WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Anwil nie chciał D.J. Thompsona - Amerykanin zagra w Grecji

Jedenasty zespół greckiej ekstraklasy z zeszłego sezonu, Ilysiakos Ateny, został nowym pracodawcą dotychczasowego rozgrywającego Anwilu Włocławek, D.J. Thompsona. Amerykański playmaker i klub z Polski w ogóle nie podejmowali rozmów na temat przedłużenia umowy, stąd koszykarz miał zielone światło na negocjacje z innymi drużynami.
Michał Fałkowski
Michał Fałkowski

Trener Anwilu Włocławek, Emir Mutapcić, nigdy nie był zwolennikiem talentu D.J. Thompsona. Bośniacki szkoleniowiec cenił co prawda zmysł do gry kombinacyjnej amerykańskiego koszykarza, lecz miał wielkie problemy z ukryciem słabych warunków fizycznych (tylko 173 cm wzrostu) rozgrywającego w defensywie. Stąd włodarze Anwilu nie przedstawiali Thompsonowi żadnej umowy, która przedłużyłaby współpracę obu stron.

Z drugiej strony, sam Amerykanin również nie zamierzał pozostawać we Włocławku na kolejny sezon. Po zakończonych rozgrywkach już na etapie ćwierćfinału, Thompson trenował jeszcze jakiś czas w Hali Mistrzów, ale myślami był już na wakacjach w Trójmieście i Stanach Zjednoczonych. Jak mówił wtedy, z chęcią powróciłby do jednej z lig, w której już występował, czyli tureckiej lub greckiej.

Jak się okazuje, słowom Thompsona stała się zadość, wszak filigranowy playmaker podpisał kontrakt z Ilysiakosem Ateny. Stołeczny zespół w poprzednim sezonie zajął jedenaste miejsce, a od play-off dzieliły go tylko trzy zwycięstwa. Teraz drużyna kompletuje skład, który ma zapewnić jej miejsce w najlepszej ósemce ligi. Poza Thompsonem, w ekipie będzie także m.in. były gracz Polonii Warszawa, Harding Nana.

Thompson w minionym sezonie prezentował się dość chimerycznie. Z jednej strony miewał momenty bardzo dobrej gry, kiedy wykorzystywał swoją szybkość, lecz z drugiej - wielokrotnie dawał się ogrywać rywalom silniejszym fizycznie lub bardziej doświadczonym. Generalnie można powiedzieć, że oczekiwania wobec niego były zdecydowanie większe. Kibice we Włocławku liczyli na powtórkę z sezonu 2007/2008, gdy Amerykanin w barwach AZS Koszalin notował przeciętnie 15,5 punktu i 4 asysty. W tym kontekście średnie z Anwilu, delikatnie rzecz ujmując, nie powalają na kolana - 7,1 punktu i 3 asysty.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • gg 0
    Kurde mógł w takim razie wrócić do AZS-u
    Odpowiedz Zgłoś
  • Turów 0
    dobrze, sa lepsi zawodnicy od niego
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×