Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1. Ferrari tłumaczy powody rozstania z Sebastianem Vettelem. Wszystko przez koronawirusa

- Vettel był naszym pierwszym wyborem - powiedział Mattia Binotto, szef Ferrari. Tymczasem Włosi nawet nie przedstawili oferty nowego kontraktu swojemu kierowcy. - Wszystko przez koronawirusa - stwierdził.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Sebastian Vettel Materiały prasowe / Ferrari / Na zdjęciu: Sebastian Vettel

Rozstanie Sebastiana Vettela z Ferrari to jedna z najważniejszych decyzji w świecie Formuły 1 w sezonie 2020. Obie strony wielokrotnie deklarowały, że chcą nadal kontynuować współpracę. Tymczasem Vettel na czwartkowej konferencji prasowej zdradził, że zespół z Maranello w ogóle nie złożył mu nowej propozycji kontraktu.

Do słów Vettela dzień później odniósł się Mattia Binotto. - W okresie zimowym wielokrotnie mówiliśmy mu, że jest naszym pierwszym wyborem. Powtarzałem mu to w rozmowach prywatnych, mówiłem o tym publicznie na konferencjach i nie kłamałem - stwierdził szef Ferrari, którego cytuje "Motorsport".

Według nieoficjalnych informacji, Ferrari nie złożyło Vettelowi nowej oferty, bo już zimą porozumiało się z Carlosem Sainzem. Hiszpan podpisał kontrakt na lata 2021-2022. - To normalne, że w okresie zimowym wielu kierowców pyta, czy zwolni się miejsce w Ferrari. Dlatego na pewno były jakieś kontakty. Jednak ciągle utrzymywaliśmy, że Sebastian to nasz pierwszy wybór. Co się zatem wydarzyło? Przyszedł koronawirus. On zmienił cały świat, motorsport i naszą F1 - dodał Binotto.

ZOBACZ WIDEO: Orlen nie rezygnuje ze wspierania polskiego sportu w czasie kryzysu. "Zwiększyliśmy na to budżet o prawie 100 procent"

Włoch sugerował, że Ferrari musiało rozstać się z Vettelem z powodów finansowych. Niemiec inkasuje obecnie ok. 35-40 mln dolarów za sezon, podczas gdy Sainz miał się zgodzić na umowę rzędu 8-10 mln dolarów. To spora różnica, a należy pamiętać, że od roku 2021 w F1 obowiązywać będzie limit finansowy w wysokości 145 mln dolarów.

- Limit finansowy będzie ostrzejszy, rewolucję w przepisach przeniesiono z 2021 na 2022 rok. To było dla nas bardzo ważne. Do tego sezon się nawet nie rozpoczął, więc Sebastian Vettel nie miał okazji wyjechać na tor, by udowodnić, że zasługuje na dalsze starty. Miał pod tym względem pecha - stwierdził szef Ferrari.

- W okresie koronawirusa jako Ferrari musieliśmy podjąć trudną decyzję. Ponosimy za nią odpowiedzialność, ale też w odpowiednim momencie poinformowaliśmy Sebastiana o naszym ruchu. Słyszałem, że był zaskoczony. Tak, bez wątpienia. To chyba całkiem normalne. Sebastian jednak zaakceptował naszą decyzję. Pewnie nawet teraz, choć minęło trochę czasu, to nadal jest z niej niezadowolony. To jednak coś oczywistego - podsumował Binotto.

Vettel trafił do Ferrari w roku 2015. Jego celem było zdobycie tytułu mistrzowskiego z włoską ekipą. To mu się najpewniej nie uda. Niemiec, jak i włoski zespół, nie należą do faworytów sezonu 2020. Ponadto 33-latek stracił miano lidera Ferrari na rzecz znacznie młodszego Charlesa Leclerca.

Czytaj także:
Co się zmieniło od marca? Życie Kubicy się wywróciło do góry nogami
Vettel powiedział prawdę o kulisach odejścia z Ferrari

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Ferrari będzie żałować odejścia Sebastiana Vettela?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • DeltaFoxtrot Zgłoś komentarz
    Ferrari a budzet 500-600 mln na sezon czy nawet wiecej wiec te 20 mln w roznicy w kontraktach to nic! A co do limitu budzetowego to przeciez wynagrodzenie kierowcow jest z niego wylaczone...Wiec
    Czytaj całość
    po co pieprzyc takie farmazony?
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×