Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Detroit Pistons pokonali Toronto Raptors, play-offy coraz bliżej

Czwarte zwycięstwo z rzędu, bilans 31-29 i duża szansa na awans do fazy play-off. Tak ma się sytuacja Detroit Pistons, którzy w niedzielę okazali się lepsi od wiceliderów Konferencji Wschodniej, Toronto Raptors.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
East News

Kyle Lowry odpoczywał, a bez niego Dinozaurom nie udało się triumfować na trudnym terenie w Detroit. Kanadyjczycy dobrze prezentowali się tylko do zmiany stron i wówczas wypracowali sobie nawet dziewięć punktów przewagi. Trzecia kwarta, która padła łupem Tłoków w stosunku 37:20, przesądziła o losach spotkania. 

Szóstka zawodników gospodarzy zdobyła 10 lub więcej punktów, a przewodził im Reggie Jackson. Ten miał 19 punktów oraz osiem asyst, Andre Drummond dodał 15 oczek i 18 zbiórek. Pistons umieścili w koszu aż 57-procent rzutów z gry, w tym 12 celnych na 23 oddane próby zza łuku. - Młodzi, głupi. Tacy właśnie jesteśmy. Cały czas walczymy i wkładamy w to dużo serca. Wychodzimy na parkiet i staramy się być najlepszą wersją siebie - mówił Jackson.

Drużyna prowadzona przez Stana Van Gundy'ego przerwała pasmo pięciu porażek i obecnie legitymuje się serią czterech zwycięstw. Bilans 31-29 umiejscawia ich na 9. miejscu w Konferencji Wschodniej, ale mają już o jedno zwycięstwo więcej od ósmych Chicago Bulls (30-28) i siódmych Charlotte Hornets (30-28). O awans do fazy play-off w Konferencji Wschodniej walczy też drużyna Marcina Gortata, Washington Wizards. Ci wygrali 28 meczów, a przegrali 30. 

W niedzielę Toronto Raptors na nic zdało się 27 oczek Terrence'a Rossa czy 20 punktów DeMara DeRozana. - Ten zespół walczy o siódme i ósme miejsce. Kazdy mecz się dla nich liczy. Jeśli ktoś myśli, że będzie mógł zagrać przeciwko nim zrelaksowany, to się zdziwi, bo jest wręcz odwrotnie. Trzeba grać jeszcze twardziej - komentował DeRozan.

Portland Trail Blazers rozstrzelali Indianę Pacers. Goście ze stanu Oregon zaaplikowali rywalom 14 rzutów zza linii 7 metrów i 24 centymetrów, a świetnie w tym elemencie spisywali się Damian Lillard (5/8 za trzy) i Meyers Leonard (4/5 za trzy). Ten pierwszy zapisał na swoim koncie 33 punkty, 20 w pierwszej kwarcie. Okazał się to najlepszy wynik dnia. 

Podopieczni Terry'ego Stottsa wygrali 13 na 15 ostatnich meczów i są na 7. miejscu w Konferencji Zachodniej przed Houston Rockets. Pacers zawiedli swoich sympatyków i przegrali na własnym parkiecie 11 raz w sezonie. Słabo spisywał się nawet Paul George, który chybił 11 rzutów na 15 rzutów. Tyle samo prób przestrzelił Monta Ellis.

Udany debiut w barwach Miami Heat zanotował Joe Johnson. Strzelec, mający pomóc drużynie z Florydy w awansie do fazy play-off i późniejszej walce o mistrzowski tytuł zdobył 12 punktów. - Jest to swojego rodzaju nowość, ale byłem na to przygotowany. To wyzwanie i już na nie czekam. Każde spotkanie będzie dla nas bardzo istotne w kontekście awansu do play-offów. Muszę mieć tę mentalność - mówił były All-Star, Joe Johnson.

Goście nie mieli większych problemów, aby pokonać New York Knicks w Madison Squre Garden. Spotkanie zakończyło się wynikiem 98:81 właśnie dla Heat. Dwyane Wade zdobył 26 oczek, a 16 punktów i 11 zbiórek uzbierał Hassan Whiteside. Nowojorczykom nie pomogło 25 oczek Carmelo Anthony'ego.

Wyniki:

Atlanta Hawks - Charlotte Hornets 87:76 (25:9, 21:23, 22:25, 19:19)
(Bazemore 14, Horford 13, Millsap 13, Hardaway Jr. 11 - Williams 16, Lin 15)

Detroit Pistons - Toronto Raptors 114:101 (23:25, 29:27, 37:20, 25:29)
(Jackson 19, Caldwell-Pope 16, Drummond 15 - Ross 27, DeRozan 20, Wright 13)

Indiana Pacers - Portland Trail Blazers 102:111 (27:39, 27:26, 23:22, 25:24)
(Ellis 18, Jordan Hill 15, George Hill 14 - Lillard 33, Henderson 19, McCollum 19, Leonard 17)

Orlando Magic - Philadelphia 76ers 130:116 (40:26, 37:25, 25:36, 28:29)
(Oladipo 28, Vucevic 28, Gordon 22, Hezonja 13 - Okafor 26, Canaan 18, Smith 17)

Dallas Mavericks - Minnesota Timberwolves 128:101 (39:24, 26:30, 34:20, 29:27)
(Parsons 29, Matthews 15, Lee 13 - Muhammad 24, Wiggins 15, Rubio 14)

New York Knicks - Miami Heat 81:98 (19:23, 20:21, 26:25, 15:29)
(Anthony 25, Lopez 14, Thomas 12 - Wade 26, Whiteside 16, Deng 15)

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / nba.com

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×