KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA: Bohater i antybohater sezonu

Sezon już za nami i nadszedł czas wakacji. Cały czas jednak można rozliczać za minione rozgrywki. Wręcz trzeba docenić tych, którzy wdrapali się na sam szczyt oraz trzeba zganić tych, którzy zawiedli.
 Redakcja
Redakcja

Bohater sezonu

Dirk Nowitzki - dziwi kogoś ten wybór? Można powiedzieć, że w sezonie regularnym Nowitzki grał swoje. W Playoffs też, ale dało to o wiele większy skutek. Niemiec był prawdziwym zabójcą w kluczowych momentach. Książkowy wzór lidera. Drużyna mogła w jego ręce powierzyć wszystko i tak też zrobiła. Dirk nie zawiódł i zaprowadził swoje Dallas na sam szczyt. Czekał na to wiele lat i wreszcie się udało. To on jest największym ojcem tego sukcesu. Bez wątpienia to wielki gracz.

Mark Cuban - od zawsze twierdziłem, że właściciel "Mavs" to bardzo fajny gość. Nie należy do smutnych panów w garniturach. To wyluzowany człowiek, który niezwykle przeżywa wyczyny swojego zespołu. Od lat pakuje w Dallas wielkie pieniądze i tworzył tam krok po kroku potęgę. Czasami jego ruchy wydawały się wręcz chaotyczne i mało przemyślane, ale jego marzeniem cały czas pozostawało zdobycie mistrzostwa. Pewnego dnia to marzenie stało się faktem i Cuban został jednym z najszczęśliwszych ludzi na świecie. Determinacja i konsekwentne dążenie do celu zostały wynagrodzone.

Antybohater sezonu

LeBron James - już od pierwszych swoich koszykarskich dni ogłoszony został "Królem". Kim jest jednak król bez swojej korony, berła i tronu? LeBron kolejny raz nie zdołał sięgnąć po swój upragniony tytuł. Nie pomogło nawet wstąpienie do małej drużyny marzeń z Miami. Czy doczekamy się czasu, gdy "Król" zasiądzie w końcu na swoim tronie, który cały czas na niego czeka?

Phil Jackson - ostatni jego sezon na ławce trenerskiej nie wypadł tak dobrze jak oczekiwano. Los Angeles Lakers grali strasznie nierówno przez cały sezon i ostatecznie odpadli w bardzo słabym stylu z Dallas Mavericks. "Zen Master" tym razem nie potrafił zapanować nad swoją ekipą. Na pewno bardzo żałuje, że nie udało mu się zdobyć na zakończenie kariery jeszcze jednego mistrzostwa. Nie zmienia to jednak faktu, że Jackson to już w chwili obecnej niemal legendarny szkoleniowiec.

San Antonio Spurs - "Ostrogi" świetnie sobie radziły podczas sezonu regularnego. Zostali drugą drużyną całej ligi i najlepszą w Konferencji Zachodniej. Mieli sporo namieszać, a skończyło się na tym, że odpadli już w pierwszej rundzie Playoffs z rewelacyjnymi Memphis Grizzlies. Nie tak to miało wyglądać z ich perspektywy...

Autor: Woy / enbiej.pl

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (17)
  • nba fan Zgłoś komentarz
    enbiej akszyn - Lebron gra pod wielką presją, on zawsze musi, inni tylko mogą. Owszem do tej presji przyczynił się także on sam. Owszem to on sam sprawił, że 99% innych graczy go nie
    Czytaj całość
    cierpi. Ma przerośnięte ego i prawdopodobnie nigdy nie osiągnie poziomu MJa. Jednak to w dalszym ciągu koszykarski fenomen i to nie tylko atletyczny. Ma kiepski rzut? Polecam serie z Bostonem i Chicago. Polecam mecz z Bulls gdzie rzucił słynne już 10pkt. Wystarczy spojrzeć ilu mamy w lidze graczy notujących takie statystyki punktowe i do tego ponad 7 zbiórek i 7 asyst na mecz. Gość fenomenalnie kryje - w zasadzie potrafi wyłączyć z gry point guarda (Rose), jak i nawet silnego skrzydłowego - dzięki niezwykłemu połączeniu siły z szybkością. Zawiódł w zasadzie tylko w serii finałowej. Trudno powiedzieć czemu - może psychika, może zmęczenie - w końcu zobacz ile minut ma parkiecie średnio spędza. Nowitzki większość sezonu się oszczędzał i w PO złapał życiową formę. Gwiazdy Miami musiały walczyć cały sezon i być może nie wytrzymali kondycyjnie. Tego się nie dowiemy. Jak już mówiłem nie jestem wielkim fanem LBJa, ale staram się być obiektywny. Można go nie lubić, ale żaden z niego antybohater sezonu. Chcecie lepszych kandydatów? Proszę bardzo - Boozer, Gasol, Derron Williams, Melo. To dla mnie bardziej odpowiedni kandydaci. Nawet wspomniany Kobe. Zwróć uwagę, że Heat chociaż dwa mecze wyrwali Mavsom, a Lakers dostali gładko. Tak samo jeśli już anty to nie Spurs a Popovich. A jeśli ktoś chce Jacksona to lepiej pasuje choćby trener-pajac z Orlando. Również pozdrawiam :)
    • PrT Zgłoś komentarz
      enbiej akszyn: zasadniczo zgadzam się z Tobą co do stylu LBJ... facet jest typowym atletą i na ty bazuje... większość jego akcji wykańczana jest szybkim wejściem i mocną paką... z
      Czytaj całość
      półdystansu czy dystansu nie rzuca najlepiej, równie mocno się męczy gdy ma dobrego obrońce niepozwalającego mu na szarżę... wtedy musi rzucać i bardzo często się myli... Natomiast ogólnie rzecz ujmując to dalej nie zgodzę się, aby oceniać zawodnika przez pryzmat tylko i wyłącznie serii z Mavs bo prawdę mówiąc to właśnie LBJ dociągnął Miami do finału, w którym okazał słabość... jak bardzo zadufany nie jest, to jednak nie zasługuje na bycie antybohaterem sezonu... najwyżej antybohater miesiąca... No i jeszcze jedno pytanie... czego zabrakło CAVS aby zostać antybohaterem? Myślałem, że rekord 26 porażek z rzędu jest wystarczający, a tutaj wyprzedza ich SAS... Czy mam rozumieć, że wg. autora taka seria porażek jest lepsza niż przegranie pierwszego miejsca w RS na sam koniec? A może zwykłe niedopatrzenie za które warto uderzyć się w pierś...
      • enbiej akszyn Zgłoś komentarz
        NBA Fan: porównaj repertuar zagrań Kobego (rzut z odejścia i odchylenia, po zatrzymaniu) i LeBrona lub Wade'a i LeBrona a ujrzysz artystów nad siłaczem. Ponadto jeśli LBJ jest tak
        Czytaj całość
        uniwersalnym graczem to czemu jak niegdyś MJ nie gra bliżej kosza i rzuca z odchylenia bądź przy nacisku rywala? bierze za to rozpęd i stara się minąć na szybkości (i niestety na finał to nie wytarczało) min. po tzw. crab dribble które w Europie można by było gwizdnąć jako kroki! ponadto jego selekcja rzutowa jest często zła co pokazały finały NBA (w meczach o stawkę się spala i przegrywa niegdyś w finale ze Spurs,potem z Magic w finale konferencji, teraz w finale z Mavs). LBJ jest może zbyt pewny siebie i wg mnie przestał się uczyć. Co dobre to ta porażka zmusi go do pracy i zmiany sposobu swojej gry? Siła fizyczna i wyskok za 2-3 lata w połączeniu z traconą szybkością przestaną być jego przewagą, a wówczas zobaczymy ile zostanie z techniki (patrz Carter,McGrady, Francis, Baron Davis). Play off przy super obronie pokazują mocne i słabe strony graczy. Kto tego nie widzi to jego problem , ale widzą to tacy trenerzy jak Casey i Thibodeau stąd wiedzą jak zatrzymać Króla. James jest fenomenem ale siły, atletyczności i wszechstronności, nie jest jednak ani wirtuozem - technikiem, ani shooterem. pozdro!
        • Koziołek Zgłoś komentarz
          Do bohaterów dałbym Rose do anty dodałbym jeszcze Bryanta
          • nba fan Zgłoś komentarz
            Tak sobie czytam co niektórzy tutaj napisali i nie mogę się nadziwić. Lebron antybohaterem sezonu, bo miał cel którego nie zrealizował. Podkreślam - miał cel. Chciał zdobyć tytuł
            Czytaj całość
            mistrzowski. Nie udało się choć było blisko i za to jest antybohaterem. Naprawdę pięknie. Mógłbym tutaj wymienić setkę graczy, którzy na to miano zasłużyli bardziej niż on, zaś ich jedynym celem było zarobienie jak najwięcej za jak najmniej wysiłku. Wszyscy podkreślają, że on poszedł na łatwiznę bo wygrał grę z innymi gwiazdami, ale coś za coś. Heat praktycznie nie mieli ławki, ba im było ciężko zebrać meczowy skład przy kontuzjach. Porównajcie to z takim Dallas, które ma świetną zbilansowaną ławkę. Może i LBJ poszedł na łatwiznę, ale na pewno jest antybohaterem sezonu. Żeby tak pisać trzeba po prostu mieć niewielką wiedzą na temat koszykówki. Celowo piszę niewielką, a nie zerową, bo zerową wiedzę ma ktoś kto pisze o Lebronie, że ma przeciętny repertuar zwodów i przeciętne umiejętności strzeleckie. I wcale nie jestem jego fanem. Po prostu dla mnie już bardziej na miano antybohatera zasłużył Kobe, a o nim jak zwykle ani słowa. Chyba że jego celem nie było mistrzostwo a gładkie baty od Dallas. P.S. Derrick Rose powinien jak już być w zestawieniu jako bohater sezonu, bo grał wyśmienicie.
            • enbiej akszyn Zgłoś komentarz
              PrT ; Spurs do końca sezonu na pierwszym miejscu by na dwa dni przed play off stracić pierwsze miejsce na rzecz Chicago, a potem przegrać z Miśkami. No nie.. Jax miał mieć odejście w
              Czytaj całość
              glorii chwały, a przegrywa 0-4.. Enbiej Akszyn to jeden gość ,a autor tekstów to drugi. Ja popieram kolegą piszącego artykuł. Co do Barkley'a obaj dzielą ten sam los, są bez tytułu i sporo cierpi na tym ich ambicja.
              • ZG Zgłoś komentarz
                Jeżelli LBJ w samych finalach rzuca srednio 10 pktow mniej niz w regular sezon i jego (sorki, mimo wszystko Miami Wade'a!)pompowany balon pt. będę mistrzem znow pęka bez efektu, to jest jak
                Czytaj całość
                najbardziej przegranym facetem tego sezonu. Dopoki nie dojrzeje i dorosnie i nie bedzie sie sadzil swoim wizerunkiem, to moze cos kiedys ugra. A jak bedzie realizowal wlasne ego, bez wzgledu na ekipe, to niestety ale indywidualnie sie mistrza nie zdobywa. A jego galareta w czwartych kwartach wola o pomste do nieba!!! Facet z takim potencjalem nie powinien schodzic ponizej 30 pktow w meczu, a nie oddawac pilke Chalmersom w IV kw., kichac przed kamera i robic pseudoshow przed meczem z kredą o_O...Jak dla mnie porazka po calosci i wcale mnie to nie martwi, ze majstrem zostaja koszykarze, ktorzy potrafia spedzic cale zycie w jednym klubie, w jednym celu (vide DN), a nie napompowane lansy, ktorzy lacza sie w "drimtimy"!!! Tak przytocze tylko wypowiedz MJ-a, czy dopuszcza to, ze moglby np grac z Magicem, czy Barkleyem w jednym zespole - Majkel odpowiedzial, ze: On wolal ich ogrywać!!!.... To takie małe przesłanie dla Was fanów BURGER kinga. Pzdr
                • coma Zgłoś komentarz
                  Nie lubię takich kategorii jak bohater czy antybohater, ale pisanie w kontekście Jamesa, że grał tak czy inaczej, jest o tyle bez sensu, że koleś przyszedł do Miami w jednym konkretnym
                  Czytaj całość
                  celu i cel ten po sezonie numer 1, nie został zrealizowany. W tym sensie James jest przegrany i tyle, a postawą w finale pokazał jak się mają jego porównania (dla mnie więcej niż śmieszne) do MJ. Zdaję sobie sprawę, że w historii ligi jest wielu wybitnych graczy, którzy niczego nie ugrali, ale żaden z nich nie robił z siebie "wybrańca" i "króla". LBJ pada ofiarą własnej propagandy i absolutnie mi go nie jest szkoda. Na tym forum wypowiada się sporo dzieciaków, których przygoda z NBA rozpoczęła się od LeBrona Jamesa i każdy, nawet najbardziej merytoryczny argument pada w tym przypadku w pustkę. Rose antybohaterem sezonu ??? Yuno, my oceniamy tego samego zawodnika, ten sam zespół i ten sam sezon ??? WTF :O ??
                  • PrT Zgłoś komentarz
                    Dla mnie typy zupełnie chybione szczególnie jeżeli idzie o antybohaterów... Nie lubię Jamesa, ale jeżeli mamy być uczciwi to LBJ grał cały sezon dobrze i ocenianie go tylko przez
                    Czytaj całość
                    pryzmat finału jest śmieszne... Podobnie SAS... zagrali świetny RS, a Play-Off odpadli ze świetnie dysponowanymi niedźwiadkami... Dziwi mnie natomiast brak w tym towarzystwie Cavs z ich niesamowitym rekordem... I pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy przed przeczytaniem artykułu to czy kolega Enbiej akszyn nie zrobił antybohatera z Barkleya bo ten jest haterem LBJ... Jak się okazało stało się zupełnie odwrotnie...:)
                    • do wroclaw Zgłoś komentarz
                      Nie po to wykupiłem sobie konto na stronie nba żeby oglądać tylko skróty z finałów, więc nie wmawiaj mi czegoś jak o czymś nie wiesz!!!!! Co prawda nie oglądałem sześciu meczy, ale
                      Czytaj całość
                      widziałem np. mecze numer 4 w którym to L.J rzucił 8 powtarzam 8 PUNKTÓW(a trwała właśnie dyskusja także tutaj że L.J jest lepszy od M.J hehe)!! I w następnych meczach grał też słabo mimo iż raz miał nawet triple double(Zobacz jakie miał statystyki z finału a jakie w poprzednich rund, w tym popatrz na skuteczność i punkty zdobywane w końcówkach) to i tak drużyna przegrała a on w końcówce nie grał nic, bał się podjąć odpowiedzialności za zdobywanie potrzebnych drużynie punktów. A co do poprzednich rund play-off to może i końcówki miał świetne(nie jestem antyfanem L.J tylko chcę być obiektywny, sam lubię nawet jego grę)tylko co z tego skoro w najważniejszym momencie swojej dotychczasowej kariery(czyli w finale) nie grał już tak dobrze a wręcz jak na L.J grał słabo i gdyby nie D.W to Heat nie ugrałby pewnie tych dwóch meczy. A poprzednie rundy Heat wygrywało przy dużym udziale całej trójki chociaż L.J był najbardziej widoczny, ale co z tego jak w finale D.W go przyćmił i szkoda tylko jego kontuzji bo może to nie D.N a D.W byłby MVP finałów:P A co do "tyry" to się chłopcze nie powinieneś tutaj pokazywać po tym co pisałeś na temat L.J a co on zrobił w finale hehe więc nawet nie będę się z tobą(świadomie) spierał.
                      • enbiej akszyn Zgłoś komentarz
                        niektóre barany (Tyry do Wrocław) oglądają cały sezon a nie finał i piszą dla Was..o tym od listopada. więc trochę szacunku. sprawa pierwsza Rose antybohater? najmłodszy MVP w wieku
                        Czytaj całość
                        22 lat , pokonał samego Króla w głosowaniu. Ponadto kto przed sezonem stawiał na Byki w top4?? James swoją decyzją rzucił na siebie pewien obowiązek jak cytował kolega numer2 (Do Yuno) ,szło fajnie dopóki nie trafili się tacy co nie pękli i pokazali LeBronowi co naprawdę umie a czego nie. Jego repertuar zwodów i umiejętności strzeleckie są dość przeciętne. Bazuje na sile i atletyczności a jak za dwa trzy lata nie zdobędzie tytułu to będzie wręcz hańba i okrzyknie się go wielkim niespełnionym ala Ewing,Barkley czy Malone.
                        • tyry do wroclaw Zgłoś komentarz
                          Racja bo niektore barany patrza tylko na jego wystepy w finale
                          • PiTeR Zgłoś komentarz
                            wrocław: A kto niby zasługuje na miano antybohatera? Anwain Jamison że nie poprowadził Clevland do play off? Przecież wiadomo że takie miano daje się komuś kto miał wygrać ligę i
                            Czytaj całość
                            zawiódł. Lebron, Duncan i Kobe to są antybohaterowie tego sezonu, bo to ludzie skazani na zwycięstwa
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×