Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kolarstwo. Przed rokiem miał wypadek, gdzie cudem przeżył. Karol Domagalski wrócił do ścigania

Podczas jednego z wyścigów wpadł na betonowy przepust nad rowem. Połamał się, ale nie poddał. Dziś Karol Domagalski stanął na nogi i zapowiada zwycięstwa.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Karol Domagalski Newspix / Krzysztof Porębski / PressFocus/NEWSPIX.PL / Na zdjęciu: Karol Domagalski

Zawodnik teamu Mazowsze Serce Polski, Karol Domagalski, w wyścigach o Puchar Marszałka Województwa Mazowieckiego na torze w Modlinie zajął 26. i 30. miejsce. Kolarz rodem ze Skały wrócił do ścigania rok po strasznym wypadku i żmudnej rehabilitacji - pisze serwis rowerowa.pl.

15 czerwca 2019 r. na 2. etapie Małopolskiego Wyścigu Górskiego Domagalski przy prędkości ok. 60 km/h zahaczył kołem o rower jednego z rywali i uderzył w betonowy przepust nad rowem. W stanie krytycznym został przetransportowany do szpitala. Zapadł w śpiączkę.

Po trzech tygodniach lekarzom udało się go wybudzić. Sportowiec miał liczne złamania i obrażenie wewnętrzne, m.in. pęknięte żebra i śledzionę, poważnie uszkodzoną wątrobę i nerkę. Na szczęście, obyło się bez wycięcia uszkodzonych organów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: niesamowita metamorfoza byłej pływaczki. Internauci są zachwyceni

Lekarze nie mieli pojęcia, ile czasu zajmie pacjentowi powrót do pełnej sprawności. - To, że się udało potwierdza tylko, że cuda się zdarzają! Szczerze mówiąc myślałem, że dłużej to wszystko potrwa. Zwłaszcza po tym, jak czułem się po pierwszym treningu stacjonarnym, w listopadzie, gdy usiadłem na trenażer w domu - zdradził Domagalski, cytowany przez rowerowa.pl.

Trening, odpowiednia dieta i ogromny upór sprawiły, że kolarz w ostatni weekend mógł wrócić do ścigania. Domagalskiemu marzy się start w... Małopolskim Wyścigu Górskim, który w tym roku odbędzie się we wrześniu.

- Trzeba go w końcu wygrać! Rozpamiętywanie mojego wypadku nie ma sensu. Choć tego feralnego dnia nie da się wymazać z pamięci, bo wraca podczas choćby rozmów, więc go z pewnością nie zapomnę, ale emocje już opadły" - zapowiedział.

Zobacz:
Kolarstwo. Co za zdjęcie! Kosmiczne mięśnie Tomasza Marczyńskiego
Kolarstwo. CCC przestanie być sponsorem tytularnym grupy w World Tour

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×