KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Szef Alfy Romeo wściekły na sędziów. Zespół stracił punkty

Alfa Romeo w sezonie 2021 spisuje się słabo w F1, a nie pomagają jej też sytuacje losowe. Błędy kierowców, ale też kontrowersyjne decyzje sędziów. Dość tego ma Frederic Vasseur.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Frederic Vasseur Materiały prasowe / Alfa Romeo Racing ORLEN / Na zdjęciu: Frederic Vasseur
W ostatnim GP Rosji na koncie Alfy Romeo znalazły się dwa punkty za dziewiąte miejsce Kimiego Raikkonena. Jednak zespół mógł osiągnąć więcej. W końcówce wyścigu Lando Norris, po tym jak pozostał na mokrym torze na slickach, miał spore problemy z jazdą. Młody Brytyjczyk w sposób nieprawidłowy zjechał do alei serwisowej.

Norris przeciął białą linię przy wjeździe do pit-lane, co jest zabronione przez przepisy Formuły 1. Zwykle kierowcy za taki incydent otrzymują 5 s kary. Jednak w przypadku 21-latka odstąpiono od sankcji. - Przepisy to przepisy. I tyle. Nawet Lando po wyścigu mówił, że spodziewał się kary - powiedział Frederic Vasseur, cytowany przez "Blicka".

- Czy chcemy rozpoczynać taką dyskusję za każdym razem, gdy ktoś przekroczy linię? Tsunoda dwukrotnie to zrobił w Austrii i dostał dwie kary. Raikkonen podobnie na Mugello w roku 2020. I nie było żadnych dyskusji - dodał szef Alfy Romeo.

ZOBACZ WIDEO: Internauci przecierają oczy. Co zrobiła polska gwiazda?!

Alfa Romeo po GP Rosji ma 7 punktów w klasyfikacji F1. Dodatkowa zdobycz w Soczi poprawiłaby zatem dorobek ekipy, która wciąż wierzy w pokonanie Williamsa w walce o ósme miejsce w tabeli konstruktorów.

- Niestety, liczba kontrowersyjnych decyzji sędziowskich rośnie. Jeden werdykt jest niezgodny z innym. W roku 2018 Hamiltonowi za przejechanie linii na Hockenheim dano tylko ostrzeżenie, chociaż w ostatniej sekundzie zjechał do boksów - stwierdził Vasseur.

Francuz przypomniał też sytuację, gdy w GP Włoch doszło do blokowania Antonio Giovinazziego przez Nikitę Mazepina. Rosjanin nie otrzymał kary, bo to zespół nie przekazał mu informacji o kierowcy jadącym z tyłu. - To jakiś żart. Nie można pozwolić na takie błędne decyzje. My natomiast powinniśmy mieć prawo do publicznej krytyki. Nawet gdyby miało to prowadzić do zawieszenia. Wtedy chociaż miałbym wolny weekend - podsumował ironicznie szef Alfy Romeo.

Czytaj także:
Sztuczka Mercedesa legalna? Skarga Red Bulla na nic
Nowy format zdał egzamin. Ważna zapowiedź szefa F1

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Frederic Vasseur ma rację?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • obiektywny Zgłoś komentarz
    Szef wściekły a na zdjęciu śmieje się "do rozpuku"! Cóś tu się nie zgadza nadredaktorze K!
    • wisus Zgłoś komentarz
      Jeśli indywidualna kara może mieć wpływ na punktację innych zespołów to nie można od niej odstąpić, nawet jeśli jest to niegroźne przekroczenie linii to jednak zmienia kolejność
      Czytaj całość
      klasyfikacji w konsekwencji punkty dla zespołów i końcową klasyfikację a tu to już są spore pieniądze!
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×