Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Anwil przegrał z AZS-em Koszalin! Kontuzja Dusana Katnicia

Anwil Włocławek fatalnie spisał się na finiszu, w efekcie przegrał w Koszalinie z AZS-em, którego po raz pierwszy poprowadził Gasper Okorn. Natomiast groźnie wyglądającej kontuzji doznał Dusan Katnić.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

Zawęża się z tygodnia na tydzień kadra w drużynie Miliji Bogicevicia. Plaga nie odpuszcza i tym razem dotknęła Dusana Katnicia, który jeszcze w pierwszej połowie był zmuszony opuścić boisko. 24-letni Serb doznał groźnie wyglądającej kontuzji i nie wrócił na parkiet w drugiej połowie. Tym samym włocławianie grali właściwie w szóstkę.

Nic dziwnego, że w końcówce spisali się tak słabo. Jeszcze niespełna dwie minuty przed końcem Anwil miał cztery punkty przewagi, tyle że w kluczowym momencie nie potrafił podreperować swojego dorobku, co wykorzystali - i tak słabo grający - gospodarze. Akademicy najpierw wyrównali, a następnie przypieczętowali zwycięstwo, bo dobrze na finiszu spisali się Raymond Sykes i LaceDarius Dunn.

Wcześniej, zwłaszcza w pierwszej połowie, nic nie wskazywało na zwycięstwo ekipy Gasper Okorn. AZS grał wprost beznadziejnie, a warunki dyktowali przyjezdni, którzy po 20 minutach gry mieli 11 punktów przewagi. Dopiero w drugiej części meczu Rottweilery dopadły problemy w ofensywie, na czym skorzystali koszalinianie zmniejszając dystans.

W czwartej partii gospodarze byli już w poważnych tarapatach, ale zdołali uniknąć kolejnej porażki. Warto dodać, że w 35. minucie kapitalną akcję zaliczył Deividas Dulkys. Litwin przebiegł całe boisko, mijając rywali, by na sam koniec fantastycznie zapakować piłkę do kosza.

AZS Koszalin - Anwil Włocławek 70:66 (13:22, 18:20, 16:9, 23:15)

AZS: Henry 21, Sykes 20, Dunn 19, Białek 7, Mielczarek 2, Raczyński 1, Wołoszyn 0, Brandwein 0, Bigus 0.

Anwil: Clanton 21, Dulkys 16, Sokołowski 12, Mijatović 11, Katnić 4, Hajrić 2, Kostrzewski 0.

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas

Czy w AZS-ie zadziałał efekt "nowej miotły"?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (21):
  • szenojek Zgłoś komentarz
    Straszny "szpital" we Włocławku :( Sezon jest długi, a na play-off chłopaki się wyleczą. Wtedy bójcie się ANWILU. Jednak trzeba przyznać, że AZS wyrwał, wyszarpał i wygryzł to
    Czytaj całość
    zwycięstwo. Ciekawe jak długo nowemu trenerowi wystarczy siły żeby mobilizować "Amerykanów"? Widać, że jak na nich się nie krzyknie to w obronie stają raczej nie chętnie, a Europa obroną gra ;)
    • soczystybanan Zgłoś komentarz
      W Koszalinie istnieją tylko Amerykanie... Po nich już nie ma nic..
      • luksin Zgłoś komentarz
        wielkie brawa dla anwilu!!! ja jestem dumny z mojego zespolu...gral i walczyl do konca i zrobil tyle ile mogl w tak trudnej sytuacji...anwil stracil rozgrywacza i to musialo sie tak
        Czytaj całość
        skonczyc...ale ja jestem dumny bo anwil sie nie poddal i do konca walczyl o wygrana...w 6 ke jednak na poziomie plk gra sie bardzo ciezko tym bardziej gdy ma sie naprzeciw zespol walczacy o pierwsza wygrana w ktorym gracze walcza tak naprawde o kontrakty...anwil gral z wielkim zaangazowaniem i prawdziwi kibice anwilu powinni to docenic...niestety kontuzje katnica ,grahama i pamuly ograniczyly nasza rotacje na obwodzie do dulkysa...a on jest bardziej sg-sf niz combo:)...to nie wina trenera ze rozgrywajacy zderza sie czy obija w trakcie meczu bo taki to juz sport...to nie wina klubu ze z posrod 4 nominalnych obwodowych 3 lapie kontuzje...ale ja widze w anwilu sile ,taka sile ktora moze sie tworzyc tylko gdy zespol dotyka fala problemow...sile ktora jezeli da sie ja dobrze ukierunkowac da podstawy aby walczyc o medale...bo na ta chwile wynik zalezy juz od kazdego z graczy...nawet ci ktorzy zawodza(kostrzewski) badz zagrali slabszy mecz(hairic ,sokolowski) nie moga dluzej o tym myslec bo sa bardzo zespolowi potrzebni...anwil musi stac sie monolitem i kolektywem a my kibice wlasnie teraz ten zespol powinnismy wspierac...bo latwo byc z klubem gdy wszystko jest ok...ale juz o wiele trudniej przegryzc w sobie bol porazki i bic brawo mimo trudnosci...a tego teraz nasi gracze potrzebuja...dlatego ja jestem dumny i pelen wiary w to ze trudna sytuacja pozowli stworzyc cos dobrego i jestem dumny ze zdziesiatkowny anwil potrafil tak dzielnie walczyc z azsem!!!!:)
        • ikar Zgłoś komentarz
          z takimi osłabieniami też mi niespodzianka,....
          • Asha88 Zgłoś komentarz
            Niespodzianka i to spora.
            • Rouster Zgłoś komentarz
              Teraz głowa do góry i nie ma co lamentować będzie w końcu czas aby ogrywać drugi i trzeci garnitur myślę że nawet jak będziemy przegrywać to nic ważne żeby grać ambitnie i dobrze
              Czytaj całość
              byłoby załapać się na playoff chociaż z 8 pozycji a za rok skorygować skład i powalczyć o czwórkę.Anwil na zawsze.
              • KATO Zgłoś komentarz
                akurat Stelmet ma na zbyciu rozgrywającego, którego nie może się pozbyć.Przydałby się Anwilowi
                • forbai Zgłoś komentarz
                  Czy eval Kostrzewskiego (-7) to rekord tego sezonu, czy był już ktoś gorszy?:)
                  • pacerss Zgłoś komentarz
                    Za tydzień na wycieczke do ZG . Nie da sie grac w 6, a w tydzien nic sie nie zmieni . Wiec drodzy kibice Anwilu czekamy do stycznia ;/ Z tego meczu jedynie to idzie zapamiętać
                    • Valdi_ZG Zgłoś komentarz
                      lepiej zobaczcie to
                      • forbai Zgłoś komentarz
                        Jeżeli kontuzja Katnicia jest poważna to będzie dramat Anwilu, bo w 6 grać się nie da. Poziom meczu beznadziejny, ale po osłabionym Anwilu można się było tego spodziewać. Co do AZS to
                        Czytaj całość
                        mieli wielkie szczęście, że trafili na zdziesiątkowany Anwil, bo z taką grą nie wygraliby z żadną inną drużyną. Jeszcze inna sprawa to sędziowie - poziom skandaliczny. Mnóstwo puszczonych fauli, dziwnych gwizdków. Raz zauważali faul w ataku, a w innej sytuacji nie widzieli mocniejszego. W pierwszej kwarcie zawodnicy AZS faulowali w prawie w każdej akcji, ale gdy mieli już kilka przewinień, sędziowie nagle przestali je zauważać (pewnie bojąc się, że szybko pospadają za 5 fauli).
                        • Kristof Gryczynski Zgłoś komentarz
                          Brawo AZS,niespodzianki mile widzane.Im więcej tym ciekawiej...
                          • Limak5 Zgłoś komentarz
                            Co do meczu - szkoda Anwilu, wiele kontuzji. Trudno odpowiedzieć jaki byłby wynik gdyby nie kontuzja Katnica, który nie oszukujmy się, nie gra na wysokim %.
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×