KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mission impossible - zapowiedź spotkania BC Khimki Moskwa z Asseco Prokomem Gdynia

Zespół Mistrzów Polski w najbliższą środę zmierzy się na wyjeździe z BC Khimki Moskwa. Z pewnością nie jest faworytem w starciu z rywalem tego pokroju, ale podopieczni trenera Tomasa Pacesasa powinni zrobić wszystko, co w ich mocy aby osiągnąć sukces w Moskwie. Zadania nie ułatwi im kontuzja podstawowego rozgrywającego Daniela Ewinga oraz centra Pape Sowa.

Błażej Ziemann
Błażej Ziemann

Drużyna z Moskwy prowadzona przez świetnego trenera Sergio Scariolo (w tym sezonie doprowadził Hiszpanię do Mistrzostwa Europy) na pewno jest trudnym przeciwnikiem dla naszego jedynego rodzynka w rozgrywkach Euroligi. W zespole Khimki gra wielu świetnych zawodników takich jak były i obecny reprezentant Litwy Robertas Javtokas oraz Paulius Jankunas, a oprócz nich dwóch świetnych hiszpańskich koszykarzy Carlos Cabezas i Raul Lopez. To wszystko sprawia, że naprzeciwko graczy gdyńskich stają zawodnicy europejskiego formatu, a to nie ułatwia im sprawy - Spotkamy się z drużyną utalentowaną, która w swoim składzie posiada przede wszystkim amerykańskich zawodników. My z kolei chcemy zakończyć pierwszą rundę wynikiem 4:1 i tym samym mieć już prawie zapewnione miejsce w TOP 16. Mam ogromną nadzieję, że moi zawodnicy wyjdą skoncentrowani i zmobilizowani do walki - powiedział przed spotkaniem Sergio Scariolo.

Gdynianie mają zdecydowanie większe problemy, ich bilans 1:3 nie jest korzystny i stawia drużynę Tomasa Pacesasa w trudnej sytuacji. Największym problemem są kontuzje najważniejszych filarów drużyny takich jak Ewing oraz Sow, w dodatku w nie najlepszej formie jest również Junior Harrington, który również zmaga się z lekką kontuzją, ale prawdopodobnie wystąpi w spotkaniu z Khimki Moskwa - Gospodarze są bardzo dobrą drużyną ze znakomitymi zawodnikami. Mój zespół niestety ma zupełnie inny problem, z gry wypadli nam najważniejsi gracze i będziemy musieli radzić sobie bez nich - powiedział Tomas Pacesas.

Analizując dwie drużyny na pierwszy rzut oka można zwrócić uwagę, iż obie ekipy posiadają świetnych strzelców. Siłą napędową Asseco Prokomu jest rzucający czasem jak maszyna David Logan oraz potrafiący wszystko w ataku Qyntel Woods. Niewątpliwie Ci dwaj zawodnicy będą decydowali o wyniku, ale ich gra na nic się zda jeżeli do zdobywania punktów nie dołączą się Ronnie Burrell i Jan Hendrik Jagla. Niestety znów siła pod koszem będzie decydującym czynnikiem, a przecież po drugiej stornie gra nie byle kto, jak solidni dwaj centrzy Robertas Javtokas i Timofey Mozgov. Jeśli Javtokas będzie miał problemy z faulami, to może zrobić się wiele wolnego miejsca pod koszem, a w takiej sytuacji najlepiej czuje się amerykański silny skrzydłowy Burrell.

Podsumowując jeżeli David Logan będzie w świetnej formie strzeleckiej, a Woods’owi umożliwi się grę jeden na jeden to o punkty nie ma się co martwić, jednak trzeba pamiętać o szybkich powrotach do obrony i przede wszystkim twardej grze na tablicach. To może być klucz do zwycięstwa, zawodnicy Pacesasa muszą uwierzyć, że po drugiej stronie kosza grają tylko ludzie, którzy również mają swoje słabości.

Mecz rozpocznie się o godzinie 18.00 i będzie transmitowany przez Canal+.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna/ euroleague.net
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×