand Prix Rosji na 18. miejscu. Polak stracił do 17. George'a Russella ponad sekundę. Do wyścigu z pierwszego pola startowego ustawi się w niedzielę po raz czwarty z rzędu Charles Leclerc.
Natalia Musiał
Natalia Musiał
Robert Kubica Materiały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Robert Kubica

Kwalifikacje na obiekcie w Soczi rozpoczęły się od niezbyt przyjemnej wiadomości dla kibiców z Rosji. Zespół Toro Rosso potwierdził, że Daniił Kwiat, dla którego jest to domowa runda, nie pojawi się w ogóle na torze. Po problemach w 3. treningu w jego samochodzie konieczna była kolejna wymiana jednostki napędowej Hondy. Mechanikom nie udało się poskładać na czas bolidu ulubieńca lokalnej publiczności. Kierowcę i tak czekał już wcześniej start do niedzielnego wyścigu z końca stawki.

Spore problemy w pierwszej części czasówki przysporzył kierowcom zakręt numer 13. Najpierw żółte flagi wywołał w tym miejscu Robert Kubica, który nie zdołał dobrze się w niego złożyć. Polak jednak bez większych problemów powrócił na tor, po czym zjechał do alei serwisowej. Chwilę później znacznie mniej szczęścia miał Alexander Albon. Kierowca Red Bulla stracił kontrolę na dohamowaniu i zakończył jazdę w bandach, rozbijając swój samochód. Na torze przez dłuższą chwilę obowiązywały czerwone flagi.

Czytaj także: F1: Władimir Putin zakochany w Formule 1. 

Awansu do Q2 wciąż nie wywalczyli w tym sezonie kierowcy Williamsa. Kwalifikacje na 17. miejscu zakończył George Russell. Za Brytyjczykiem ze stratą ponad sekundy dzień zakończył Robert Kubica. Polak w pewnym momencie zbliżył się na 0,3 s do swojego zespołowego partnera, jednak ten poprawił się na ostatnim swoim pomiarowym okrążeniu, którego krakowianin nie zdążył już rozpocząć. 

ZOBACZ WIDEO: #Newsroom. W studiu Robert Kubica i prezes Orlenu

Mocne tempo od samego początku dyktował Charles Leclerc. Problem ze zbliżeniem się do Monakijczyka miał nie tylko drugi kierowca Ferrari Sebastian Vettel, ale także duet Mercedesa

Czytaj także: F1. Artur Kubica: Dla Roberta dobrym wyborem byłby Haas

Sytuacja nie zmieniła się podczas pierwszych przejazdów w ostatnim segmencie czasówki. Na czele tabeli z wynikiem 1:31.801 widniał Leclerc. Za nim ze stratą 0,3 sekundy plasował się Vettel. Dalej o 0,5 s Hamilton i o 0,8 s Bottas.

Leclerc dopełnił formalności podczas finałowego okrążenia. Kierowca Ferrari poprawił swój wcześniejszy czas, dzięki czemu zdobył szóste w swojej karierze pole position. Jest to zarazem czwarte pole position z rzędu dla zespołu Maranello od czasów Michaela Schumachera. - Samochód spisuje się wyśmienicie. Świetnie jest po raz kolejny zdobyć pole position - mówił kierowca.

Na drugą pozycję rzutem na taśmę wbił się Lewis Hamilton, który strącił na trzecie miejsce Sebastiana Vettela, przedzielając tym samym duet Ferrari.

Wyniki kwalifikacji do Grand Prix Rosji:

Pozycja Kierowca Zespół Q3 Q2 Q1
1. Charles Lerclerc Ferrari 1:31.628
2. Lewis Hamilton Mercedes + 0.402
3. Sebastian Vettel Ferrari + 0.425
4. Max Verstappen Red Bull Racing + 0.682
5. Valtteri Bottas Mercedes + 1.004
6. Carlos Sainz McLaren + 1.594
7. Nico Hulkenberg Renault + 1.661
8. Lando Norris McLaren + 1.673
9. Romain Grosjean Haas + 1.889
10. Daniel Ricciardo Renault + 2.033
11. Pierre Gasly Toro Rosso 1:33.950
12. Sergio Perez Racing Point 1:33.958
13. Antonio Giovinazzi Alfa Romeo 1:34.037
14. Kevin Magnussen Haas 1:34.082
15. Lance Stroll Racing Point 1:34.233
16. Kimi Raikkonen Alfa Romeo 1:34.840
17. George Russell Williams 1:35.356
18. Robert Kubica Williams 1:36.474
19. Alexander Albon Red Bull Racing 1:39.197
20. Daniił Kwiat Toro Rosso bez czasu

Czy któryś z kierowców Mercedesa zdoła pokonać Ferrari i wygra GP Rosji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

  • Arkadio33 Zgłoś komentarz
    Jeśli ktoś zakontraktuje Kubice na testowego w 2020 to czeka nas powtórka z serialu w reżyserii Kuczery pod tytułem "Szansa Kubicy". Pamiętacie ? Jak to Robert już już
    Czytaj całość
    zastępował rajdowego w następnym wyścigu a potem jak zwykle nic z tego nie wychodziło a potem znowu już był tuż tuż i też nici. Taki "Wredniak i Bałwan w swych latających maszynach" F1.
    • Szpieg z krainy dreszczowców Zgłoś komentarz
      Kwiat bez czasu, Albon rozbił auto, czyli Władca Czerwonej Latarni znowu ostatni.
      • dopowiadacz Zgłoś komentarz
        Sekunda do przedostatniego to prawie nic , gdyby stracił , dzień czy tydzień to wtedy Kubica Robert , mógłby zakomunikować Orlen mamy problem
        • Marian Paździoch Zgłoś komentarz
          Ciekawe kiedy do Kubicy w końcu dotrze, że jest za słaby na Formułę 1? Dostał nowy silnik i nadal prawie sekunda straty do Russella.
          • Remlus Jan Zgłoś komentarz
            Innej lidze? Williams od początku jest w innej lidze. Znaleźli frajerów, w postaci polskiego premiera który chce za ten badziew płacić nie swoimi pieniędzmi, znaleźli kompletnie
            Czytaj całość
            nieodpowiedzialnego, za to nad wyraz zakochanego w sobie kierowcę jakim jest Kubica i jakoś się to kręci. Tyle tylko, że chętnych, by o tym czytać, nie mówiąc o oglądaniu jakoś coraz mniej.
            • Herve Zgłoś komentarz
              Leclerc to jednak niesamowity kierowca. Na torze gdzie kroluje Mercedes od lat wygrywa kwalifikacje z taka przewaga :) Ferrari chyba znalazlo kierowce nr 1 na lata :)
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×