Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

F1. GP Wielkiej Brytanii. Protest na torze. Cztery osoby zatrzymane przez policję

Przy okazji GP Wielkiej Brytanii mieliśmy nie tylko protest kierowców F1 przeciwko rasizmowi. Policja aresztowała cztery osoby, które weszły na Silverstone i rozwiesiły specjalny baner. Aktywiści chcieli zwrócić uwagę na konieczność walki o klimat.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
protest przed wyścigiem F1 Twitter / Extinction Rebellion / Na zdjęciu: protest przed wyścigiem F1

Przed GP Wielkiej Brytanii mieliśmy do czynienia z krótką manifestacją przeciwko rasizmowi - kierowcy Formuły 1 klęczeli na polach startowych na znak protestu, by wesprzeć osoby ze środowisk wykluczonych. Nie była to jednak jedyna akcja, jaka miała miejsce w niedzielę na Silverstone.

Na teren obiektu weszli bowiem aktywiści z grupy Extinction Rebellion. Umieścili oni na końcu prostej startowej duży baner z napisem "Działaj teraz".

Protestujący twierdzą, że weszli na Silverstone nie po to, aby przerwać GP Wielkiej Brytanii, a jedynie wysłać jasny sygnał do milionów widzów. Osoby stojące za Extinction Rebellion chciały w ten sposób zwrócić uwagę na to, że świat robi za mało, by walczyć ze zmianami klimatycznymi.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nie tylko świetnie skacze o tyczce. Akrobatyczne umiejętności Piotra Liska

- To była okazja, aby przypomnieć światu, że kryzys klimatyczny i ekologiczny nie minął, że problem nasila się każdego dnia. Chociaż chwalimy F1 za podjęcie śmiałych kroków i zobowiązanie się do osiągnięcia neutralności węglowej w roku 2030, to jednak szefowie UE i Wielkiej Brytanii śmieją nam się w twarz, określając takie cele dopiero na rok 2050 - przekazał Donald Bell z Extinction Rebellion.

Policja wyprowadziła z toru czterech aktywistów z grupy Extinction Rebellion, którzy ubrani byli w czarne kombinezony i maski z logo tej organizacji. Protestujący zostali zatrzymani i najbliższe godziny spędzą w areszcie.

To nie pierwsza sytuacja, gdy aktywiści wykorzystują F1, by zwrócić uwagę na ważne sprawy społeczne. Przy okazji GP Belgii w roku 2013 Greenpeace zorganizował protest przeciwko firmie Shell, która była sponsorem tytularnym imprezy. Ówczesna manifestacja związana była z rzekomym niszczeniem przyrody przez giganta paliwowego.

Czytaj także:
Kubica płaci frycowe w DTM. Znów bez punktów
Nieoficjalnie. Kimi Raikkonen ma zakończyć karierę

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1):
  • Witalis Zgłoś komentarz
    Za co areszt? Jednym wolno protestować, innym nie? Włodarze F1 stworzyli precedens, to niech teraz przedstawią precyzyjny wykaz dozwolonych i zakazanych celów i form protestu.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×