Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dwie różne połowy - relacja z meczu PC SIDEn Toruń - NETO PTG Sokół Łańcut

Koszykarze Polskiego Cukru SIDEn Toruń świetnie rozpoczęli pojedynek z Sokołem Łańcut. Jednak druga połowa w ich wykonaniu była słabsza i torunianie mieli trochę kłopotów z odniesieniem zwycięstwa.
Łukasz Łukaszewski
Łukasz Łukaszewski

Początek spotkania był dla torunian wyśmienity. "Twarde Pierniki" dysponowały fenomenalną skutecznością zza linii 6,75 m. Koszykarze Polskiego Cukru SIDEn Toruń trafili siedem pierwszych prób z dystansu. Aż trzy celne rzuty zza łuku w pierwszej kwarcie zanotował Jacek Jarecki. Podopieczni Eugeniusza Kijewskiego wygrali pierwszą odsłonę aż 31:18. 

- Nie udało nam się dobrze otworzyć tego spotkania. Ale to nie tylko nasza wina. To również bardzo dobra postawa gospodarzy, szczególnie w rzutach z dystansu - mówił po spotkaniu trener drużyny z Łańcuta - Dariusz Kaszowski. 

Druga kwarta była bardziej wyrównana, ale gra toczyła się wciąż pod dyktando gospodarzy. Koszykarze NETO PTG Sokół Łańcut popełniali zbyt wiele strat i nie byli w stanie zbliżyć się do rywali. Trener Dariusz Kaszowski sporo rotował składem, ale to również nie pomagała i jego podopieczni wciąż mieli około 15 punktów straty do koszykarzy z grodu Kopernika. Na przerwę obydwa zespoły udawały się przy stanie 46:31 dla graczy Polskiego Cukru SIDEn Toruń.

Wizyta w szatni nie wpłynęła dobrze na "Twarde Pierniki". Torunianie popełniali sporo strat i robili proste błędy. Dobrze wykorzystywali to goście, którzy konsekwentnie zmniejszali przewagę rywali.  Pogoń gości celnymi rzutami z dystansu napędzał Michał Baran. Jednak to Maciej Klima swoim trafieniem zmniejszył straty swojej drużyny do zaledwie czterech "oczek". Przed ostatnią kwartą gospodarze mieli tyko 5 punktów więcej od rywali. 

- Zaczęliśmy grać głupio w ataku. Na samym początku trzeciej kwarty mieliśmy 5-6 strat. Pozwoliliśmy rywalom z Łańcuta wrócić do gry - wyjaśniał trener Eugeniusz Kijewski na pomeczowej konferencji prasowej. 

Co prawda ostatnia odsłona środowego meczu rozpoczęła się od efektownej akcji 2+1 w wykonaniu Sławomira Sikory, ale nie zatrzymało to pogoni gości.  Dzięki celnym trafieniom Piotra Hałasa koszykarze Sokoła Łańcut doprowadzili do remisu po 62.  Od tego momentu na parkiecie trwała zacięta walka o każdą piłkę.

Obydwie drużyny zaczęły uszczelniać defensywę. Wśród torunian na ławce ze względu na przekroczenie limitu przewinień usiąść musiał Adam Lisewski. Drużyna gości straciła w ten sposób dwóch koszykarzy: Bartosza Dubiela i Macieja Klimę. Sporo pretensji do pracy sędziów mieli obydwaj trenerzy. Jeszcze na nieco ponad minutę przed końcem meczu przewaga torunian wynosił skromne trzy "oczka". Jednak do końca spotkania punkty zdobywali już tylko gospodarze. Najpierw jeden z dwóch rzutów osobistych trafił Aleks Perka, następnie cztery punkty w krótkim odstępie czasu dorzucił Jacek Jarecki i gospodarze pokonali Sokoła Łańcut 72:64.

- Możemy cieszyć się ze zwycięstwa, ale niepokojące jest stracenie dużej przewagi. Cały czas dobrze broniliśmy. Jednak nie graliśmy swoich zagrywek tylko chaotycznie i z tego wynikała nerwowa końcówka - powiedział Radosław Plebanek.

Aż 4 zawodników zespołu gości zakończyło spotkanie z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Najwięcej "oczek" - 12 rzucili Michał Baran i Maciej Klima. Najlepszym strzelcem gospodarzy został Jacek Jarecki. Ten zawodnik zanotował w środowym spotkaniu 15 punktów dla swojej drużyny. 

Polski Cukier SIDEn Toruń - NETO PTG Sokół Łańcut 72:64 (31:18, 15:13, 13:23, 13:10)

PC SIDEn: J. Jarecki 15, P. Śmigielski 13, M. Kowalewski 12, S. Sikora 8, R. Plebanek 8, Ł. Żytko 6, A. Perka 5, A. Lisewski 4, A. Kobus 1, W. Pagacz 0, R. Szymański 0.

Sokół:  M. Klima 12, M. Baran 12, K. Młynarski 11, T. Fortuna 10, P. Hałas 9, K. Gawrzydek 4, B. Dubiel 4, D. Pieloch 2, K. Dębski 0, J. Balawender 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (9)
  • gizbern in thorn Zgłoś komentarz
    JO to prawda że czasami wyskoczył jak guma z gaci,ale jak tylko gienek podszedł to się zmywał. Też to obczaiłem . pozdrawiam i do następnego meczyku
    • gizbern in thorn Zgłoś komentarz
      ja pierdziu co za wypowiedzi ,panowie proponuję zastąpić kijka już teraz wami he he
      • obiektywny Zgłoś komentarz
        Od drugiej kwarty skończyła się gra zespołowa Torunia (o ile takowa była przy mizernej obronie Sokoła w I-ej kw.), a zaczęły się indywidualne "popisy", stąd mecz się wyrównał (nieco
        Czytaj całość
        lepsza obrona Sokoła). Co do Łańcuta to bez rewelacji choć biję się w piersi bo sądziłem, że bedzie gorzej. Okrzyknięty superstrzelcem (po poprzednim meczu) jeden z koszykarzy z Łańcuta przy lepszej obronie przeciwnika okazał się "strzelczykiem" a w obronie nie należy do tytanów.
        • barakuda Zgłoś komentarz
          Perka grał w Kutnie a teraz gra w Toruniu. Obydwa zespoły sa mi bliskie chociaż każdy z innego powodu. Dla mnie Toruń to wciąż wspomnienia dawnego AZS-u a Barańskiego nie trawię. Ale do
          Czytaj całość
          rzeczy - powtarzałem to wielu znajomym że Aleksowi trudno się będzie odnalezć poza Kutnem. Miał tam status uwielbianej wręcz gwiazdy i wybaczano mu wszystko. To facet o dość słabej psychice i w nowym miejscu , w nowej rywalizacji jest mu trudno i to widać. A szkoda.
          • xzibit123 Zgłoś komentarz
            W drugiej połowie Sokół świetnie zastosował obronę strefową na którą Siden nie miał pomysłu a i rzuty z dystansu się skończyły:( Atak pozycyjny Sidenu nie istniał w ogóle. Tylko
            Czytaj całość
            indywidualne wejścia pod kosz. Lisewski głupio fauluje, Perka dziurawe ręce, Żytko w drugiej połowie bez pomysłu na rozegranie i zbyt wiele zanotował strat. Dobrze że udało się wygrać ale obecna postawa zespołu nie napawa optymizmem:(
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×