KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żona Stephena Curry'ego chce karać sędziów

Golden State Warriors w słabym stylu przegrali u siebie mecz nr 5 Finałów NBA, a Stephen Curry wypadł blado w pojedynku z Kyrie'm Irvingiem. Co na to żona Curry'ego? Miała pretensje do sędziów.

Maciej Kwiatkowski
Maciej Kwiatkowski
Żona Stephena Curry'ego coraz aktywniej komentuje na Twitterze Finały NBA AFP / Żona Stephena Curry'ego coraz aktywniej komentuje na Twitterze Finały NBA

Cleveland Cavaliers pokonali w Oakland grających bez zawieszonego Draymonda Greena Golden State Warriors 112:97. Żona Stephena Curry'ego Ayesha Curry była sfrustrowana pracą sędziów w tym spotkaniu i dała temu wyraz na swoim Twitterze.

Po zakończeniu meczu zapytała publicznie:

- Czy sędziowie mogą być karani grzywną?

Jej opinia oczywiście spotkała się z lawiną krytyki i z personalnymi atakami. Internet nie marnuje takich okazji. Zwłaszcza, gdy ktoś po porażce szuka usprawiedliwienia w decyzjach sędziowskich

40 minut później pani Curry dodała:

- To niesamowite jak szybko zaczęliście mnie wyzywać i życzyć bólu mojej rodzinie. Przecież nie napisałam nic złego w Waszym kierunku.

Żona Curry'ego od kilku dni aktywnie komentuje wydarzenia Finałów NBA. W niedzielę naśmiewała się z LeBrona Jamesa, który nie chciał wdać się w pojedynek słowny z Klayem Thompsonem, kiedy snajper Warriors naigrywał się z lidera Cavaliers.

Ayesha nie jest pierwszą żoną gwiazdy NBA, która w trakcie tych play-offów skrytykowała sędziów na Twitterze. Zrobiła to wcześniej małżonka Dwyane'a Wade'a  Gabrielle Union, która pod koniec kwietnia pisała:

- Sędziowie muszą być karani pieniężnie. Złe sędziowanie zasługuje na grzywnę i zawieszenie.

Wydawało się, że Warriors, prowadząc już 3-1, łatwo pokonają Cavaliers w serii decydującej o mistrzostwie. Zwłaszcza, że piąty mecz rozgrywali u siebie. Zawieszenie Greena po meczu nr 4 spowodowało jednak, że grając bez swojego najlepszego defensora, w meczu nr 5 obrońcy tytułu mieli ogromne problemy w obronie. James i Kyrie Irving rzucili obaj po 41 punktów, Curry tylko 25 i dojdzie do meczu nr 6, który rozegrany zostanie w czwartek w Cleveland. Seria toczy się do czterech zwycięstw.

ZOBACZ WIDEO Sparodiował Loewa i wysyła Piszczka na badania antydopingowe
Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Twitter
Komentarze (7)
  • Pruchin Zgłoś komentarz
    Powiem tak : Kobe Bryant zakończył występy w NBA i ze spokojem oglądam cyrk ! Pierwszą osobą , która urosła w piórka jest Green. Ważny gracz w rotacji Kerra ... wybrany do składu All
    Czytaj całość
    Star Game ......... Jednak pewne reguły obowiązują! Nie lubię Lebrona Jamesa , ale zachowanie słowne w stosunku do niego jest poniżej pewnej granicy. Sorry ale Green to może tyłek lizać Lebronowi pod warunkiem , że buzie wymyje! Brak szacunku w sporcie jest tragicznym przykładem , co ludziom robi sława i pieniądz Facet jest mistrzem NBA bo trafił do drużyny , która ma swój czas i uważa że jest Mistrzem Ceremoni. Co do pani Curry to proponuje by zajęła się swoim Instagramem! Sędziowie to ludzie- popełniają błędy ... Każdy wie ile w przeciągu lat zrobili "JAJ" w ważnych momentach meczy NBA! Każdy z nas może ich krytykować , ale to specjalna komisja ocenia ich zachowania! Wiele razy nawalali , pomagali , wręcz byli za jedną drużyną lub zawodnikiem. Jedno jest pewne ... pani Curry nadal powinna zająć się Instagramem , bo przy żonie DW3 ( która jest aktorką ) wypada blado!
    • b90 Zgłoś komentarz
      powaliło się w du.. od hajsu i sławy dzięki mężowi. Nienawidzę takich pustaków które wcinają nosa tam gdzie nie trzeba. Ciekawe jakby jej nikt nie obserwował i nikt jej nie znał to
      Czytaj całość
      też by to napisała. Chciała zabłysnąć ale została szybko sprowadzona na ziemie.
      • GeDo Zgłoś komentarz
        Widocznie komus mocno zalezało by przedłuzyc serie meczów o mistrzostwo, 4:1 to by był blamaz Cavaliers a tak w najgorszym przypadku będzie 4:2 a moze nawet i 4:3.Green wracaj juz.
        • Bytomianin91 Zgłoś komentarz
          Ma kobitka rację. Poziom sędziowania w NBA jest porażająco niski. Może groźba kary byłaby odpowiednim motywatorem do lepszej pracy.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×