KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Coś się musiało zdarzyć, czego my nie wiemy - rozmowa z Leszkiem Dolińskim, byłym zawodnikiem i trenerem AZS-u Koszalin

Leszek Doliński, legenda AZS-u Koszalin, przedstawia swój punkt widzenia w sprawie wydarzeń w klubie. - Było widać, że coś w tej drużynie nie gra - mówi.

Karol Wasiek
Karol Wasiek

Karol Wasiek: Jak pan zareagował na informację o rozstaniu się z dotychczasowym opiekunem AZS-u Koszalin, Igorem Miliciciem?

Leszek Doliński: Trudno mi tę sprawę komentować, ponieważ nie jestem już tak bliski klubu. Jestem jedynie pilnym obserwatorem. O tę decyzję należałoby zapytać zarząd, bo oni są odpowiedzialni i władni w takich decyzjach. Można powiedzieć w ten sposób - trenerzy przychodzą, ale także odchodzą. Tak to w tym zawodzie wygląda.

Jak pan w takim razie ocenia pracę, którą wykonywał Igor Milicić? Styl zarządzania zespołem się panu podobał?

- Nie będę oceniał pracy trenerów. Od tego są władze klubów. Szkoleniowca zatrudniał zarząd AZS Koszalin. W ostatnich dniach ocenił jego pracę i zwolnił z zajmowanego stanowiska. To wszystko, co wiemy. Dla nas wszystkich w Koszalinie najważniejsze jest dobro koszykówki w naszym mieście. Czekamy na nowego trenera i sukces AZS-u w obecnym sezonie.

Zmiana trenera na miesiąc przed rozpoczęciem play-offów jest chyba poniekąd pokerową zagrywką? Można wiele ugrać, ale też sporo stracić...

- Zawsze zmiana trenera jest pewnym szokiem dla drużyny, kibiców i środowiska. Proszę spojrzeć na Polpharmę. Zespół był na ostatnim miejscu i działacze jakby naturalnie zmienili trenera. Drużyna wygrała z AZS i Asseco Gdynia. Zmiana trenera powoduje pewien bodziec w drużynie, nową krew, chemię. Zawodnicy chcą się pokazać. Dzieją się pozytywne rzeczy w zespole. Aczkolwiek nie pamiętam takiej zmiany trenera na cztery mecze przed play-offami, ale powody musiały być bardzo poważne.

Gra AZS-u Koszalin w tym sezonie może się podobać?

- Rzeczą niezaprzeczalną jest fakt, że AZS Koszalin notuje najlepszy sezon zasadniczy w historii. Zespół zajmuje najwyższe miejsce. Nigdy do tego pory nie zdarzyło się, aby Akademicy byli na tak wysokiej lokacie. AZS przez wiele miesięcy ogrywał wiele zespołów.
Doliński: Gdzieś dostał się piasek Doliński: Gdzieś dostał się piasek
Ale w ostatnim czasie ta maszynka przestała pracować, tak jak wcześniej...

- Można tak powiedzieć, ale sezon jest bardzo długi. AZS przez wiele miesięcy grał naprawdę przyzwoity basket. Jest takie stare porzekadło koszykarskie, że wartość drużyny, czyli jej wielkość, poznaje się na wiosnę, a nie na jesieni. Ostatnia przegrana z Polpharmą u siebie, która zajmowała ostatnie miejsce w tabeli, była jedną z największych sensacji w tym sezonie. Z kolei mecz z PGE Turowem Zgorzelec wszyscy widzieli. Każdy ma swój pogląd na to spotkanie. Ja także. Mogę śmiało powiedzieć, że tak słabo grającego AZS-u Koszalin na ekranach telewizji jeszcze nie widziałem.

To był wstydliwy występ koszykarzy AZS-u?

- Może nie nazwałbym tego w taki sposób. W koszykówce zdarzają się różne dni, różne spotkania. Było widać, że coś w tej drużynie nie gra. Przecież nazwiska, które są w tym zespole same za siebie mówią. To są gracze, którzy nie mogą z dnia na dzień przestać umieć grać w koszykówkę na wysokim poziomie. Szewczyk, Woods i cała reszta to nie są nowicjusze. Coś się musiało zdarzyć, czego my nie wiemy. Oby to się szybko skończyło, bo AZS Koszalin ma niezłą pozycję wyjściową do końca. Mam nadzieję, że ten sukces będzie trwał dalej.

Nie brakowało panu trochę zespołowości w grze AZS-u Koszalin?

- Jeszcze raz panu powiem - w tych trybach koszykarskich gdzieś dostał się piasek i ta maszynka przestała funkcjonować. Przyczyn nie znaleźliśmy, a skutki wszyscy widzieliśmy. Mam nadzieję, że to wszystko się szybko skończy i AZS przystąpi do fazy play-off z jak najlepszego miejsca.

Medal jest możliwy?

- Dwa lata temu nikt nie przypuszczał, że AZS zajdzie tak daleko i zdobędzie medal. W tym sezonie skład zespołu jest najlepszy w historii. To jest ekipa, która potrafi grać w koszykówkę, co zresztą udowadniała przez ostatnie miesiące. Mieliśmy takie wrażenie, że z zespołami słabszymi AZS radził sobie świetnie, z kolei z drużynami z wyższej półki mecze przegrywał zdecydowanie (nawet szczęśliwa wygrana ze Stelmetem już dawała sporo do myślenia).


AZS z Wojciechem Zeidlerem na Wikanę Start?

Czy Igor Milicić poprowadziłby AZS Koszalin do zdobycia medalu w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
  • Dariusz Peters Zgłoś komentarz
    Panowie jaki jest sens waszych postów i komentarzy , skoro nie objawiacie swoich tożsamości i twarzy??? To się nazywa obłuda!!!! Więcej wiary w siebie i odwagi odsłońcie się po kryjomu
    Czytaj całość
    w mroku każdy pluć potrafi, albo się ma coś do powiedzenia co się myśli albo chce sie kogoś obgadać lub tak tylko pomądralić ;)
    • Lektor Zgłoś komentarz
      Ten Pan widać , że zna realia nie tylko ligi ale i kraju w jakim przebywamy,.
      • Dariusz Peters Zgłoś komentarz
        Drogi Pana Leszku naprawdę mam wielki szacunek dla Pana ale tym wywiadem pokazuje Pan jak mało talentu dyplomatycznego ma Pan w sobie więc proszę go nie używać, taki duży chłopczyk a
        Czytaj całość
        pitoli nam, ze nic Pan nie wie w sprawie Pana Milicicia, jeśli nie Pan to kto?????? Szkoda że czasami ludzie przedstawiają oddanie się kolesiom " z ferajny " ponad własny honor i szacunek . Rozczarowałem się , przyznam szczerze . A Panu,Panie Igorze skoro już tak "sympatyczni kolesie " superowo podziękowali , to sie Pan przekonał, że życie w dzisiejszej Polsce to nie je bajka :) i Koszalinka też to dotyczy,więc na Pana miejscu albo do przepięknej Chorwacji ( byłem z rodziną w Makarska )albo na jakiego menadżera u kolegi Norwega z Mielna . Panu, Panie Igorze życzę wszystkiego dobrego a Panu Leszkowi życzę więcej odwagi i niezależności. Pozdrawiam obu Panów ;) :)
        • airball Zgłoś komentarz
          Z ostatnim zespołem PLK Pacocha był wystarczająco dobrym rozgrywającym, podołał zadaniu. Dodatkowo Woods potrafi grać na pozycjach 1-4, a Vrbanc ma całkiem niezły kozioł. Miał kto
          Czytaj całość
          rozgrywać, ale zadanie to dostał Dąber, czyli najgorsza opcja z możliwych. Może dlatego, że Woods i Vrbanc byli obrażeni?
          • kierwonik Zgłoś komentarz
            To posadż na ławce Wiśniewskiego i serba i pozwól rozgrywać Dłoniakowi
            • kierwonik Zgłoś komentarz
              Wszyscy pytają o styl,formę,taktykę,przygotowanie kondycyjne,teraz o szatnie,a fakt oczywisty który bezpośrednio wpłynął na ostatnie wyniki jest pomijany milczeniem,dlaczego?Niech każdy
              Czytaj całość
              przez sekundę pomyśli jak wyglądałaby gra Turowa ,Stelmetu,Rosy,Śląska,Słupska i wielu drużyn gdyby zabrakło dwóch podstawowych rozgrywających?
              • grubas ket Zgłoś komentarz
                Od początku popełniono błędy przy tworzeniu drużyny kompletując skład ze sporej grupy rekonwalescentów. Więc było od początku jasne że będą problemy. Właściwie tylko QW nie
                Czytaj całość
                zawiódł (a miałem co do niego obawy przed sezonem) choć i on miewa słabsze mecze. Rozliczanie trenera za własne błędy to hipokryzja zarządu.
                • CERTIFIED COACH Zgłoś komentarz
                  Zgadzam sie ze powody musiały byc poważne .... ZARZAD chyba nie jest kamikaze
                  • koralino Zgłoś komentarz
                    AZS zmierza do medalu po trupach a zdaje się, że medal to za wysoka poprzeczka dla nich w tym sezonie... chociaż nic nie jest jeszcze przesadzone. Wiadomo, że II runda jest trudniejsza, bo
                    Czytaj całość
                    wszystkie ekipy się znają i rozpracowywane są powtórnie. Z drugiej strony może to być kryzys, który wraz z wiosną pozytywnie wpłynie na grę w ciekawych jak dla mnie p-o, bo stawiam na udział 3 beniaminków. Powodzenia
                    • kuszak Zgłoś komentarz
                      Dwa miesiące temu pisałem że słyszałem iz Milicić jeszcze jako zawodnik lubił "mieszać" w szatni. Czyżby coś na rzeczy ?
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×