Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

AZS bez Woodsa też potrafi wygrywać

AZS Koszalin w niedzielny wieczór udowodnił, że nie jest tylko i wyłącznie "zespołem Qyntela Woodsa". Akademicy pokazali, że drzemie w nich spory potencjał.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

Osiem punktów (3/7 z gry), pięć asyst i tyle samo zbiórek - takim dorobkiem mógł się "pochwalić" Qyntel Woods w niedzielnym spotkaniu przeciwko Enerdze Czarnym Słupsk. Było to zdecydowanie najgorszy mecz w wykonaniu amerykańskiego lidera AZS, który w poprzednich pojedynkach ciągnął drużynę. Zespół jednak nie załamał się tym faktem i konsekwentnie realizował założenia trenera Igora Milicicia.

- Koszykówka to gra zespołowa, tutaj pięciu facetów z jednej drużyny rywalizuje z pięcioma zawodnika z drugiego zespołu. To nie jest jakaś walka pojedynczych graczy. Nie możemy bazować przecież na jednym koszykarzu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że kiedyś kryzys dopadnie Qyntela i będziemy musieli sobie z tym poradzić. Cały czas mówiliśmy sobie o tym. Ja jednak bym nie powiedział, że zagrał jakoś tragicznie, bo zebrał przecież pięć piłek i rozdał pięć asyst - uważa Szymon Szewczyk, podkoszowy Akademików.

Woodsem w tym meczu "zajął się" Karol Gruszecki, który był perfekcyjnie przygotowany do obrony przeciwko amerykańskiej gwieździe AZS. Co ciekawe sam Woods na jednym z portali społecznościowych pochwalił defensywę przeciwko jego osobie w tym spotkaniu.

AZS Koszalin bez Woodsa też funkcjonuje AZS Koszalin bez Woodsa też funkcjonuje
Amerykanin w pierwszych dwóch kwartach miał zaledwie dwa punkty, nieco lepiej spisywał się po przerwie. - Myślę, że gdzieś ten mecz będzie mu siedział w głowie i będzie chciał się zrehabilitować w następnych meczach. Takie spotkania się zdarzają. Ja w Zielonej Górze też czułem się super przed pojedynkiem, a mecz mi w ogóle nie wyszedł. Czasami tak jest. Najważniejsze jest to, że znaleźli się inni ludzie, którzy pociągnęli wynik i zakryli tę "dziurę" - przyznaje Szewczyk.

17 punktów zdobył Goran Vrbanc, z kolei 15 oczek dorzucił kapitan reprezentacji Polski - Szewczyk. 11 punktów uzbierał z kolei Dante Swanson.

Woods będzie mógł się zrehabilitować już w sobotę. Wydaje się, że okazja ku temu będzie świetna, ponieważ rywalem AZS Koszalin będzie "czerwona latarnia" ligi - Jezioro Tarnobrzeg. Ekipa Zbigniewa Pyszniaka ma wielkie problemy z defensywą - średnio na mecz traci 98,6 punktu! W Tarnobrzegu 119 oczek zdobywał PGE Turów Zgorzelec, z kolei 109 zdobyła drużyna MKS Dąbrowa Górnicza. Jakim wynikiem "pochwali się" AZS Koszalin?

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • thebigone Zgłoś komentarz
    Nigdzie w tekście nie jest użyte stwierdzenie, że Woods zagrał słabo. Naucz się czytać.
    • miasto Zgłoś komentarz
      Określenie , że Woods słabo zagrał jest bardzo krzywdzące dla tego zawodnika. Tak zagrał jak mu trener kazał .Realizował świetnie taktykę. Miał ściągać na siebie innych zawodników
      Czytaj całość
      a zdobywanie punktów miało się rozłożyć na wszystkich zawodników. Dla dziennikarza , który napisał ten artykuł jak zawodnik nie rzuci 25 pkt to zagrał słaby mecz. AZS zagrał jak klasowa drużyna. Dla mnie to niech Woods rzuca średnio 10-12 pk do tego dołoży 5 as, 8-10 zb i to będzie lepsze niż 25-28 pk a reszta polskiego składu nic nie rzuci w meczu bo będzie liczyła na Woodsa. Jakby Woods w meczu z Czarnymi widział , że innym nie idzie to pewnie by wziął ciężar zdobywania punktów na siebie i skończył mecz z 24 pkt ale nie wiadomo czy mecz byłby wtedy wygrany. On po prostu gra inteligentnie. Dyscyplina taktyczna w tym meczu wygrała.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×