KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Maja Włoszczowska przeszczęśliwa. "Dzieciaki wracają do domu"

Maja Włoszczowska może mówić o sporym szczęściu. Zdołała bowiem odzyskać skradzione rowery. Na Facebooku pokazała fotkę, na której pozuje obok swoich skarbów.

Mateusz Domański
Mateusz Domański
Maja Włoszczowska Getty Images / Takashi Aoyama / Na zdjęciu: Maja Włoszczowska
Złodziej zbyt długo nie nacieszył się rowerami Mai Włoszczowskiej. Sportsmenka odebrała już swoje jednoślady. "Dzieciaki wracają do domu" - obwieściła radośnie na Facebooku.

Do tych słów załączyła fotkę, na której pozuje obok swojego sprzętu. Widać, że jest przeszczęśliwa. Zdjęcie zostało wykonane przed budynkiem Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. To właśnie policjanci z tej placówki zdołali uchwycić złodzieja.

Rowery Włoszczowskiej zostały skradzione w nocy z piątku na sobotę. Momentalnie zrobiło się o tym bardzo głośno. Mundurowi przystąpili do działania i już w sobotę ujęli przestępcę.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Oryginalna akcja zespołu Piotra Zielińskiego

- Zatrzymany to 31-letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania. Został zatrzymany w wyniku działań operacyjnych policjantów. Jest on nam znany, ponieważ był już wcześniej notowany za podobne czyny. Były to włamania do piwnic i pomieszczeń gospodarczych - mówiła dla WP SportoweFakty podinspektor Edyta Bagrowska.

Policjanci musieli się trochę nagimnastykować, aby zatrzymać 31-latka z racji tego, że nie ma stałego miejsca zamieszkania. Niebawem może na dłuższy czas trafić za kraty.

- Tego przestępstwa dopuścił się w warunkach recydywy. W niedzielę czynności z nim będą nadal kontynuowane z uwagi na to, że jest on także podejrzewany o inne włamania na terenie Jeleniej Góry. W poniedziałek zostanie doprowadzony do prokuratury. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności i być może będzie wniosek o areszt - dodała podinsp. Bagrowska.

Czytaj także:
Były właściciel kolarskiej grupy musi zapłacić gigantyczną karę. Ścigał się dla niego Rafał Majka
200 stron utajnionych dokumentów aż do 2041 roku. Co ukrywają Bułgarzy ws. katastrofy tupolewa?

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×