KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Różański wyrównał stan rywalizacji - relacja z meczu MMKS Podhale Nowy Targ - Nesta Karawela Toruń

Hokeiści MMKS-u Podhale Nowy Targ pokonali Nestę Toruń i przedłużyli swoje szanse na utrzymanie w PLH. W barwach miejscowej drużyny koncertowe spotkanie rozegrał Jarosław Różański, który strzelił dwie bramki i wykorzystał dwa rzuty karne.
Michał Konarski
Michał Konarski

Po środowym meczu zawodnicy z Torunia zrozumieli chyba, że nowotarżan nie da się pokonać grając na 80 procent możliwości. W Nowym Targu od początku pojedynku rzucili się na gospodarzy. Pierwszy strzał oddał Arkadiusz Marmurowicz, później próbował również młody Kamil Kalinowski. Ich próby nie przyniosły jednak pożądanego efektu. Przyniosło go zaś uderzenie Mariusza Kuchnickiego, który ładnym strzałem wyprowadził Nestę na prowadzenie. To trafienie chyba podcięło nieco skrzydła ambitnym gospodarzom, którzy sprawiali wrażenie przestraszonych. Kilka minut po golu na 0:1 swoje szanse mieli ponownie Kalinowski, Milan Baranyk, a także Daniel Minge. Nie wykorzystali oni jednak swoich sytuacji, a że takie zachowanie się mści, to za moment na tablicy wyników widniał już rezultat remisowy. Bartłomiej Neupauer wyłożył krążek Jarosławowi Różańskiemu, a ten nie miał problemów z umieszczeniem go w siatce. Chwilę później gospodarze mogli już prowadzić, lecz Mariusz Jastrzębski i Maciej Sulka nie zdołali pokonać Tomasza Witkowskiego. W odpowiedzi Piotr Winiarski pomylił się o centymetry i trafił w słupek. Mimo wielu okazji strzeleckich, w pierwszej tercji padły tylko dwie bramki.

Druga odsłona spotkania ponownie dobrze rozpoczęła się dla przyjezdnych z Torunia. Dość powiedzieć, że już w pierwszej zaczepnej akcji po raz drugi wyszli oni na prowadzenie. Strzelał Kalinowski, jednak jego strzał obronił Tomasz Rajski. Dobijał Baranyk, lecz także górą był golkiper gospodarzy. Wreszcie do roboty wziął się kapitan zespołu, Przemysław Bomastek i przy jego uderzeniu Rajski był już bez szans. Kilkadziesiąt sekund później powinno już być 1:3, ale Marek Wróbel nie zdołał wykorzystać świetnej okazji podbramkowej. Nowotarżanie przetrwali silny napór gości i wzięli się do odrabiania strat. Strzały Sebastiana Łabuza oraz Piotra Kmiecika jeszcze nie były skuteczne, ale gracze z Torunia zapomnieli, że w szeregach MMKS-u jest Jarosław Różański. Doświadczony hokeista po raz drugi pokonał Witkowskiego i było już 2:2. Po tym golu gra nieco się wyrównała i oba zespoły nie stwarzały sobie zbyt wielu klarownych sytuacji. Dominowały niecelne i mało precyzyjne próby, toteż po czterdziestu minutach wynik potyczki był w dalszym ciągu nierozstrzygnięty.

Gospodarze ostatnią część pojedynku rozpoczęli z animuszem i wielką chęcią zwycięstwa. Rafał Dutka był bardzo bliski pokonania Witkowskiego, ale tym razem bramkarz Nesty okazał się lepszy. Podobnie było przy próbie młodziutkiego Filipa Wielkiewicza. Co nie udało się tym dwóm hokeistom, udało się Mariuszowi Jastrzębskiemu. Kompletnie niepilnowany umieścił on krążek w bramce gości. Radość Podhala nie trwała jednak długo. Po szybkiej i dobrze przeprowadzonej akcji trzeciego gola dla torunian zdobył Kuchnicki. Od tego momentu zaczęła się prawdziwa wymiana ciosów, a oba zespoły grały odważnie, stawiając wszystko na jedną kartę. Groźniejsze były jednak uderzenia gości, ale zarówno Wróbel, jak i Baranyk nie zdobyli czwartej bramki. Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Tomasz Ziółkowski trafił jeszcze w słupek. Ostatnim wydarzeniem trzeciej tercji godnym odnotowania jest fatalne pudło Bartłomieja Bomby, który pomylił się w bardzo dobrej sytuacji.

W dogrywce żadna z drużyn nie miała w zasadzie klarownej okazji do zakończenia pojedynku. Po pięciu minutach bezowocnej gry, zarządzono więc rzuty karne. Te lepiej rozpoczęli goście, którzy po próbie Baranyka wyszli na prowadzenie. Wtedy jednak znów przypomniał o sobie Różańśki. Najpierw w "strzale ostatniej szansy" wyrównał stan rywalizacji, a chwilę później rozstrzygnął wynik spotkania. Należy dodać, że spora w tym zasługa Tomasza Witkowskiego, który właściwie sam wrzucił sobie krążek do bramki.

Kolejne spotkanie w sobotę, również o 18:00.

MMKS Podhale Nowy Targ - Nesta Karawela Toruń 4:3 po rzutach karnych (1:1, 1:1, 1:1, 0:0, 2:1)
0:1 - Mariusz Kuchnicki 4' 5/5
1:1 - Jarosław Różański (Bartłomiej Neupauer) 12' 5/5
1:2 - Przemysław Bomastek (Milan Baranyk, Kamil Kalinowski) 23' 5/5
2:2 - Jarosław Różański (Maciej Sulka) 31' 5/4
3:2 - Mariusz Jastrzębski (Robert Mrugała) 47' 5/5
3:3 - Mariusz Kuchnicki (Jacek Dzięgiel) 48' 5/5
4:3 - Jarosław Różański RK

Składy:

MMKS: Rajski (Niesłuchowski) - Dutka, Sulka, Różański, Neupauer, Kmiecik - Kapica, Łabuz, Bomba, Jastrzębski, Szumal - Mrugała, Bryniczka, Ziętara, Ćwikła, Michalski - Landowski, Gacek

Nesta Karawela: Witkowski (Plaskiewicz) - Bluks, Gaisins, Bomastek, Kalinowski K., Baranyk - Smeja, Koseda, Wróbel, Jankowski, Ziółkowski - Porębski, Lidtke, Dzięgiel, Kuchnicki, Marmurowicz - Winiarski, Chrzanowski, Minge

Sędziowali: Radzik - Matlakiewicz, Wieruszewski

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×