Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

40 punktów LeBrona Jamesa, 2-1 w finale NBA dla Cleveland Cavaliers!

Cleveland Cavaliers prowadzą 2-1 w wielkim finale NBA! Obronili własny parkiet, pokonując Golden State Warriors w trzecim meczu 96:91. LeBron James znów zapisał się na kartach historii.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak

Twa piękny sen sympatyków Cleveland Cavaliers! LeBron James zdobył 40 punktów (14/34 z gry) w trzecim meczu finału NBA i poprowadził Kawalerzystów do drugiego zwycięstwa nad faworytami serii, Golden State Warriors. 30-letni skrzydłowy dorzucił do swojego dorobku 12 zbiórek, osiem asyst oraz cztery przechwyty, a w końcówce meczu zaaplikował rywalom kluczowy rzut zza łuku, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 87:80. Ręka nie zadrżała mu również przy wykonywaniu prób osobistych. W przeciągu ostatnich 30 sekund trafił wszystkie cztery i przypieczętował upragniony triumf winno-złotych.


Cleveland Cavaliers we wtorek nie przegrywali nawet przez moment. Od razu narzucili swój styl gry i przede wszystkim świetnie pracowali w defensywie. Zaangażowanie pod bronionym koszem zaowocowało tym, iż goście do przerwy zdołali uzbierać zaledwie 37 oczek, a w pewnym momencie trzeciej kwarty tracili do podopiecznych Davida Blatta nawet 20 punktów (48:68).

Pomimo dużej straty, Golden State Warriors nie zamierzali składać broni. Na otwarcie decydującej odsłony zanotowali serię 8:0, a niespełna sześć minut przed końcem doprowadzili do wyniku 80:81. Zawodnikiem, który wniósł w szeregi Kalifornijczyków powiew świeżości, okazał się rezerwowy podkoszowy, David Lee. - Jestem profesjonalnym koszykarzem i do moich obowiązków należy to, że cały czas muszę być w stanie gotowości. Mam do siebie zaufanie. Moi koledzy również mi ufają - mówił na konferencji prasowej sam zainteresowany, autor dziewięciu oczek w czwartej partii. - Zobaczycie więcej Davida Lee. Grał bardzo dobrze - dodał Steve Kerr.

Gdy wydawało się, że Warriors są na najlepszej drodze, by dokonać niemożliwego i prześcignąć Cavaliers, Matthew Dellavedova wykorzystał złe zachowanie Stephena Curry'ego i popisał się skutecznym rzutem z faulem rywala. Winno-złoci prowadzili 84:80, a niespełna dwie minuty przed końcową syreną gwóźdź do złotej trumny przyjezdnych z Oakland wbił LeBron James. - Ten facet niczego się nie boi. Gra tak twardo, jak tylko potrafi - komplementował Australijczyka David Blatt. - Jego największy fan siedzi teraz w domu: Kyrie Irving. On go kocha - dodał opiekun zwycięzców.

Stephen Curry trafił jeszcze dwa rzuty zza łuku, ale było za późno, by odwrócić losy meczu. Drużyna Steve'a Kerra na moment odzyskała nadzieję, kiedy sędziowie uznali, że Dellavedova stracił piłkę przy trzypunktowym prowadzeniu gospodarzy, aczkolwiek gdy tylko obejrzeli powtórkę, szybko skorygowali swoją decyzję. Choć MVP sezonu zanotował pozornie solidne 27 oczek (7/13 za trzy), popełnił też sześć strat, a przez pierwsze 19 minut spotkania trafił tylko 1 na 7 oddanych prób z pola.

Słabe zawody rozegrali liderzy Golden State Warriors, Draymond Green i Klay Thompson. Ten pierwszy miał tylko siedem punktów (2/10 z gry), a Thompson 14 (6/16 z gry). Ani jednego oczka nie zdobył z kolei Harrison Barnes, który przestrzelił wszystkie osiem wykonanych rzutów. Kalifornijczycy przegrali nawet pomimo tego, iż zanotowali 18 ofensywnych zbiórek przy sześciu oponentów. Czy w nocy z czwartku na piątek doprowadzą do wyrównania serii? Mecz rozpocznie się o godzinie 3:00 czasu polskiego.

Oprócz wkładu LeBrona Jamesa, cenne 20 punktów dodał Matthew Dellavedova. Warto nadmienić, że skrzydłowy we wtorek przeszedł do historii NBA. Zdobył najwięcej oczek w trzech pierwszych meczach finałów (123). Poprzedni rekord należał do Ricka Barry'ego, który w 1697 roku skompletował 122 punkty. - Kiedy facet jest tak wielkiego pokroju, może pokonać cię nawet w pojedynkę - mówił o supergwieździe Cleveland Cavaliers i dwukrotnym mistrzu NBA z Miami Heat legendarny rozgrywający Detroit Pistons, Isiah Thomas.

Cleveland Cavaliers - Golden State Warriors 96:91 (24:20, 20:17, 28:18, 24:36)

Cavaliers: James 40, Dellavedova 20, Tristan Thompson 10, Smith 10, Jones 7, Mozgov 6, Shumpert 3, Miller 0.

Warriors: Curry 27, Iguodala 15, Klay Thompson 14, Lee 11, Green 7, Ezeli 5, Barbosa 4, Bogut 4, Livingston 4, Barnes 0.

Stan rywalizacji: 2-1 Cleveland Cavaliers

Która drużyna zdobędzie mistrzostwo NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / nba.com
Komentarze (13):
  • Maciej Karolczak Zgłoś komentarz
    Szyna 83 ja jestem 82 co do ortografi to pisze z telefonu zadowolony? Nie opowiadaj glupot ze takie statystyki to super jest to tylko ubliza silnym srodkowym i centrom ze facet gra na pozycji 3
    Czytaj całość
    a ma takie statystyki . Nie wapomne o oklachomie i westbrocku gdzie facet majacy 188 ma takie stats pytam sie gdzie sa tutaj centrzy . A co do jamesa zebys wiedzial wole go od bryanta to trzeba tez spojrzec na tk ze gra prawie caly mecz . Niech zagra 24 minuty to zobaczymy czy uzbiera takie stats . Ale nie to jest istotne boli mnie tylko to ze golden powinni to wygrac bez problemu a przyszedl final i zrobilo sie ooo....
    • Maciej Karolczak Zgłoś komentarz
      Rece opadaja kazda druzyna clipers san antonio zmiotla by clevlend z parkietu a. Golden nagle oblecial strach ze moga wygrac james prosze was gosciu gra na takiej slabej skutecznosci nic golden
      Czytaj całość
      tylko zbierac i niech rzucaja ci co umia to robic nagle barnes i green graja padake a barbossa to niech gra najlepiej 30 sekund . No rece opadaja takie nienormalne play-off w tym roku sa ze szok naprawde dajcie tu san antonio i clevlend nie ma leonard zaopiekuje sie wielkim dla mnie nie specjalnie jamesem bo oddac 35 rzutow trafic 15 to kobe mial lepsze stats . I nie ma clevlend . Golgden wstyd wstyd wstyd.
      • Apamac Zgłoś komentarz
        Where amzaning happens... where Deli & LBJ happens... Masakra , od nagorszej defensywy z 16 teamow w PO stali sie najlepsza... oby jeszcze 2 mecze do przodu. Ale bedzie jeszcze mega ciezko dla
        Czytaj całość
        Cavs w tej serii.
        • ssddbuziaczek Zgłoś komentarz
          Przy stanie 83:88 pilke posiada Curry a LbJ na wslizgu ewidentnie go fauluje. Sedziowie odgwizduja faul ale na MD po walce o pilke...porazka sedziow na calej lini. Mecz moglby sie zakonczyc
          Czytaj całość
          inaczej. Ale mam nadzieje ze Green I Barnes rozwiaza nogi i rece i w koncu zaczna cos robic. Curry i Thompson sie obudza i 4:3 jak najbardziej realne ;)
          • Sopa Zgłoś komentarz
            Szacun dla Cavs. Po prostu.
            • pepsiBKS Zgłoś komentarz
              Wydaje mi się, że Lebron nie pozwoli Wojownikom zdobyć swojego terenu i seria może się skończyć szybciej niż można by przypuszczać. 4:1 dla Cavs bardzo prawdopodobne po dzisiejszym (a
              Czytaj całość
              właściwie wczorajszym, jeśli trzymać się podziału na strefy czasowe).
              • Rafi Grudziądz Zgłoś komentarz
                Nie jestem fanem Lebrona bo to nie moja koszykówka, ale za to co zrobił w pierwszych trzech meczach finału wielki szacun!!!
                • Pruchin Zgłoś komentarz
                  Kiedy Kobe Bryant rzucał z taką skutecznością większość "Fanów NBA" pociło się tutaj. Kiedy Lebron tak rzuca ( nie pierwszy mecz) nie ma o tym ani słowa. Jestem pod wrażeniem jego
                  Czytaj całość
                  determinacji i tego co Cavs wyprawiają bez Irvinga i Lova. Golden już raz przegrywali serię i wygrali. Teraz będzie trudniej chyba , bo James poczuł krew. Mój syn Kibicuje Lebronowi ja nie :-) Niech wygra lepszy zespół w finałach. Najlepiej w siódmym meczu !!! Fanom Lebrona i Cavs gratuluję
                  • MDM Ostrovia _ fan Zgłoś komentarz
                    No i Super! Clevland tak dalej po mistrzostwo!
                    • R77 Zgłoś komentarz
                      I co.... "Król jest 1-LBJ"....!!!!!!! Coś czuję, że będzie 1:4 lub 2:4 dla CAVS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • Byczek93 Zgłoś komentarz
                        Rick Barry w 1697 roku skompletował ich 122. zaśmiane Brawo CAVS w takim skłądzie leją GSW ,szacun.Widać jak Lebron chce dać tytuł dla tego miasta!
                        • Zubek2001 Zgłoś komentarz
                          Pięknie. Nie spodziewałdm się triumfu dzisiaj
                          • zimar Zgłoś komentarz
                            Będzie wstyd, jak to Wojownicy przegrają z drużyną bez trzech podstawowych graczy - chociaż to już jest mały obciach.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×