WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Memoriał Romana Wysockiego: zacięty finał dla Kinga Szczecin

W finale memoriału Romana Wysockiego koszykarze Kinga Szczecin wygrali ze Spójnią Stargard 77:70. Derbowy pojedynek był zacięty, a beniaminek Energa Basket Ligi potwierdził, że u siebie będzie trudnym przeciwnikiem.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
Materiały prasowe / Andrzej Romański / Energa Basket Liga / Na zdjęciu: Martynas Paliukenas

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Niedzielny mecz był próbą generalną przed spotkaniem, które odbędzie się już w 1. kolejce EBL. Spójnia zmierzy się w Stargardzie z Kingiem 6 października. Nawet wczesna godzina rozgrywania tych zawodów była sprawdzeniem tego, co wydarzy się za 13 dni. Takich emocji można sobie również życzyć w lidze, choć przez większość pojedynków gra dla bezstronnych kibiców była trudna do oglądania. Nie brakowało walki, przewinień i twardej defensywy. Znacznie mniej było natomiast finezyjnych akcji w ataku.

Ofensywa w ogóle nie kleiła się przez pierwszą połowę. Spójnia swoje braki nadrabiała ambicją. Trzeba przyznać, że szczególnie pierwsza piątka dobrze radziła sobie z przeciwnikiem. King też na niewiele pozwalał gospodarzom i po 20 minutach prowadził 31:27. Stargardzianie mieli swój moment na początku meczu (9:3). W trzeciej kwarcie wilki odjechały na 10 punktów, ale Spójnia po akcjach Anthonego Hickey’a, Marcina Dymały i Piotra Pamuły niwelowała straty.

Czwarta kwarta była jeszcze bardziej zacięta. Nie brakowało też kontrowersji, co tylko pobudzało żywiołową publiczność. Gospodarze wychodzili na prowadzenie, ale rywale odpowiadali trafieniami. Do tego byli faulowani i pewnie egzekwowali rzuty wolne (22/27). Spójnia w tym elemencie miała tylko dziewięć prób i trafiła siedem. W końcówce górą było doświadczenie Pawła Kikowskiego i Martynasa Paliukenasa. Swoje dorzucił też Jakub Schenk.

Paliukenas został MVP turnieju, a najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Kikowskiego. Strzelec wolno się rozkręcał, ale w drugiej połowie wszedł na najwyższe obroty. Dla Spójni najwięcej punktów zdobył Marcin Dymała. Meczu nie dokończyli Albert Owens (skręcił kostkę) oraz Anthony Hickey i Nick Madray (obaj popełnili pięć przewinień).

Wcześniej odbył się mecz o trzecie miejsce. AZS Koszalin pokonał Energę Kotwicę Kołobrzeg 101:77. Początkowo nieznacznie przeważali I-ligowcy, którzy trafiali za trzy punkty. W całym meczu ich skuteczność w tym elemencie była wysoka - 10/19. Nie byli jednak w stanie utrzymać tempa drużyny z EBL. Trener Dragan Nikolić dał dłużej pograć kilku zmiennikom oraz testowanemu Brandonowi Waltersowi. Na tle słabszego przeciwnika amerykański podkoszowy prezentował się solidnie. Nie zagrali natomiast Grzegorz Surmacz oraz Drew Brandon. Obwodowy w ogóle nie wystąpił w tym turnieju.

W końcówce sędziowie odesłali do szatni Daniela Grujicia, a chwilę później trenera Energi Kotwicy Dawida Mieczkowskiego. Młody szkoleniowiec kilka razy nie zgadzał się z arbitrami i dostał od nich dwa przewinienia techniczne.

Wyniki:

Spójnia Stargard - King Szczecin 70:77 (14:12, 13:19, 23:22, 20:24)

Spójnia: Marcin Dymała 17, Piotr Pamuła 13, Wojciech Fraś 10, Anthony Hickey 9, Nick Madray 6, Hubert Pabian 5, Albert Owens 4, Dawid Bręk 3, Maciej Raczyński 3.

King: Paweł Kikowski 19, Martynas Paliukenas 15, Tauras Jogela 14, Jakub Schenk 10, Martynas Sajus 5, Darrell Harris 4, Kaspars Vecvagars 4, Mateusz Bartosz 2, Łukasz Diduszko 2, Dominik Wilczek 2.

Energa Kotwica Kołobrzeg - AZS Koszalin 77:101 (20:31, 17:20, 22:31, 18:19)

Energa Kotwica: Jakub Zalewski 18, Łukasz Bodych 13, Szymon Ryżek 11, Gracjan Dobriański 7, Daniel Grujić 7, Damian Janiak 7, Paweł Lasota 5, Przemysław Wrona 5, Jakub Stanios 4, Kamil Izraelski 0.

AZS: Marko Tejić 20, Maciej Kucharek 19, Aleksandar Radulović 16, Krzysztof Jakóbczyk 12, Brandon Walters 12, Dragoslav Papić 11, Alan Czujkowski 9, Marek Zywert 2.

ZOBACZ WIDEO Serie A: 19. sekunda meczu i gol! Empoli miało piorunujący początek, ale przegrało [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]






Kto wygra w ligowym meczu 6 października?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (27):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • JackoR 0
    Nie ma co porównywać Spójni i Kinga, i to jeszcze co do pierwszych występów Kinga. Spójnia to klub z wieloletnimi tradycjami, były okresy, że w zasadzie to był ostatni przyczółek koszykarski w regionie. King natomiast odbudował koszykówkę w Szczecinie, która na lata w ogóle przestała funkcjonować w świadomości szczecińskich kibiców. A i teraz ciężko się koszykówce przebić marketingowo i medialnie. Tak, że te wszystkie podśmiechujki z frekwencji, pustawej hali itd. są słabe! Zwłaszcza ze strony kibiców, którzy mają w zasadzie jeden silny klub i jedną dyscyplinę ekstraklasową w mieście /nie jestem broń Boże złośliwy, stwierdzam fakt po prostu/. Miejsce koszykówki w Stargardzie, Ostrowie Wlkp, Starogardzie Gdańskim itd. jest inne niż w Szczecinie. A w Szczecinie dzięki Kingowi to miejsce i tak staje się coraz lepsze, ale cudów się nie zrobi od razu.
    marolstar nie zgadzam się że klub musi rywalizować z innymi dyscyplinami o kibiców. Albo się jest kibicem danej dyscypliny albo nie. To nie supermarket czy nawet teatr. W sporcie rywalizacja może być o kibica tylko wtedy kiedy mecze są o tej samej porze. Pamiętasz konfrontację o awans do 1 ligi. ? W Stargardzie jest hala na ok 2500 ludzi, na pierwszym meczu było Was ok 50 na trzecim ok 100. W Szczecinie była hala na 1200 a było Was 400-500, Ze Stargardu przyjechało 700-800.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • JackoR 0
    Dla "normalnego" kibica pasją jest sport. Rywalizacja, emocje itp. W Szczecinie i Policach kilka klubów będzie walczyło o najwyższe lokaty. Dojdą do tego memoriały lekkoatletyczne i niezły turniej tenisowy. O piłce nożnej, która mimo wszystko ma największą frekwencję nie wspomnę. Kto się zamyka na to, sam traci. Dlatego też nie można ludzi krytykować za to, że nie są tylko fanami jednej dyscypliny czy klubu.
    marolstar Ta pierwsza grupa to tzw. Janusze lub Małysze i ich nie liczę, ta druga grupa jest mniejszością, jest też trzecia grupa "normalni kibice" dla których to jest pasja i żadna np siatkówka nie będzie dla nich alternatywą. Czy myśli że mnie np interesuje sekcja siatkarska Spójni ???? Zobaczę czasami jaki jest wynik i tyle ale np siatkówkę w wydaniu reprezentacyjnym już oglądam
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marolstar 0
    Ta pierwsza grupa to tzw. Janusze lub Małysze i ich nie liczę, ta druga grupa jest mniejszością, jest też trzecia grupa "normalni kibice" dla których to jest pasja i żadna np siatkówka nie będzie dla nich alternatywą. Czy myśli że mnie np interesuje sekcja siatkarska Spójni ???? Zobaczę czasami jaki jest wynik i tyle ale np siatkówkę w wydaniu reprezentacyjnym już oglądam
    maler Niektórzy są kibicami i traktują to jak dobrą zabawę, a niektórzy szowinistycznymi maniakami, dla których to jedyny sens życia...Kochają swoją drużynę miłością chorą i zaborczą. Śmieszne, a raczej żałosne...
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×