WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sam Dower i MKS Dąbrowa Górnicza. Te drogi nie potrafią się zejść na dobre

Sam Dower miał być silnym punktem MKS-u Dąbrowa Górnicza w nowym sezonie. Niestety dla obu stron amerykańskiemu skrzydłowemu we znaki dała się "stara" kontuzja. Historia niejako się powtórzyła.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Materiały prasowe / Dorota Murska / Na zdjęciu: Sam Dower

Sam Dower miał być solidnym wzmocnieniem dla MKS-u. Był głodny gry, pełny energii i chęci do walki. Chciał o sobie przypomnieć i prowadzić drużynę do sukcesów. Na przeszkodzie "stanęło" jednak kolano... - Z moim ciałem i moją rodziną jest już wszystko dobrze. Teraz mam swoje nowe cele - mówił w sierpniu, jeszcze przed przylotem do Polski.

28-latek pojawił się w Dąbrowie Górniczej, rozegrał kilka sparingów i wyglądał naprawdę nieźle. Pokazał, że będzie solidnym punktem w rotacji trenera Jacka Winnickiego. Niestety dla obu stron, po sparingu z Anwilem Włocławek pojawił się problem.

Zawodnik zaczął uskarżać się na ból w kolanie. - Potrzebuję po prostu trochę czasu na odpoczynek. To nic poważnego - zapewniał wówczas. Życie jednak wszystko zweryfikowało. W momencie, gdy drużyna przygotowywała się do turnieju w Gliwicach jasne już było, że Dower w MKS-ie nie zagra. - Niestety. Na turniej nie jadę i to koniec - rzucił ze smutkiem.

- Potrzebowałem czasu, żeby dojść do siebie. Zarówno fizycznie, po mojej kontuzji, jak i mentalnie - tak tłumaczył Dower swoją przerwę od koszykówki. Przypomnijmy, że już po sezonie 2015/2016 miał wrócić do Dąbrowy Górniczej na kolejne rozgrywki. Wtedy nie pojawił się w ogóle w Polsce.

ZOBACZ WIDEO MŚ 2018. Wiadomo, co Kubiak odpowiedział na środkowy palec Bułgara. "Każde spięcie wychodziło na ich korzyść"

Teraz w klubie z Zagłębia powrócono do tematu. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że kontrakt owiany jest ryzykiem. Dower nie grał przez dwa lata, a stan jego kolana nie był perfekcyjny. Jak się okazało, był po prostu zły, a zawodnik chcąc jeszcze grać w koszykówkę musi poddać się operacji.

W klubowej skarbonce MKS-u nie ma pieniędzy na jego zastępstwo, dlatego Jacek Winnicki nawet nie nazywa tego problemem. Wie bowiem, że na nowego gracza nie ma co liczyć i musi skupić się na tym kogo ma. - To nie jest problem, ponieważ nie mamy środków finansowych, żeby wziąć gracza. Musimy zostać w tej dziesiątce, która jest teraz - skomentował sytuację trener Winnicki.

Co ciekawe już bez Dowera dąbrowianie wygrali m.in. turniej w Gliwicach i mecz o Puchar Prezydenta Miasta Krosno.

Czy brak Dowera pozbawi MKS walki o play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Guli 0
    Jeszcze sezon się nie zaczął a tu już braki kadrowe. Mam pytanie do włodarzy MKS-u. Całą rundę rewanżową poprzedniego sezonu grała drużyna w okrojonym składzie a już mecz w sześciu z Cukrem Toruń przeszedł do historii. Nikt nie wyciąga wniosków albo nie chce widzieć albo liczy że się jakoś uda. Czas chyba zmienić zajęcie panowie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×