Reprezentant Polski błyskawicznie zmienił szokujący wpis. W sieci nic jednak nie ginie

W czwartek reprezentacja Polski rozpoczęła zmagania w eliminacjach do Eurobasketu 2025. Biało-Czerwonych jedynie sprzed telewizora może wspierać Jeremy Sochan. Przed spotkaniem z Litwą nasz koszykarz z NBA zaliczył sporą wpadkę.

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Jeremy Sochan Getty Images / Sam Hodde / Na zdjęciu: Jeremy Sochan
To na pewno jest strata dla reprezentacji Polski. Jeremy Sochan nie może pomóc drużynie w lutowym okienku eliminacji do Eurobasketu 2025. 20-latek broni barw drużyny San Antonio Spurs, a jak wiadomo sezon NBA jest w pełni.

Mimo nieobecności na zgrupowaniu Sochan mocno wspiera drużynę narodową. Aby to pokazać, zamieścił na platformie X wymowny wpis tuż przed wyjazdowym meczem z Litwinami. Jego pierwotna wersja wzbudziła sporo kontrowersji.

Sochan napisał bowiem: "Dzien Dobry! GAME DAYYYY Dawaj Polska, Jazda z K... !!!!". Ze słynnym polskim przekleństwem.
Gdy polski koszykarz zorientował się, że popełnił błąd, wpis został zmieniony na łagodniejszą wersję: "Dzien Dobry! GAME DAYYYY Dawaj Polska, Jazda z Nimi!!!!".

Niestety reprezentacja Polski nie odniosła w Wilnie korzystnego rezultatu. Zespół Litwy okazał się zbyt mocnym przeciwnikiem i zwyciężył zasłużenie 83:64 (więcej tutaj). Okazję do rehabilitacji Biało-Czerwoni będą mieli już 26 lutego, kiedy to zmierzą się z ekipą Macedonii Północnej.

Jeśli chodzi o kwalifikacje do Eurobasketu 2025, to Polacy mogą je potraktować treningowo. Jako jeden ze współgospodarzy są bowiem pewni gry w turnieju, którego polskim miastem-gospodarzem zostały Katowice (więcej tutaj). Nasi koszykarze mają za to w lipcu do rozegrania ważne kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Czytaj także:
Iga Świątek znów złamała magiczną granicę. Zobacz najnowszy ranking WTA
Świetne wieści dla Świątek. Polka ruszyła w pogoń za Sabalenką

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nie robiła tego od ponad dwóch lat. W końcu się przełamała!


Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×