Zapłacili absurdalne sumy za prawa sportowe

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Viaplay / Na zdjęciu: studio Viaplay
Materiały prasowe / Viaplay / Na zdjęciu: studio Viaplay
zdjęcie autora artykułu

Nawet trzykrotnie więcej od swoich poprzedników płaci Viaplay za licencje do pokazywania wydarzeń sportowych na swoich rynkach, w tym polski.

Oglądaj galę KSW Epic i walkę Adamek - Chalidow. Dostęp -> TUTAJ.

W tym artykule dowiesz się o:

Platforma streamingowa Viaplay zapowiedziała w niedawnym komunikacie do mediów, że będzie kontynuować swoją działalność w Polsce do lata 2025 r. (więcej TUTAJ).

Decyzja ta oznacza, że fani sportu w naszym kraju, będący użytkownikami serwisu, do tego czasu będą mieli dostęp do transmisji na żywo m.in. z angielskiej Premier League, wyścigów F1 czy też gal KSW.

Borykająca się z problemami finansowymi platforma dwukrotnie przekładała publikację sprawozdania finansowego. Jak pisze portal wirtualnemedia.pl (za Totaaltv.nl), jednym z głównych problemów skandynawskiej firmy są absurdalne sumy, jakie zapłacono za licencje sportowe w Holandii, Wielkiej Brytanii, a także w Polsce.

Dla porównania, Viaplay za prawa do pokazywania Formuły 1 w Holandii obecnie wydaje ok. 33 mln euro rocznie. Poprzedni posiadacz tych praw - Vodafone Ziggo - płacił trzykrotnie mniejszą kwotę.

W przypadku praw do Premier League mowa o... 2 mld euro, za które serwis Viaplay wykupił licencję na sześć lat na większość swoich rynków (w tym również polski). Ewentualna odsprzedaż praw sportowych przez Viaplay innym podmiotom, przy tak wygórowanych opłatach, będzie niezwykle trudna.

Zobacz: Zaskakujący plan Viaplay. Na dłużej w Polsce?!

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: co tam się działo! Oprawa godna finału

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)