WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Posłowie zajmą się seksaferą w kolarstwie. Minister i prezes PZKol wezwani do sejmu

Bulwersujące sprawy sprzed lat, o których po raz pierwszy publicznie opowiedział były wiceprezes związku w naszym serwisie, zainteresowały Komisję Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Newspix / Rafał Oleksiewicz/PressFocus / Dariusz Banaszek, podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Pruszkowie

Zastraszanie, seks z podopiecznymi, w tym z nieletnimi, a nawet gwałt. Słowa Piotra Kosmali, które padły w rozmowie z WP SportoweFakty (Afera w polskim kolarstwie. Czy "dochodziło do uprawiania seksu z podopiecznymi?" - czytaj całą rozmowę >>), wstrząsnęły Polską. Natychmiastowa reakcja ministerstwa sportu, ministra Witolda Bańki, zapowiedź bardzo dokładnego zbadania sprawy z ust Zbigniewa Ziobro, pierwsze kroki prokuratury oraz list szefa Międzynarodowej Federacji Kolarskiej - to wszystko przetacza się jak lawina przez polskie kolarstwo.

W ciągu tygodnia od ujawnienia seksafery do dymisji podało się ośmiu (z dziewięciu) członków zarządu Polskiego Związku Kolarskiego. Jedynie prezes - Dariusz Banaszek - nie odpowiedział na apel ministra sportu i zapowiedział, że dopiero 22 grudnia (na ten dzień jest zaplanowane Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Delegatów) odda się do dyspozycji. Przy okazji zaatakował ministra Bańkę sugerując, że ten "wymieniał się telefonami i żył w bardzo dobrych stosunkach" z oskarżanym o molestowanie trenerem. Tymi słowami całkowicie przeciął sobie jakąkolwiek możliwość współpracy i rozmowy z ministerstwem. "Gdybym traktował prezesa Banaszka poważnie, wytoczyłbym mu proces" (zobacz cały wywiad >>) - odpowiedział Bańka.  

A to nie koniec. W najbliższy wtorek (12 grudnia) sprawą zajmie się sejmowa Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Kiedy taką informację uzyskaliśmy od jednego z naszych informatorów, sprawdziliśmy natychmiast harmonogram prac komisji i rzeczywiście jest to prawda.


Przewodniczącym sejmowej komisji jest Ireneusz Raś z Platformy Obywatelskiej. W skład komisji wchodzi 27 posłów, m.in. kilku znanych byłych sportowców: Małgorzata Niemczyk, Paweł Papke, Roman Kosecki, Szymon Ziółkowski czy Adam Korol. We wtorek (12 grudnia) przed tym gremium staną: minister Bańka i prezes Banaszek. Obaj mają przekazać informację "na temat działalności Polskiego Związku Kolarskiego w kontekście ostatnich informacji medialnych". Sprawa jest o tyle poważna, że dla szefa polskiego sportu będzie to dopiero drugie wystąpienie przed komisją. Banaszek jeszcze nigdy nie został zaproszony do sejmu.

Na zakończenie trzeba zwrócić uwagę, że sytuacja jest dynamiczna. W związku ze zmianą na stanowisku premiera (To już pewne. Mateusz Morawiecki zastąpi Beatę Szydło >>) i planowanym wstępnie właśnie na wtorek (12 grudnia) głosowaniem nad powołaniem nowego rządu, można się spodziewać, że posiedzenie Komisji zostanie przełożone na inny termin.



ZOBACZ WIDEO Dariusz Banaszek do ministra sportu: Nie kupi pan za pieniądze podatników stanowisk w PZKol!

Czy afera w polskim kolarstwie to największy skandal w historii polskiego sportu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna, Twitter

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • lancet1 0
    Coz zycie... Nigdy nie jest tak, ze zawsze w zyciu wszystko sie uklada i odwrotnie - wali. Troszke przesadzasz z medialnoscia tej afery. Bardziej medialny jest slupek po karnym wykonywanym przez Lewandowskiego albo kolor kupki w pieluszce jego coreczki niz klopoty prezia PZKOL. Mnie zaintrygowaly artykuly dopiero gdy dowiedzialem sie o zaprzestaniu sponsoringu przez CCC. Powtorze, nie wierze, ze wszystkie laski klamia. Nie wierze tez, ze prezes nic nie wiedzial. Nie wierze, ze kolesie Jankowskiego (ksiezula) nic nie widzieli o jego przestepstwach. Dzis malo wazne jest, ze dziewczyny juz sa skonczone to zaczynaja mowic. Chlopcy Jankowskiego tez sie nie skarzyli gdy im placil. Ludzie wykorzystujacy seksualnie slabych i potrzebujacych to smieci lub jak kto woli przestepcy. Co do Banki... Dzis to polityk i nie chce o nim mowic. Wybral parszywy zawod ale jest zadowolony ze wspolasow. Ja tej ekipy nie szanuje ale ma prawo byc do wyborow. Dziwia mnie ludzie, ktorzy tak bardzo chronia przestepcow seksualnych. Ale to Polska...
    grolo Zawodniczki - trener i ich relacje to jedno, a potraktowanie prezesa związku sportowego to drugie, i ja bardziej o tym. Bańka unosił się na tej aferze jak bańka na wodzie. Publicity, szum medialny, dzielny szeryf Bańka ... - co tam procedury i domniemania niewinności. Oglądając go w pierwszym rzędzie u Rydzyka, jak się kołysze za rączki i śpiewa, widzę śliskiego karierowicza, którego życiowym sukcesem jest właśnie wślizgnięcie się do tego pierwszego rzędu (bo rząd przecież zajął co najmniej dwa rzędy, więc sukces!). Lekkoatletą z pierwszych rzędów nigdy nie był - teraz nadeszła dla niego #dobrazmiana.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Zawodniczki - trener i ich relacje to jedno, a potraktowanie prezesa związku sportowego to drugie, i ja bardziej o tym. Bańka unosił się na tej aferze jak bańka na wodzie. Publicity, szum medialny, dzielny szeryf Bańka ... - co tam procedury i domniemania niewinności.
    Oglądając go w pierwszym rzędzie u Rydzyka, jak się kołysze za rączki i śpiewa, widzę śliskiego karierowicza, którego życiowym sukcesem jest właśnie wślizgnięcie się do tego pierwszego rzędu (bo rząd przecież zajął co najmniej dwa rzędy, więc sukces!). Lekkoatletą z pierwszych rzędów nigdy nie był - teraz nadeszła dla niego #dobrazmiana.
    lancet1 Mój wpis jest z 8 grudnia... Trochę czasu już minęło... Nie śledzę tego co się dzieje w pzkol. Z tego co napisałem to uznałem, że sprawa powinni się zająć prokurator i sąd, a nie każdy kto do tematu się zbliży. Wiem, że prokuratorzy i sądy dziś bywają kulawe ale bardziej przy wydawaniu wyroków politycznych. Nie sądzę, że służby maja juz wyrobione zdanie i obrona jest bez szans. Oczywiście jeśli zawodniczki pomawiaja, (a kilka nie da rady zeznawac identycznie) powinny być srogo ukarane. Jeśli jednak (na co wskazują zeznania) to prawda to chyba takiego szamba w polskim sporcie nigdy i nigdzie nie było.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • lancet1 0
    Mój wpis jest z 8 grudnia... Trochę czasu już minęło... Nie śledzę tego co się dzieje w pzkol. Z tego co napisałem to uznałem, że sprawa powinni się zająć prokurator i sąd, a nie każdy kto do tematu się zbliży. Wiem, że prokuratorzy i sądy dziś bywają kulawe ale bardziej przy wydawaniu wyroków politycznych. Nie sądzę, że służby maja juz wyrobione zdanie i obrona jest bez szans. Oczywiście jeśli zawodniczki pomawiaja, (a kilka nie da rady zeznawac identycznie) powinny być srogo ukarane. Jeśli jednak (na co wskazują zeznania) to prawda to chyba takiego szamba w polskim sporcie nigdy i nigdzie nie było.
    grolo A tobie nie przeszkadza, że wyrok już został wydany? Tu, na SF dmie się tylko w jedną trąbę, bo to akurat dziennikarze SF "odkryli" aferę. Pierwsze, co zrobili to wydali wyrok, bezgranicznie i bezkrytycznie zawierzając źródłu. Poszli nawet dalej, sugerując więcej niż źródła szemrały. W tym duchu stworzyli - swoim zwyczajem - dziesiątki samopowielających się artykułów. Jeden z autorów rzucił tłuszczy nawet próbki swojej "literatury faktu", przedstawiając jako fakty własne półpornograficzne rojenia "na temat" - zaiste, proza godna brukowca. SF wydało wyrok nie tylko na głównego bohatera ale i na prezesa PZKol. Bardzo to mi się nie podoba, że Bańka go a priori dezawuuje, ignorując te skrawki niezależności i samorządności, jakie ten związek sportowy przecież posiada. Ten artykuł tylko się wpisuje w serię, która podejrzanie pachnie mi "nagonką". Rozpędzona jedzie na całego, niezależnie od tego, CZY i CZYJA oraz jak wielka zostanie ustalona faktyczna wina (bo przecież tego jeszcze nie wiemy!) . Powinien to rozsądzić niezależny arbitraż, najlepiej sąd. Ale czy teraz można liczyć na niezależność sądu? Ta wymaga teraz odwagi cywilnej ale i liczenia się z represjami, jeśli wyrok nie będzie "po myśli". A władza już swoje stanowisko tu określiła.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×