KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dramat polskiego sportowca. Potrzebuje wsparcia

Grzegorz Stępniak jeszcze jakiś czas temu rywalizował na szosie z innymi zawodnikami. Obecnie natomiast boryka się z poważnymi problemami zdrowotnymi i musi toczyć bój o lepsze jutro.

Mateusz Domański
Mateusz Domański
Grzegorz Stępniak Newspix / Tomasz Jastrzebowski / Na zdjęciu: Grzegorz Stępniak
Stowarzyszenie Kolarzy Zawodowych w Polsce uruchomiło specjalną zbiórkę pieniędzy (tutaj >>>) na leczenie 33-letniego Grzegorza Stępniaka, byłego kolarza szosowego.

U reprezentanta takich klubów jak Tarnowia Tarnowo Podgórne, ALKS Stal Grudziądz, CCC Polsat Polkowice czy też Wibatech Merx wykryto miastenię. Jest to choroba układu immunologicznego. Powoduje ona skrajne osłabienie organizmu.

Ze względu na problemy zdrowotne Stępniak nie może pracować. Celem zbiórki jest zgromadzenie 100 tys. złotych. Do tej pory udało się uzyskać 12 proc. tej sumy (stan na 14 czerwca, godz. 17:20).

Z opisu zbiórki dowiadujemy się, że Stępniak przeszedł już operację, której celem było usunięcie grasicy, a więc gruczołu będącego częścią układu odpornościowego organizmu. Taki zabieg powoduje, że miastenia ulega remisji u około 30 proc. chorych.

Organizatorzy zbiórki tłumaczą, że potrzeby Grzegorza są ogromne i podają jednocześnie, że w styczniu na świat przyszła jego córeczka. "A mała Laurka chce poznawać swojego tatę zdrowego i żeby nauczył ją jeździć na rowerze" - podkreślono.

"Zwracamy się więc do braci kolarskiej, wszystkich ludzi o wielkim sercu, kolegów z peletonu, kibiców, sponsorów, znajomych, aby pomogli jak mogą. Liczy się każdy gest dobrego serca. Mówiąc wprost zbieramy pieniądze na wsparcie przyjaciela w potrzebie. Wiemy, że nie zawiedziecie, bo wielu z Was już pokazało, że kolarstwo to nie tylko sport i rywalizacja, ale także fundament, na którym może wyrastać nadzieja, przyjaźń, miłość i ludzkie dobro" - czytamy na zrzutka.pl.

Zobacz także:
Wszystko się nagrało. Skandal podczas wyścigu
Z nieba do piekła w pół sekundy. Nie mógł w to uwierzyć

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×