Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tour de Pologne: Jens Voigt zwycięzcą wyścigu, etap w Krakowie dla Roberta Foerstera

65. Tour de Pologne przeszedł już do historii. W sobotę podczas siódmego etapu kolarze ścigali się z Wadowic do Krakowa, gdzie w centrum miasta najszybszy okazał się Robert Foerster z ekipy Gerolsteiner. Najszczęśliwszym kolarzem w peletonie był jednak jego rodak Jens Voigt, który w wieku 37 lat wygrał klasyfikację łączną wyścigu.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Podobnie jak podczas wszystkich poprzednich etapów kolarzom jazdę utrudniały złe warunki atmosferyczne – znów było zimno i znów padał deszcz. W związku z tym ponownie trzeba było skrócić etap i peleton zamiast z Rabki Zdroju wystartował z Wadowic. Początkowo planowano też zrezygnować z pokonywania trzech rund na terenie Krakowa, jednak na szczęście w trakcie trwania ostatniego odcinka opady nad miastem ustały i ostatecznie kolarze przejechali końcówkę etapu zgodnie z planem.

Polskim bohaterem ostatniego etapu był Marek Rutkiewicz, który wraz z Alexandrem Blainem, Marcelem Siebergiem i Davidem Looslim oderwał się od peletonu. Czteroosobowa ucieczka nie zdołała wprawdzie uzyskać znacznej przewagi, jednak pokonała na czele stawki jedną górską i jedną lotną premię. Dzięki drugiej pozycji na tej ostatniej Rutkiewicz uzyskał sekundy bonifikaty, które w klasyfikacji generalnej pozwoliły mu się przesunąć z trzynastego miejsca do czołowej dziesiątki. To już drugi taki wynik polskiego kolarza w Tour de Pologne od momentu gdy wyścig zaliczany jest do Pro Tour, a trzeci w całej karierze.

Po doścignięciu ucieczki przez peleton swych sił próbował jeszcze Marcin Sapa, niezmordowany mistrz Polski, dla którego był to piąty atak w ciągu siedmiu dni. Na rundach w Krakowie peleton rozpadł się szybko na dwie części, jednak nie miało to już większego znaczenia, gdyż organizatorzy zdecydowali, że z uwagi na niebezpieczne warunki do klasyfikacji łącznej każdemu kolarzowi zostanie zaliczony czas, jaki miał w momencie wjazdu na pierwszą rundę. Z tego powodu ci, którzy nie walczyli o zwycięstwo etapowe, odpuścili i nie chcąc ryzykować kontuzji na skutek ewentualnej kraksy zostali ponad sto metrów z tyłu.

Mimo złej pogody finisz ostatniego etapu mógł podobać się kibicom. Walka o wygraną trwała bowiem do ostatnich metrów, a triumf ostatecznie przypadł Robertowi Foersterowi z Gerolsteiner, który zdecydował się pojechać prawą stroną szosy, gdzie przyspieszył na tyle, że wyprzedził minimalnie Alberto Curtolo i Jauheniego Hutarowicza, odpowiednio drugiego i trzeciego kolarza na mecie.

Sukcesem Niemca zakończył się nie tylko ostatni etap, ale i cały wyścig, gdyż dzięki wspaniałej jeździe na odcinku do Zakopanego triumfatorem 65. edycji Tour de Pologne został Jens Voigt. 37-letni kolarz ekipy CSC do Polski przyjeżdża od wielu lat i dwukrotnie – w 1999 i 2001 roku – zajmował w nim drugie miejsce. Triumf Niemca to jeden z jego największych sukcesów w długiej karierze – wygrywał on co prawda już etapy w Tour de France czy Giro d'Italia, jednak rzadko udawało mu się odnosić zwycięstwa w wieloetapowych wyścigach najwyższych kategorii.

Powody do radości miał także wspomniany Marcin Sapa – właśnie jemu przypadł triumf w klasyfikacji aktywnych, co zapewnił sobie zdobywając punkty na premiach podczas swych licznych ataków. Z kolei w klasyfikacji punktowej najlepszy był Allan Davis, górskiej Tony Martin, a zespołowej duńska ekipa CSC.

Wyniki 7. etapu (Rabka Zdrój - Kraków, 100 km, etap skrócony z uwagi na bardzo trudne warunki atmosferyczne):

1. Robert Foerster (Niemcy/Gerolsteiner) - 2:06.28
2. Alberto Curtolo (Włochy/Liquigas)
3. Yauhenij Hutarowicz (Białoruś/FdJ)
4. Peter Wrolich (Austria/Gerolsteiner)
5. Angelo Furlan (Włochy/Credit Agricole)
6. Jurgen Roelandts (Belgia/Silence-Lotto)
7. Krzysztof Jeżowski (Polska)
8. Francesco Gavazzi (Włochy/Lampre)
9. Dominik Roels (Niemcy/Milram)
10. Mirco Lorenzetto (Włochy/Lampre)
...
17. Marek Rutkiewicz (Polska)
18. Dariusz Baranowski (Polska)
24. Jens Voigt (Niemcy/CSC)
30. Marcin Sapa (Polska)
31. Maciej Bodnar (Polska/Liquigas)
33. Łukasz Bodnar (Polska) wszyscy ten sam czas
60. Adam Wadecki (Polska) strata 35 s
65. Tomasz Kiendyś (Polska) ten sam czas
68. Sylwester Szmyd (Polska/Lampre) ten sam czas

Końcowa klasyfikacja 65. Tour de Pologne Pro Tour:

1. Jens Voigt (Niemcy/CSC) 21:13.18
2. Lars Bak (Dania/CSC) strata 1.22
3. Franco Pellizotti (Włochy/Liquigas) 1.24
4. Allan Davis (Australia/Quick Step) 1.27
5. Francesco Gavazzi (Włochy/Lampre) 1.28
6. Gregory Rast (Szwajcaria/Astana) 1.33
7. Mirco Lorenzetto (Włochy/Lampre) 1.36
8. David Loosli (Szwajcaria/Lampre) 1.37
9. Kjell Carlstroem (Finlandia/Liquigas) 1.37
10. Marek Rutkiewicz (Polska) 1.37
...
17. Dariusz Baranowski (Polska) 1.48
27. Sylwester Szmyd (Polska/Lampre) 2.38
34. Maciej Bodnar (Polska/Liquigas) 5.22
57. Krzysztof Jeżowski (Polska) 10.34
69. Łukasz Bodnar (Polska) 13.52
74. Adam Wadecki (Polska) 14.31
76. Tomasz Kiendyś (Polska) 14.37
82. Marcin Sapa (Polska) 15.39

Czołówki klasyfikacji dodatkowych 65. Tour de Pologne:

drużynowa
1. Team CSC Saxo Bank 63:43.35
2. Liquigas strata 49 s
3. Caisse d'Epargne 53
4. Lampre 1.07
5. Astana 2.10
6. Quick Step 5.29
7. AG2R La Mondiale 6.24
8. Scott-American Beef 6.30
9. Gerolsteiner 8.15
10. Credit Agricole 9.26
...
12. Reprezentacja Polski 10.20

aktywnych
1. Marcin Sapa (Polska) 18 pkt
2. Andoni Lafuente (Hiszpania/Euskaltel) 9
3. Łukasz Bodnar (Polska) 6

punktowa
1. Allan Davis (Australia/Quick Step) 62 pkt
2. Juren Roelandts (Belgia/Silence Lotto) 61
3. Yauhenij Hutarowicz (Białoruś/FdJ) 58

górska
1. Jens Voigt (Niemcy/CSC) 29 pkt
2. Marek Rytkiewicz (Polska) 18
3. Markel Irizar (Hiszpania/Euskaltel) 11
...
5. Marcin Sapa (Polska) 10

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna

Komentarze (10):

  • realista Zgłoś komentarz
    W nawiązaniu do mojego poprzedniego komentarza. Oczywiście WADA, a nie WAGA na jego początku.
    • D@vid Zgłoś komentarz
      Bardzo zawiódł mnie wyścig w tym roku.Została zmieniona trasa (wg mnie to bylo złym krokiem),nie bylo "królewskiego" etapu.To co się stało na mecie w Lublinie jest dla mnie dziwne.To są
      Czytaj całość
      sportowcy,a boją się jechac w deszczu ? To nie jest sport dla "panienek".Etapy zostały skrócone co rowniez mi się nie podoba.Za rok będzie wczesniejszy termin TDP i liczę,że bedzie się więcej działo niż w tym roku.pzdr
      • realista Zgłoś komentarz
        Termin sierpniowy lepszy, lecz tylko ze względu na prawie pewną lepszą pogodę. Jego podstawowa waga to bliskośc od zakonczenia touru we Francji, co automatyczine wyklucza udział
        Czytaj całość
        naprawdę liczących się w świecie kolarzy. Byc moze przyjedzie ktoś, kto postawi na Vueltę, ale nawet jesli, to po to, by treningowo pokręcic pedałami, a nie ścigac się na poważnie. W konsekwencji, etapy wygrywac będą nazwiska, które znaczą w peletonie tyle, co polscy piłkarze w ligach zagranicznych, a nasi komentatorzy, na czele z Kurzajewskim do znudzenia posługującym się pełną nazwą wyścigu i Spruchem ze swoim "oczywiście, oczywiście", rozpływac się będą nad "wielkością" gwiazd wyrwanych z głębokich rezerw poszczególnych drużyn. Kolejna sprawa, klasyfikacja górska. Lepiej z niej zrezygnowac, niż ośmieszac się i ekscytowac "pasjonującą" walką na "górze" usypanej przez kreta lub dziecko w piaskownicy. Jeden ćwierćgórski etap w Karkonoszach lub Podkarpaciu to za mało, by któregokolwiek kolarza "góralem" nazywać. Rundy na zakończenie etapu. Kolejny chybiony pomysł. Tłumaczenie tego atrakcyjnością dla naocznego widza jest niedorzeczne. Co z tego, że może on teoretycznie zobaczyć kolarzy kilka razy skoro tłum ludzi to skutecznie uniemożliwia, a prędkość peletonu jest taka, że bardziej się go słyszy niż widzi? Promocja miast w TV? Nie wiem, czy Olsztyn coś zyskuje pokazując corocznie dwupasmówkę z nawrotem o 180%, która jest tak nudna,że chce się odwrócić głowę, by nie oglądać finiszu.
        • ciaociao@interia.pl Zgłoś komentarz
          jakie emocje, jakie nazwiska? zadnemu normalnemu polakowi nic one nie mowia! ludzie co wy piszecie? Kto bedzie pamietal za rok ze ten czy tamte wygral ten wyscig? kto pamieta kto wygral w latach
          Czytaj całość
          poprzednich? Panie lang koncz pan wstydu oszczedz! A to co mialo miejsce w lublinie to skandal! za co CI kolarze mieli tzw. kibicow (tych co stali przy drodze, bo kibicow ten sport nie ma)?
          • kibol#4876 Zgłoś komentarz
            "...wyścig nie był taki zły" -- zgadzam się. Gdyby nie pogoda (deszcz=śliskie ulice), byłoby zapewne ciekawiej. Termin wrześniowy, równolegle z Vueltą, wydaje się najlepszy jaki dało
            Czytaj całość
            się znależć -- naprawdę sporo *gwiazd* przyjechało na tę rozgrzewkę przed MŚ. Wyścig był zauważony przez tzw. światowe serwisy sportowe dużo bardziej niż w minionych latach. Podsumowanie: "krok we właściwym kierunku", tak trzymać ;o)
            • coperfield Zgłoś komentarz
              Grupy protour rządzą się zasadami nie wiele mającymi ze sportem wspólnego i wielu kolarzy, których w tych grupach nie ma, to znacznie lepsi zawodnicy a na pewno bardziej ambitni. Nie
              Czytaj całość
              można wszystkiego zwalić na pogodę, która była i jest nienormalna, ale fakt, że wymienieni wyżej kolarze to ścisła czołówka światowa, a wyścig nie był taki zły mało to bardziej nudnych i na niższym poziomie widowisk s kraju się odbywa?
              • fines Zgłoś komentarz
                ile wpisów na temat tdp to caly komentarz. Nikt sie tym nie interesuje... PS Panie lang nie róbcie głópków z ludzi. Emocji było ZERO - tak jak co roku. Moda na sukces była ciekawsza...
                • John Zgłoś komentarz
                  mała literówka ;p W klasyfikacji górskiej drugi był Marek Rutkiewicz,a nie Rytkiewicz
                  • fan kolarstwa Zgłoś komentarz
                    Wszystkie wyścigi Pro Tour to Liga Mistrzów ;p a jak dla Ciebie bracia Schleck, Cancellara, Sanchez, Evans to nie są zawodnicy z najwyższej półki to już Twój problem ... niestety pogoda
                    Czytaj całość
                    storpedowała wyścig i emocji tyle co powinno być nie było. BTW, do kolarstwa to tylko Eurosport :D
                    • webs Zgłoś komentarz
                      Nareszcie koniec tego dziadoskiego wyscigu. Juz nie moglem sluchac relacji w tvp jakich to bylismy swiadkami emocji - bo nie bylo ich zadnych! Malo tego wmawianie ludziom ze to liga listrzow
                      Czytaj całość
                      (zaczerpniete z terminologii pilkarskiej) to spore naduyzycie skoro w tym samym czasie odbywa sie prestizowa vuelta
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×