WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Przepis o dwóch Polakach na wymarciu? Prezes AZS-u Koszalin przedstawia alternatywne wyjście

- Może warto byłoby się zastanowić nad wprowadzeniem przepisu o obowiązku posiadania zespołu w niższej klasie rozgrywkowej? - proponuje Marcin Kozak, prezes AZS-u Koszalin.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

- Uważam, że zamiast przepisu o dwóch Polakach na parkiecie w ekstraklasie, który tak naprawdę daleko naszej reprezentacji nie zaprowadził, to może dobrze byłoby się zastanowić nad wprowadzeniem przepisu o obowiązku posiadania zespołu w niższej klasie rozgrywkowej. Może to byłby dobry kierunek? - zastanawia się, a zarazem proponuje Marcin Kozak, prezes AZS Koszalin.

Już od kilku lat w Tauron Basket Lidze obowiązuje przepis o dwóch Polakach, którzy muszą przebywać jednocześnie na parkiecie. Ten przepis w środowisku wywołuje wiele dyskusji, niektórzy są zdania, że ta formuła się już wykończyła i czas na zmianę w przepisach. Podobnego zdania jest prezes AZS-u Koszalin, który jest zdania, że na rynku zaczyna brakować wartościowych Polaków, których można byłoby zakontraktować do drużyny.

- Uważam, że najpierw tych graczy trzeba szkolić, ogrywać, dać im taką możliwość wstępu do ekstraklasy, a dopiero później wprowadzać obowiązek posiadania takich zawodników w składzie, bo za chwilę naprawdę nie będzie skąd brać tych zawodników z polskimi paszportami - zauważa Marcin Kozak.

- Jeżeli kluby ekstraklasy zatrudniają 10-12 zawodników na kontraktach to uważam, że zrezygnowanie z jednego, czy dwóch graczy na rzecz takiej drużyny w niższej klasie rozgrywkowej, która byłaby bezpośrednim zapleczem pierwszego zespołu, nie byłoby złym pomysłem. Myślę, że każdy występujący w ekstraklasie stać na takie rozwiązanie - dodaje prezes Akademików.

Na tę chwilę tylko pięć klubów w ekstraklasie posiada zespół rezerw, które grają na poziomie II ligi - Trefl Sopot, Rosa Radom, Śląsk Wrocław, Stelmet Zielona Góra oraz Asseco Gdynia.

W Koszalinie na ten moment zespołu rezerw nie ma, ale działacze intensywnie pracują nad tą kwestią. - Mamy podpisaną umowę o współpracy z MMKS Żak Koszalin. Trenerzy i zawodnicy pojawiają się na naszych treningach. Nie ukrywam, że jednym z celów mojej misji w koszalińskim klubie jest stworzenie drugiego zespołu, który byłby oparty na wychowankach koszalińskiej szkół koszykówki. To byłby taki pomost dla tych zawodników do gry w ekstraklasie - uważa Marcin Kozak.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Czy pomysł prezesa AZS-u byłby dobrym rozwiązaniem dla polskiej koszykówki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (28):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Przemek Bielinski 0
    No i bardzo dobrze, niech w PLK grają sami zagraniczni zawodnicy, to rewelacja dla rozwoju koszykówki. Trzeba będzie w końcu walczyć o swoje i ciężko pracować na miejsce w składzie. Potrzebna jest wolna konkurencja, a nie promowanie danej grupy na siłę, bo niby dzięki temu reprezentacja ma być lepsza. Przecież nasza kadra gra właśnie swoje maksimum i nie ma szans na więcej! Za jakiś czas znowu odnotuje spadek, bo nie będzie miał kto w niej grać. Obecny "sukces" kadry stwarza pozory, że promowanie polaków daje dobry skutek, ale tak nie jest i zostanie za 5-7 lat dobitnie zweryfikowane. Gortat i Lampe wyszli spoza systemu, a następców nie widać.
    Trzeba odpowiednio promować klubu ekstraklasy za wyniki rezerw, to zaangażują się na pewno mając w tym interes i czas to w końcu zrozumieć.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dygresja 0
    Ale jeszcze jest w niej ten "pierwiastek polski", bo Tauron to polska energia ;).
    W zasadzie możemy ten kontrowersyjny dla wielu znawców basketu przepis zlikwidować. W takiej sytuacji zlikwidujmy również reprezentację, bo zawodnicy ogrywani w drugiej lidze nie przyniosą chluby naszemu krajowi, a przecież nie ma chyba obowiązku posiadania drużyny narodowej.
    Niech nam grają Amerykanie, Serbowie, Litwini, Łotysze. Ku zadowoleniu znawców i prezesów klubów. Dla zwykłych kibiców, dla których cudowne akcje mają znaczenie równoważne z elementem identyfikacji z zawodnikami nie zostanie już nic.
    Ale kto by się tam przejmował...
    Ważne, że koszykówka wejdzie na nowy poziom.
    marcinp007ZgC "...Jeśli zaś zlikwidujemy przepis o dwóch Polakach, możemy od razu odejść od nazwy PLK...." ale ta liga juz dawno nie nazywa sie PLK tylko najpierw byl browar ,potem operator sieci komorkowej ,teraz koncen energetyczny i tylko przez opieszalosc wladz na predce wymyslono nazwe plk ale co do reszty wypowiedzi to sie zgadzam w 100%
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marcinp007ZgC 0
    "...Jeśli zaś zlikwidujemy przepis o dwóch Polakach, możemy od razu odejść od nazwy PLK...."
    ale ta liga juz dawno nie nazywa sie PLK tylko najpierw byl browar ,potem operator sieci komorkowej ,teraz koncen energetyczny i tylko przez opieszalosc wladz na predce wymyslono nazwe plk ale co do reszty wypowiedzi to sie zgadzam w 100%
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×