KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Lewis Hamilton wykluczony z wyścigu?! Red Bull stawia sprawę na ostrzu noża

- Nie będziemy zdradzać szczegółów - mówi Helmut Marko przed czwartkowym spotkaniem z sędziami, na którym Red Bull będzie domagał się ponownej oceny kary dla Lewisa Hamiltona. "Czerwone byki" chcą surowej sankcji dla Brytyjczyka.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Lewis Hamilton Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: Lewis Hamilton
W czwartek będziemy świadkami kolejnej części przepychanek wokół wypadku, który miał miejsce w GP Wielkiej Brytanii, w którym Lewis Hamilton wyrzucił z toru Maxa Verstappena. Brytyjczyk otrzymał za to zdarzenie 10 s kary, ale i tak wygrał wyścig na Silverstone, podczas gdy jego rywal trafił do szpitala.

Red Bull Racing uznaje karę za zbyt łagodną i wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy. Spotkanie z sędziami zaplanowano na czwartek na godz. 16. - Pokażemy nowe fakty, które nie były dostępne w momencie przerwania wyścigu, gdy debatowano o sprawie - powiedział w RTL Helmut Marko, doradca Red Bulla.

Zgodnie z regulaminem F1, zespoły nie mogą odwoływać się od kar czasowych, a właśnie taką otrzymał Hamilton. Red Bull liczy jednak na ponowne rozpatrzenie sprawy, korzystając z zapisu umożliwiającego pochylenie się nad tematem w przypadku zaprezentowania nowych i nieznanych dowodów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tekturowe łóżka w Tokio robią furorę. Słynna tenisistka pokazała zdjęcia

- Przedstawimy je w czwartek i mamy nadzieję, że to doprowadzi do przeglądu kary dla Hamiltona. Nadal uważamy, że ona była zbyt łagodna - dodał Marko.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Red Bull chce zaprezentować dane z telemetrii, z których wynika, że Hamilton w zakręcie Copse jechał z nadmierną prędkością - w żadnym późniejszym fragmencie wyścigu nie rozpędził się tak znacząco. To oznacza, że gdyby nie kontakt z Verstappenem, to kierowca Mercedesa najpewniej wypadłby z toru.

Z tego też powodu Red Bull nie zamierza odpuszczać Hamiltonowi. Czego będzie się domagał zespół? - Kary, która uniemożliwiałaby mu zwycięstwo. To byłoby odpowiednie. Przejazd przez aleję serwisową albo zakaz występu w kolejnym wyścigu, coś w tym stylu. Jednak decyzja należy do sędziów - podsumował Marko.

Czytaj także:
Robert Kubica wraca do bolidu F1!
Alfa Romeo boi się George'a Russella

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Red Bull dopnie swego i Lewis Hamilton zostanie surowo ukarany?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (12)
  • TerminatoЯ Zgłoś komentarz
    Hamilton to rasista
    • fruwaj Zgłoś komentarz
      nic mu nie zrobią bo on czekoladowy i znów by krzyczał że to rasizm...
      • chlopek Zgłoś komentarz
        HAMILTON JEST NAJLEPSZY KIEROWCA F 1 I NIC TEGO NIE ZMIENI
        • prym Zgłoś komentarz
          Powinien mieć anulowane zwycięstwo w wyścigu w którym spowodował wypadek.Czyli minus 25 pkt.Myślę , że tego typu sport musi mieć na uwadze atakowanie konkurenta do wygrania tytułu w
          Czytaj całość
          sposób jaki zrobił to Hamilton.Jeśli nie będzie poważnej kary to się pozabijają , przecież to samo może teraz zrobić Verstapen i do czego dojdzie bez odpowiednich kar?
          • caido Zgłoś komentarz
            Ale jak to z wyścigu? Jednego? Powinien być wykluczony tak długo, aż Maksio nie będzie miał zapewnionego tytułu mszcza. I tak samo w kolejnych latach każdy kto podskoczy Maksiowi będzie
            Czytaj całość
            wykluczany. I niech Hamilton jeszcze odda z dwa tytuły z poprzednich sezonów, tak by Maksio miał coś na zachętę, na dobry początek.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×