KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bez rozgrywających - relacja z meczu MOSiR Krosno - AZS Kutno

By wyłonić zwycięzcę w rywalizacji MOSiR Krosno z AZS Kutno potrzebne będzie kolejne spotkanie. W trzecim pojedynku obu drużyn lepsi okazali się goście.
Dawid Cysarz
Dawid Cysarz

Na przebieg sobotniego meczu ogromny wpływ miały dwie sytuacje z pierwszej połowy. Już w pierwszej kwarcie, przy prowadzeniu krośnian kostkę skręcił podstawowy rozgrywający gospodarzy - Kamil Łączyński. Od tego momentu lepiej zaczęli grać goście, którzy wykorzystywali brak byłego reprezentanta Polski.

Kutnianie zdominowali spotkanie i stopniowo powiększali swoją przewagę. Na minutę przed końcem pierwszej połowy groźnego urazu biodra doznał Rafał Glapiński. Rozgrywający krośnieńskiej ekipy opuścił halę na noszach dopiero w trakcie przerwy.

Druga połowa przebiegała pod dyktando gości, którzy kontrolowali wynik spotkania. Za rozgrywanie w drużynie Dusana Radovica wziął się Dariusz Oczkowicz, ale nie radził sobie najlepiej w tej roli. W czwartej kwarcie Orkę zmienił Łukasz Szczypka. Krośnianom brakowało pomysłu na przeprowadzenie skutecznych akcji. Dopiero w końcówce MOSiR zniwelował stratę do AZS. Ostatecznie starcie zakończyło się wygraną kutnian 76:61.

Brak dwójki rozgrywających był bardzo widoczny w szeregach krośnieńskiego klubu. Obu zabraknie w niedzielnym pojedynku. - Zostaliśmy bez rozgrywającego, ale myślę, że Darek Oczkowicz i Łukasz Szczypka wezmą na swoje barki rozgrywanie piłki. Nieraz Darek grał na jedynce i myślę, że sobie poradzimy - powiedział Marcin Salamonik.

Jeden z liderów krośnian jest jednak optymistą przed niedzielnym starciem. - Przytrafiłe się nam taki mecz w pierwszej rundzie z Dąbrową i przytrafił się w drugiej. Przy tylu meczach w krótkim odstępie czasu może zdarzyć się słabe spotkanie. Z Dąbrową jeszcze gorzej wyglądało i w ciągu dwóch dni potrafiliśmy się wziąć w garść i zagrać bardzo dobre zawody. Wydaje mi się, że nie stoimy na straconej pozycji. Wolimy majówkę spędzić w Krośnie - przyznał Sali.

W ekipie Jarosława Krysiewicza z dobrej strony pokazało się kilku zawodników. Dzięki temu trener gości w końcówce meczu mógł dać odpocząć swoim najlepszym graczom.

Czwarte spotkanie obu zespołów rozegrane zostanie w niedzielę w Krośnie. Jego początek wyznaczono na godzinę 18:00.

PBS Bank Efir Energy MOSiR Krosno - AZS WSGK Polfarmex Kutno 61:76 (16:21, 15:23, 12:20, 18:12)

MOSiR: Pisarczyk 14, Paul 12, Adamczewski 8, Łączyński 7, Salamonik 7, Cielebąk 6, Szczypka 3, Glapiński 2, Oczkowicz 2.

AZS: Dłuski 14, Jakóbczyk 13, Glabas 11, Kwiatkowski 11, Małecki 9, Bręk 6, Szwed 6, Rduch 4, Maciejewski 2.

Stan rywalizacji: 2:1 dla PBS Bank Efir Energy MOSiR Krosno

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (17)
  • barakuda Zgłoś komentarz
    Absolutnie masz rację - to jest sport a Krosno to druzyna waleczna. Jeśli kutnianie choćby przez sekundę pomyślą sobie że już w wyniku pecha Krosna są w finale to to się na nich może
    Czytaj całość
    okrutnie zemścić. Część naszych kibiców została - ja musiałem wracać. Bawcie się dobrze. Wczoraj jako kibice druzyny którą dotknął dramatyczny pech pokazaliście naprawdę klasę. Szacunek!
    • Fan Krosno Zgłoś komentarz
      Ja od początku piszę, że wszystko było w sportowej walce o piłkę, nikt nikogo umyślnie nie kontuzjował, dla mnie takie teorie spiskowe to bzdury. Może przesadziłem ze stwierdzeniem
      Czytaj całość
      "brutalny faul", ale przyznajmy, że był dość ostry chociaż na pewno niezamierzony. Chłopaki zderzyli się w locie, upadł ten drobniejszy, ale to Glapa był z piłką, a kontakt był ewidentny, dla mnie to jest faul. Jedyne pretensje jakie mam to do sędziów, ale to tłumaczyłem we wcześniejszym poście. Mimo wszystko to już historia, a gra toczy się dalej. Mieliśmy po prostu pecha i nie oszukujmy się, nasze szanse bez rozgrywających zmalały prawie do zera. Liczymy już teraz albo na cud, albo na szybki powrót do zdrowia przynajmniej jednego z rozgrywających. Kibicom z Kutna gratulujemy zwycięstwa i dziękujemy za fajną atmosferę na hali. Zapraszamy częściej, bo z tego co piszecie wnioskuję, że już dzisiaj Was niestety nie będzie. A kibice przyjezdni to zawsze dodatkowy smaczek dla rywalizacji. Zostały jeszcze dwa mecze. Kto zwycięży? Patrząc na okoliczności to Wam jest bliżej do finału chociaż wciąż przegrywacie 2:1. Ale to tylko sport, tutaj wszystko jest możliwe i my kibice z Krosna mocno wierzymy, że pomimo ogromnego pecha ta rywalizacja skończy się dla nas szczęśliwie. Pozdrawiam ;)
      • adorato Zgłoś komentarz
        trochę trzeba poczekać aż emocje opadną, wiadomo jak to jest cios dla wszystkich, że zespół w tak ważnym momencie nie może pokazać swoich możliwości bo wypadają mu 2 jedynki:(
        Czytaj całość
        emocje emocje ale gamy dalej. Dziś Krosno jak raniona zwierzyna:) osłabiona ale nadal groźna:)
        • kutnokibic Zgłoś komentarz
          podpisuje sie pod slowami barakudy. W zdarzeniach w wyniku ktorych doszlo do kontuzji zawodnikow krosna nie bylo zadnej umyslnosci. Jezeli chodzi o glapinskiego to do kontuzji doszlo w wyniku
          Czytaj całość
          sportowej walki. uwazam ze sedzia mogl gwizdnac faul glabasa ale nie musial. Oczywiscie upadek wygladal zle i az zlapalem sie za glowe. Z tego co dotarlo do mnie dzisiaj rafal jest tylko poobijany ,nie ma zlaman - to dobre wiadomosci ktore ciesza i kibicow kutna. Jezeli chodzi natomiast o kontuzje laczynskiego to teooria o umyslnym zagraniu breka jest delikatnie mowiac niepowazna. To nie dawid stanal na nodze kamila - bylo odwrotnie. Zreszta zawodnik z krosna nie mial zadnych pretensji do breka a zachowal sie jak na wielkiego sportowca przystalo. Najpierw podziekowal calemu sztabowi azs za pomoc zaraz po zdarzeniu a schodzac z boiska po meczu bil brawo kibicom kutna i powiedzial kilka milych i szczerych slow. Brawo laczka wracaj do zdrowia.
          • adorato Zgłoś komentarz
            Pozdro! i dozo:) pewnie w kolejnym sezonie!
            • barakuda Zgłoś komentarz
              Obie druzyny broniły agresywnie i obie to zapowiadały bo mecz sobotni dla obydwu był niezmiernie wazny. Polfarmex grał z nożem na gardle i zawodnicy z Kutna wiedzieli że kibice wybaczą im
              Czytaj całość
              porażkę ale nie wybaczą braku walki i determinacji. MOSiR z kolei mógłby już po zwycięstwie spokojnie szykować się na finał. Mimo tego obydwie kontuzje były według mnie przykrym ale przypadkiem nie były wynikiem celowego , złośliwego zagrania. Glapa odbił się od Glabasa a nie od Dłuskiego i róznica masy zdecydowała.W całym meczu zauważyłem dwa celowe niesportowe zagrania. Szwed rzucił piłką w gracza Krosna i słusznie dostał "dacha" a wcześniej Sali uderzył łokciem Szweda właśnie już po odgwizdanym faulu Mateusza. Cała reszta to walka - jako kibice sami jej przecież od naszych pupili oczekujemy. Chłopakom z Krosna zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia. Piszę szczerze bo wiem jak to boli. Do dziś pamiętam mecz w Kutnie - Mazur w 14 minut rzuca 16 oczek i widać że złapał wysoka formę. W pewnym momencie przy wyskoku zaczyna kuleć , schodzi z parkietu a po 3 dniach dowiadujemy się że do końca sezonu już nie zagra... tej strony sportu nigdy nie polubię , obojętnie czy dotyczy to mojego zespołu czy druzyny rywali. Jeszcze raz pozdrowienia dla kibiców z Krosna - było super.
              • marrey Zgłoś komentarz
                Do Mek, człowieku twoja teoria o kostce Łączyńskiego, absurdalna, więc nie ma co kminić... Fan Krosno, daj spokój stary, byłem po drugiej stronie boiska, prawdopodobnie jak ty, i nie
                Czytaj całość
                widziałem czy był faul na Glapińskim czy nie, i zakładam że tw również nie mogłeś tego widzieć, a jeżeli taki był to na pewno nie brutalny. Z całym szacunkiem jedynym agresywnym człowiekiem na parkiecie we wczorajszym spotkaniu był (osobiście lubię tego zawodnika) Marcin Salomonik, który najpierw wypchnął Szweda z boiska, a w kolejnej akcji uderzył go łokciem w twarz. Pozdrawiam i życzę Glapińskiemu szybkiego powrotu na boisko
                • Fan Krosno Zgłoś komentarz
                  Nie chcę nic mówić, ale to przypadkiem nie Glabas faulował Glapińskiego? W tych emocjach nie zwróciłem na to szczególnej uwagi, ale ja mam wrażenie, że to był Glabas. Chociaż nie ma
                  Czytaj całość
                  to mniejszego znaczenia, na pewno nie był to specjalny faul! Takie sytuacje gdy gra toczy się na ostro się zdarzają, ale sędziowie muszą reagować, brak reakcji na tak ostrą grę jeszcze bardziej ją zaostrza. Wychodzi na to, że bez konsekwencji można wbić zawodnika w ziemię i przy okazji go jeszcze kontuzjować. Może ten gwizdek by nic nie zmienił jeśli chodzi o wynik, ale jednak ostudziłby trochę emocje na boisku. Druga sprawa, że zawodnik bardzo cierpiał i czekał na pomoc medyczną, a ta nie mogła reagować, bo na boisku toczyła się gra, której sędziowie nie przerwali wtedy kiedy powinni i mogli to zrobić. Podsumowując: gra się na tyle na ile sędziowie pozwalają, jeśli pozwalają na tak brutalne faule to gra mogła się w pewnym momencie wymknąć spod kontroli. Sędziowie są od tego aby studzić emocje na boisku! Chociaż faul oczywiście nie był umyślny, Glapa agresywnie wchodził na kosz, Glabas (lub Dłuski) agresywnie atakował piłkę no i spotkali się w locie, a że Glapa to drobny chłopak, więc padł na parkiet. Jednak to on był zawodnikiem z piłką, więc faul ewidentny.
                  • kutnokibic Zgłoś komentarz
                    Cale koszykarskie kutno pozdrawia kamila i rafala z mosiru. mamy nadzieje ze nic powaznego sie nie zadzialo. Powrotu do zdrowia. szczegolnie dla glapy to kontuzja kamila wygladala na zwykle
                    Czytaj całość
                    skrecenie wiec za 2 tygodnie powinno byc ok. Pozdrowienia adorato - glowa mnie boli hehe
                    • adorato Zgłoś komentarz
                      Szkoda napinek:) pozdrowienia dla barakudy i reszty ekipy! akcji Łaczki nie widziałem bo mamy sektor trochę za koszem który zasłonił cała sytuację. Materiał video który mam nadzieję
                      Czytaj całość
                      otrzymamy z tvpodkarpacka wyjaśni wszystko. W pierwszej dyskusji z kolegą z Kutna on sam twierdził, że faul był ewidentny. Co do 2 sytuacji to spięcie w powietrzu Dłuskiego z Glapą... dla mnie ogólnie AZS tak jak tytuł artykułu na ich stronie będziemy walczyć do upadłego. Wydaje mi się, że zaangażowanie to podstawa ale szacunek i zdrowie zawodników bezcenne i najważniejsze. Co niektórzy o tym wczoraj zapomnieli.... Nawet jeśli żółtki nie mogli przerwać akcji bo durne przepisy! gdy Glapa leżał na parkiecie to zawodnicy AZS-u zwłaszcza Dłuski mógł akcję przerwać. A tu widzimy zwijającego się zawodnika a na przeciwnym koszu Dłuski i koledzy grają jakby nigdy nic.... dopiero po oddanym rzucie sędzia gwizdnął aby przerwać dalsze akcje. Dłuski sam powinien znać swoją siłę i walczyć jak równy z równym np z Paulem! a nie z o głowę niższym Glapińskim!! a tak poza tym widać ile wart jest dla zespołu Kamil... Dziś niestety bez 2 "1" na boisku więc będzie bardzo bardzo ciężko o korzystny wynik:( ALE WIERZYMY!
                      • Mek Zgłoś komentarz
                        z tego co się dowiedziałem to skręcona kostka Kamila to też umyślne zagranie zawodnika z Kutna który stanął specjalnie na stopę Kamila, Kamil zrobił ruch a noga została w miejscu no i
                        Czytaj całość
                        mamy skręcenie :( Faul na Glapie ewidentny na całe szczęście nic mu poważniejszego się nie stało :) oczywiście smaczku dodaje fakt iż Glapa został sfaulowany przez wychowanka Anwilu Włocławek, a zgadnijcie z jakiego miasta był sędzia który w tej akcji stał pod koszem ? dziś na jedynce zapewne Oczkowicz bo innej opcji nie ma, Oczkowicz Szczypka Pisarczyk Salamonik Paul innej piątki nie widze. Wierze że dziś wygramy :) do 18stej
                        • Fan Krosno Zgłoś komentarz
                          Zawodnik wchodzi na kosz, w powietrzu styka się z obrońcą i spada jak kłoda biodrem na parkiet. Sędziowie zero reakcji, Kutno wyprowadza akcję, a Rafał zwija się z bólu. Przecież to
                          Czytaj całość
                          jest okropny faul, a sędziowie tego nie gwiżdżą. Czy to jest normalne? Wiadomo, że nie można przerwać gry jeśli Kutno było w posiadaniu, ale jak można nie było gwizdnąć nawet faulu? Żenada... Co do fair play to cóż, wszystko było w walce o piłkę, obydwaj zawodnicy znajdowali się w górze, wtedy nie da się panować zbytnio nad ruchami. Czy da się wygrać mając siedmiu ludzi do gry i żadnego rozgrywającego? A do tego jednym z kontuzjowanych jest jeden z trójki liderów. Raczej ciężko, ale cóż, to tylko sport, nigdy nic nie wiadomo. Szkoda, że mając ten w finał w garści nagle tracimy go z pola widzenia przez jeden tak pechowy dzień. Można przegrać, ale przegrać tracąc dwóch ludzi? I to tracimy człowieka bez którego ta drużyna nie istnieje... Ehhhh, życie...
                          • uve kolarz Zgłoś komentarz
                            To jakaś bzdura, żeby na wyjeździe grać lepiej niż u siebie. Tylko wy tak potraficie. Postawię co najmniej 300zł, że Azs też jutro wygra. Jesteście nieprzewidywalni jak "drimlajnery"
                            Czytaj całość
                            w służbie lotu.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×