Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jarosław Krysiewicz: Zagraliśmy jak typowy beniaminek

Zespół Polfarmexu Kutno dzielnie walczył z Treflem Sopot, ale ostatecznie musiał uznać wyższość rywali. - Zagraliśmy jak typowy beniaminek - mówi Jarosław Krysiewicz.
Karol Wasiek
Karol Wasiek

Polfarmex Kutno do spotkania z Treflem Sopot przystępował podbudowany zwycięstwem nad Asseco Gdynia. Na dodatek do zespołu wrócili kontuzjowani Kamil Łączyński i Bartłomiej Wołoszyn. Wydawało się, że wzmocnieni kadrowo kutnianie wywiozą zwycięstwo również z Hali Stulecia.

- Dziesięć dni temu zagraliśmy bardzo dobre spotkanie w Gdyni. Tym razem odczucia po meczu są zdecydowanie inne. Niestety nasza gra już tak dobrze nie wyglądała. Wydawało się, że mamy ten mecz pod kontrolą, ale to były tylko złudzenia... - mówił po zakończeniu spotkania Jarosław Krysiewicz, opiekun Polfarmexu Kutno.


W trzeciej kwarcie goście zbudowali kilkupunktowe prowadzenie, wpędzając sopocian w duże kłopoty. Polfarmex prowadził już 67:59, ale wówczas do głosu doszli gospodarze, którzy z dużą regularnością zaczęli trafiać do kosza.
Jarosław Krysiewicz: Będziemy walczyli o play-offy Jarosław Krysiewicz: Będziemy walczyli o play-offy
- Zagraliśmy jak typowy beniaminek z silniejszym zespołem, mocniejszym psychicznie. Mieliśmy spokojnie kontrolować spotkanie, ale wdaliśmy się niepotrzebnie w bieganinę. Chcieliśmy przerzucić drużynę Trefla Sopot, a w Hali Stulecia jest to bardzo trudne do zrealizowania. Nie jesteśmy królami w rzutach za trzy, a w ten sposób chcieliśmy właśnie wygrać. To się na nas zemściło - podkreślił Krysiewicz.

Goście w tym meczu stracili także swojego lidera - Kwamaina Mitchella. Gdy Amerykanin opuszczał boisko z powodu kontuzji, jego zespół przegrywał 76:77. Od tego czasu kutnianie zdobyli tylko siedem punktów, a sami stracili ich trzynaście. - Najgorsze jest to, że możemy stracić go na dłuższy okres - zaznaczył opiekun Polfarmexu.

Sopocianie odskoczyli Polfarmexowi na jeden punkt przewagi w tabeli, ale w Kutnie wierzą jeszcze w awans do play-offów. - Ta pierwsza ósemka nam ucieka. Będziemy walczyli do samego końca - zapewnił Krysiewicz.

Krzysztof Jakóbczyk: Zaskoczyli nas Sikora i Kemp

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • thebigone Zgłoś komentarz
    "Chcieliśmy przerzucić drużynę Trefla Sopot, a w Hali Stulecia jest to bardzo trudne do zrealizowania. Nie jesteśmy królami w rzutach za trzy, a w ten sposób chcieliśmy właśnie
    Czytaj całość
    wygrać. To się na nas zemściło." Niby wszystko wie ten nasz trener a nic z tą wiedzą nie robi. Dlaczego?
    • Karolina Ziółkowska-Bagdzińska Zgłoś komentarz
      Idea sportu zaczyna niestety umierać także w tej dyscyplinie - ale ja będę wierzyć do końca i w Polfarmex i w szóstego zawodnika-kutnowskich kibiców :)
      • Marcin Tomczak Zgłoś komentarz
        święte słowa Gabrielu, na układy nie ma rady, pisał już we wcześniejszym artykule kolega barakuda że wróbelki ćwierkały że Kutno z Treflem meczu nie wygra i że nie pozwolą na to w
        Czytaj całość
        ten czy inny sposób, szkoda że po trupach do celu pan Niedbalski ogarnął temat... do miłego usłyszenia.
        • Kibicka27 Zgłoś komentarz
          Układy, układziki. Wszędzie to samo. Szkoda.
          • Gabriel G Zgłoś komentarz
            Jak wiadomo w wojsku jest fala i w TBL też. Trefl to stary ekstraklasowy wróbel. Ludzie się znają. Ludzie się lubią. Ludzie coś razem w PLK-owskiej rodzinie przeżyli i w związku z tym
            Czytaj całość
            beniaminkowie ZAWSZE maja trudniej. Teraz jak kilka zespołów goni ósemke to się właśnie może okazać, że te niepisane układy zadziałają i Trefl wejdzie do play-off a beniaminki sobie poczekają. Jak dla mie i Pierniki i Polfarmex to ciekawsze zespoły niż Trefl i to jeden z nich powinien wejść do tej fazy. Ale tak na prawdę to wątpię. Obym się mylił.
            • nixon Zgłoś komentarz
              Faktycznie TREFL bardzo bogaty i na Eurolige idzie!
              • Marcin Tomczak Zgłoś komentarz
                Mecz stał na Wysokim poziomie, Kutno prowadziło i mecz był do wygrania, ale okoliczności 5 minut przed końcem z BRUTALNYM faulem na Kwamainie Mitchellu, rozbiły drużynę kutnowską po
                Czytaj całość
                której już nie zdołała się pozbierać, my kibice drużyny kutnowskiej widzieliśmy pracę sędziów i zachowanie sopockiej publiczności, możemy sobie pisać ale z pieniędzmi jeszcze nikt nie wygrał i tyle w temacie, najważniejsze żeby K.M. wrócił jak najszybciej do zdrowia!!!, reszta sezonu dla beniaminka będzie trudna ale kto uczciwie walczy ten ma. Powodzenia drużyno.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×