Kokpit Kibice

Stelmet wciąż bez wyjazdowej wygranej w Lidze Mistrzów!

Stelmet BC Zielona Góra świetnie spisuje się we własnym obiekcie, ale w Lidze Mistrzów wciąż nie wygrał na wyjeździe. Zespół Artura Gronka wyraźnie uległ niemieckiemu MHP Riesen Ludwigsburg. To piąta przegrana klubu z Winnego Grodu w rozgrywkach.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski
PAP / PAP/Lech Muszyński

Zaskakująca jest przemiana mistrzów Polski. We własnym obiekcie radzą sobie ze wszystkimi, nawet z wymagającymi rywalami. Potrafią wyjść z opresji, zachować zimną krew. Co innego w meczach wyjazdowych, w których kompletnie sobie nie radzą. Zielonogórzanie po raz kolejny polegli, a wynik nie pokazuje pełnego obrazu spotkania.

Prawda jest taka, że gracze Artura Gronka nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w tej konfrontacji. MHP Riesen szybko objęło wyraźne prowadzenie, które spokojnie kontrolowało. Stelmet ani razu się porządnie nie zbliżył, nie postraszył gospodarzy. Ekipa z Ludwigsburga utrzymywała klub z Winnego Grodu na bezpieczną odległość.

Dopiero w ostatniej kwarcie sytuacja się zmieniła. Tyle że wynikało to z rozluźnienia w szeregach zespołu Johna Patricka. Podopieczni amerykańskiego szkoleniowca nie naciskali już na naszą drużynę, która znacząco powiększyła swój dorobek i zarazem zmniejszyła rozmiary porażki.

W gruncie rzeczy mistrzowie Polski nie mieli powodów do zadowolenia. W całym meczu popełnili mnóstwo strat, ale przede wszystkim na zbyt wiele pozwolili MHP Riesen w premierowej odsłonie. Wówczas to miejscowi koszykarze złapali odpowiedni rytm i trafiali z półdystansu i za trzy.

W szeregach zielonogórzan znakomicie zagrał Łukasz Koszarek. Doświadczony rozgrywający imponował świetną skutecznością oraz - co akurat nie jest żadnym zaskoczeniem - kluczowymi podaniami. Ogółem 32-letni koszykarz zgromadził 22 punkty oraz 7 asyst. Oprócz niego bardzo dobrze zagrali Nemanja Djurisić (15 punktów i 5 zbiórek) oraz Vladimir Dragicević (12 punktów, 9 zbiórek).

Gospodarzy do wygranej poprowadził Johannes Thiemann, autor 20 punktów. Warto jednak dodać, że niemiecki zawodnik aż połowę swojego dorobku wywalczył na linii rzutów wolnych, gdzie nie pomylił się ani razu.

MHP Riesen Ludwigsburg - Stelmet BC Zielona Góra 87:77 (27:13, 19:22, 24:18, 17:24)

MHP Riesen: Thiemann 20, Martin 12, Cooley 11, Hammonds 9, Toppert 9, Cotton 7, Loesing 7, Crawford 7, Breunig 3, Kone 2, McCray 0.

Stelmet BC: Koszarek 22, Djurisić 15, Dragicević 12, Florence 7, Kelati 6, Moore 4, Hrycaniuk 4, Gruszecki 3, Zamojski 2, Vaughn 2.

Basketball Champions League, grupa E

Lp Drużyna W P + - +/-
1 Besiktas Stambuł 12 2 1178 1050 128
2 AEK Ateny 9 5 1107 992 115
3 Partizan Belgrad 8 6 1038 1046 -8
4 MHP Riesen Ludwigsburg 8 6 1150 1058 92
5 Banco di Sardegna Sassari 7 7 1099 1108 -9
6 Spirou Charleroi 6 8 1040 1113 -73
7 Stelmet BC Zielona Góra 4 10 1020 1084 -64
8 Szolnoki Olaj 2 12 1020 1201 -181

ZOBACZ WIDEO Robert Lewandowski powinien być trzeci (źródło: TVP SA)

Czy Stelmet BC Zielona Góra wyjdzie z grupy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (15):

  • Henryk Zgłoś komentarz
    Nie szkodzi, jeszcze przyjdzie czas kiedy Zastal będzie wygrywał i na wyjazdach, nie wcześniej to poźniej, ale.
    • VinniV Zgłoś komentarz
      Szkoła Gronka... a niektórzy i tak będą go bronić... ten cżłowiek to najsłabsze ogniwo zespołu i powinien jak najszybciej zostać wymieniony.
      • Reixen ZG Zgłoś komentarz
        Straty, straty i jeszcze raz straty. Florence i Kelati jak dzieci w podstawówce. Gdzie te doświadczenie? Gdzie te opanowanie?
        • SlavicPride Zgłoś komentarz
          Ostatnio fajnie się stawia na I KWARTĘ wtopioną przez Zastal... Na Lublin było 3,20... Weszło jak w masło! Na Anwil jest 2,85... Korci mnie ;-)
          • Gruener Veltliner Zgłoś komentarz
            Przypomnijcie mi, kiedy Stelmet zagrał w tym sezonie systematyczną koszykówkę? Mam na myśli 4-5 punktowych akcji na kwartę, po których widać rozpracowanie wariantów gry przeciwnika!
            • SlavicPride Zgłoś komentarz
              To ja może uprzedzę naszego treneiro... Przyczyny porażki są następujące: 1. I kwarta, która po raz kolejny okazała się żenadą na poziomie amatorskiej gry osiedlowej: - podania
              Czytaj całość
              do przeciwnika - gubienie piłki - kroki - wisienka na torcie: "Strategia" polegająca na tym, że Koszarek będąc na parkiecie, nie rozgrywa, a jego rolę przejmuje Kelati który oddaje piłkę przeciwnikowi, lub w rozgrywanie bawi się zawodnik z pozycji nr 5! No k.rwa genialne! 2. Komentatorzy NC+ już przed meczem zauważyli, że Ludwigsburg wygra mecz, jeśli zagra na swojej normalnej skuteczności za 3! I K.RWA ZAGRAŁ! Co prawda ostateczne statystyki mieli (co i tak nie jest mało) na poziomie 45% (11/24), ale większość meczu mieli na poziomie 55% (10/18)! Ten punkt jest bezpośrednio związany z punktem 3! 3. OBRONA - a raczej jej brak! Większą część meczu była na poziomie ZEROWYM! Zaistniała na 3 minuty przed końcem meczu!
              • dziadek60 Zgłoś komentarz
                Coś mi się zdaje że Niemcy grali znaczną piłką.
                • Ździmir Zgłoś komentarz
                  Przeszli obok meczu. Kapitan to za mało. Zupełny brak zaangażowania u co poniektórych. Thomas 'strata' Kelati. Z drugiej strony, trudno było zagrać dzisiaj na poziomie przeciwnika.
                  Czytaj całość
                  Przynajmniej przez trzy kwarty. Zabrakło zęba pokazanego w ostatnich pięciu spotkaniach. Trzymamy kciuki w piątek!
                  • Henryk Zgłoś komentarz
                    "Tradycji" przegrywania przez Dziki meczów na wyjeździe stało się zadość, jednak szkoda.
                    • lukas_2409 Zgłoś komentarz
                      Chłopcy przegrali z mężczyznami hahaha dobry tekst ale niestety tak to jest stelmet przegrał dzis z niemiecką Polpharmą przykre ale prawdziwe z niewolnika nie ma pracowników
                      • marzami Zgłoś komentarz
                        Co tu dużo pisać.....szkoda:(
                        • clubb Zgłoś komentarz
                          To było po prostu przykre! Nic nie było grane po raz kolejny. Zabawa pod blokiem z kolegami kto lepiej trafi do kosza butelką po winie, ale i tak znajdzie się "kolega" który powie, że
                          Czytaj całość
                          plujemy na zespół.
                          • Hannah Zgłoś komentarz
                            Nędza, nędza, nędza. Strata, strata, strata. Kelati 8 strat? My nie radzimy sobie z szybką koszykówką. Gramy wtedy rachitycznie. Bez pomysłu. Gubimy się. Porażka.
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×