WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Butler przywitał się z kibicami w Filadelfii, Celtics wygrali szlagier z Raptors

Jimmy Butler w świetny sposób zadebiutował przed kibicami w Filadelfii, a 76ers pokonali w tym meczu Utah Jazz. Hitowe starcie padło łupem Boston Celtics, którzy po dogrywce pokonali Toronto Raptors. Wielki występ zaliczył Kyrie Irving.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Getty Images / Mitchell Leff / Na zdjęciu: Jimmy Butler

To był niezapomniany wieczór w Filadelfii. Wszystkie bilety wyprzedane, pełna hala, Allen Iverson na trybunach. - Atmosfera była wspaniała - przyznał później Joel Embiid. W barwach drużyny 76ers przed swoimi nowymi kibicami zadebiutował Jimmy Butler i przywitał się z nimi w najlepszy możliwy sposób. Skrzydłowy trafił 12 na 15 oddanych rzutów z gry, zdobył 28 punktów i miał siedem asyst. 

Philadelphia 76ers po zaciętym meczu pokonali Utah Jazz. Ben Simmons dał im prowadzenie 109:107 niespełna minutę przed końcem, a Butler po ścięciu pod kosz i podaniu właśnie od Simmonsa zdobył kluczowe punkty. Sixers triumfowali 113:107. To ich ósme zwycięstwo na własnym parkiecie w tym sezonie, u siebie są niepokonani. W ostatnich 30 meczach w hali Wells Fargo Center zwyciężali 29 razy. To robi wrażenie. 

- Wiedziałem, że to świetni kibice i tłum na pewno będzie podekscytowany - mówił o swoim debiucie Jimmy Butler. - Teraz mam ich po swojej stronie i to zdecydowanie lepsze uczucie. Ci fani mają najbardziej chwytliwą przyśpiewkę, nuciłem ją sobie w głowie, kiedy tu przychodziłem - śmiał się 29-latek. 

Jazzmanów próbował ratować Donovan Mitchell, ale ich lider przestrzelił zbyt wiele rzutów. Miał 31 "oczek" i cztery przechwyty, ale także zero asyst i kiepską skuteczność. Mitchell wykorzystał tylko 1 na 11 prób za trzy, całe Utah trafiło zaledwie cztery "trójki".

Hit na miarę dwóch czołowych drużyn Konferencji Wschodniej. Boston Celtics zrewanżowali się Toronto Raptors za porażkę (101:113) z 20 października. To był fantastyczny spektakl, drużyna z Massachusetts odrobiła cztery punkty w ostatnie półtorej minuty, dzięki czemu doprowadziła do dogrywki, bo rzut na zwycięstwo chybił Kawhi Leonard

Tę pomyłkę Raptors przypłacili "życiem", bo w dodatkowej odsłonie dominowali już tylko Celtics. A w zasadzie Kyrie Irving. Miał udział we wszystkich 16 zdobytych punktach swojej drużyny w dogrywce, albo sam kończył akcje, albo asystował. - Trafił dziś kilka rzutów, które nam się podobały. Wow - nie krył zachwytu jego klubowy kolega, Gordon Hayward. - Złapałem się na tym, że byłem jego fanem. Kiedy się nakręca i wchodzi na swoje obroty, nie jesteś w stanie go zatrzymać. I Raptors też nie byli - dodawał skrzydłowy.

Irving zdobył 43 punkty i 11 asyst, wykorzystał 18 na 26 oddanych prób. - Kyrie wykonał świetną robotę w czwartej kwarcie, trafiając naprawdę ważne rzuty - komplementował rywala nawet Leonard, który zanotował na swoim koncie 31 "oczek" i 15 zbiórek. - My walczyliśmy do końca, ale oni byli lepsi w końcówce - mówił lider "Dinozaurów". Dla nich to dopiero czwarta porażka w trwających rozgrywkach. Cały czas są liderami Wschodu. 

Anthony Davis dominował po obu stronach parkietu i dzięki swojej determinacji dał New Orleans Pelicans zwycięstwo nad New York Knicks 129:124. Skrzydłowy zdobył rekordowe dla siebie w tym sezonie 43 punkty, zebrał 17 piłek i miał pięć asyst. Drużyna z Luizjany odrobiła 11 punktów w czwartej kwarcie. Nie wszystko ułożyło się jednak po jej myśli, bo o dużym pechu może mówić jej rozgrywający. Elfrid Payton wrócił do gry po dziewięciu meczach absencji i znów nabawił się urazu.

Wyniki:

Boston Celtics - Toronto Raptors 123:116 po dogrywce (30:27, 24:25, 24:30, 29:25, 16:9)
(Irving 43, Tatum 21, Hayward 15 - Leonard 31, Ibaka 21, Siakam 16)

Indiana Pacers - Miami Heat 99:91 (18:27, 32:16, 22:24, 27:24)
(Evans 23, Bogdanovic 16, Sabonis 15 - Richardson 28, Whiteside 12, McGruder 11)

Philadelphia 76ers - Utah Jazz 113:107 (38:24, 16:28, 32:32, 27:23)
(Butler 28, Embiid 23, Redick 16 - Mitchell 31, Ingles 14, Rubio 13, Favors 13)

Washington Wizards - Brooklyn Nets 104:115 (30:26, 24:30, 25:35, 25:24)
(Howard 25, Beal 20, Oubre Jr. 18 - Dinwiddie 25, Russell 23, Allen 16)

Memphis Grizzlies - Sacramento Kings 112:104 (29:28, 33:23, 25:27, 25:26)
(Jackson Jr. 27, Conley 19, Gasol 19 - Fox 23, Hield 16, Shumpert 12, Bogdanovic 12)

Minnesota Timberwolves - Portland Trail Blazers 112:96 (29:21, 26:22, 28:24, 29:29)
(Wiggins 23, Rose 17, Covington 14 - McCollum 18, Lillard 16, Nurkic 13)

New Orleans Pelicans - New York Knicks 129:124 (16:32, 38:32, 34:32, 41:28)
(Davis 43, Holiday 24, Randle 19 - Hardaway Jr. 30, Burke 24, Mudiay 19)

Milwaukee Bucks - Chicago Bulls 123:104 (27:40, 18:23, 46:17, 32:24)
(Bledsoe 25, Antetokounmpo 23, Middleton 23 - Parker 21, Holiday 20, Blakeney 18)

ZOBACZ WIDEO Dawid Kubacki liderem Polaków. "Ufam trenerowi i realizuję jego plan"



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Jimmy Butler będzie gwiazdą 76ers?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Katon el Gordo 0
    Ależ w NBA mrowie graczy z numerem 23 na koszulce (z uwielbienia lub z kompleksu Michaela Jordana)..... A swoją drogą na początku sezonu Marcin Gortat mówił, że potrzeba 20-30 meczów na złapanie chemii z nowym zespołem. A Butler przyszedł do 76'ers parę dni temu i już sobie poradził.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×