WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gasper Okorn pokonał byłego rywala z PLK. "Pomogła nam kiepska skuteczność Rosy z dystansu"

Wojciech Kamiński ponownie zmierzył się z Gasperem Okornem, pracującym kiedyś w PLK. Musiał uznać wyższość rywala, którego Petrol Olimpija Lublana pokonała Rosę 80:72. - Byliśmy bardziej waleczni - powiedział Jordan Morgan, najlepszy gracz meczu.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
WP SportoweFakty / Michał Domnik / Koszykówka

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

W meczu z Rosą drużyna Petrol Olimpiji Lublana odniosła drugie zwycięstwo w bieżącej edycji Basketball Champions League, dzięki któremu podtrzymała szansę na awans do kolejnej fazy. Po wygranej (80:72) zepchnęła radomski zespół na ostatnie, ósme miejsce w grupie C, a sama awansowała na siódmą lokatę. - Dla nas to zwycięstwo było konieczne, aby liczyć się jeszcze w grze o wyjście z grupy - przyznał Jordan Morgan.

- Ten mecz był trudny, ale daliśmy radę, utrzymaliśmy nerwy na wodzy i koncentrację. Zrobiliśmy różnicę zwłaszcza w drugiej kwarcie, kiedy w naszych zagraniach było dużo energii - podkreślił center drużyny ze stolicy Słowenii. Drugą odsłonę Amerykanin i koledzy wygrali 24:15. - Trzeba pamiętać o tym, że nie graliśmy w optymalnym składzie, nie było z nami kontuzjowanego Talora. Inni zawodnicy jednak go zastąpili, stanowiliśmy drużynę, rzuciliśmy 80 punktów - kontynuował 26-latek, nawiązując do absencji Talora Battle, rozgrywającego.

- W pierwszej połowie świetnie spisaliśmy się w obronie, ale defensywa z drugiej jest zdecydowanie do poprawy. Było sporo niedociągnięć w naszej grze, jak mała liczba ofensywnych zbiórek, ale walczyliśmy, pokazaliśmy naszą siłę i tym przechyliliśmy szalę zwycięstwa na naszą stronę. Przed nami jeszcze wiele spotkań w tym sezonie, w tym w Lidze Mistrzów, w której chcemy grać dużo lepiej. Mam nadzieję, że to będzie pierwsze z serii wygranych w tych rozgrywkach - dodał Morgan, który był najlepszym zawodnikiem meczu. Przez ponad 35 minut spędzonych na parkiecie uzbierał pokaźne double-double: 21 punktów i 14 zbiórek, dominując pod koszami. 

- Odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo, bez żadnych dyskusji. Jestem bardzo usatysfakcjonowany tym rezultatem, naszą postawą w obronie, energią na parkiecie, oczywiście nie w przekroju całego meczu, ponieważ trzecia kwarta była straszna, co powiedziałem zawodnikom - zaznaczył z kolei Gasper Okorn. Tuż po zmianie stron Olimpija straciła bowiem 28 z 72 punktów rzuconych przez Rosę w całym spotkaniu.

- Jeśli przestaniemy grać, jak to miało miejsce w tej części, przede wszystkim w obronie, będziemy mieli problemy z każdym rywalem. Reakcja zespołu od początku czwartej kwarty była jednak dobra, w ciągu dwóch minut "odskoczyliśmy" na 18 punktów, trafialiśmy łatwe rzuty. Później kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń - nie ukrywał znany w Polsce trener, który w sezonie 2008/2009 pracował w Czarnych Słupsk, zaś w 2013/2014 - w AZS-ie Koszalin, kiedy mierzył się m.in. z Wojciechem Kamińskim.

- Pomogła nam kiepska skuteczność Rosy z dystansu, ponieważ gdyby przeciwnicy trafili te próby, a tracili wtedy do nas osiem "oczek", gra byłaby otwarta. Jestem zadowolony z wyniku, ale nie z naszej postawy w końcowych minutach meczu, gdy roztrwoniliśmy większość z naszej 18-punktowej przewagi - zakończył Okorn. Rosa wykorzystała tylko 5 z 23 prób zza łuku, przy efektywności 10/26 gospodarzy w tym elemencie.

ZOBACZ WIDEO: Polak przez 14 lat brał narkotyki. "Byłem zniewolony. Nie chciałem tak dłużej żyć"






Czy Gasper Okorn wróci do PLK?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×