WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA: James i Wade spotkali się po raz ostatni, chwile wzruszenia w Staples Center

LeBron James i Dwyane Wade rywalizowali ze sobą po raz ostatni, był to mecz pełen dramaturgii. Dwie legendy, dwóch przyjaciół. Obaj nie kryli wzruszenia.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Getty Images / Harry How / Na zdjęciu od lewej: Lebron James i Dwyane Wade

Dwyane Wade i LeBron James spotkali się ostatni raz na koszykarskim parkiecie, "Flash" odwiedził Staples Center i było to wydarzenie, które na długo utkwi w pamięci. Dwie legendy, kiedyś wspólnie mistrzowie NBA z Miami Heat, koledzy także w Cleveland Cavaliers, ostatnio rywale. Mówili, że ich relacje wybiegają poza horyzonty koszykówki i są bliskimi przyjaciółmi. 

Poniedziałkowy mecz w Mieście Aniołów trzymał w napięciu do ostatnich sekund. Główne role odgrywali właśnie LeBron James i Dwyane Wade, skrzydłowy "Jeziorowców" trafił dwa rzuty osobiste, które doprowadziły do wyniku 108:105. Takim też rezultatem zakończyło się to spotkanie. Gracz Miami Heat dwukrotnie chybił zza łuku, bardzo dobrze kryty przez Jamesa. Wade mógł wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, a później doprowadzić do wyrównania. Po końcowej syrenie obaj nie kryli wzruszenia. 

LA Lakers zanotowali szósty triumf w siódmym spotkaniu. Kyle Kuzma zdobył 33 punkty, James był blisko triple-double, zapisał przy swoim nazwisku 28 "oczek", dziewięć zebranych piłek oraz 12 asyst. Wade spędził na parkiecie 32 minuty, w tym czasie zdobył 15 punktów, pięć zbiórek i 10 asyst. Nie był to jednak jego dzień strzelecki, ponieważ trafił tylko 6 na 19 rzutów z gry, przestrzelił w tym wszystkie siedem prób za trzy.

Ostatnio dużo słyszy się o tym, iż Joel Embiid ma problem w Filadelfii, rzekomo nie jest zadowolony ze swojej roli w zespole. Kameruńczyk na konferencji prasowej po ostatnim meczu, ubrany w bluzę z napisem "Proces" wyjaśniał, co się dzieje. Wcześniej rzucił 24 punkty i miał osiem zbiórek, prowadząc Philadelhpię 76ers do zwycięstwa 116:102 nad Detroit Pistons. 

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Krzysztof Głowacki na rajskich wakacjach z partnerką

- Uwielbiam wszystkich, kocham swoich kolegów z drużyny, sztab szkoleniowy. Myślę, że wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą o tym. Jestem sfrustrowany, ponieważ trzymam się naprawdę wysokiego standardu, zawsze oczekuje od siebie bardzo dużo - mówił Joel Embiid. Środkowy wrócił do składu "Szóstek" po meczu przerwy, dostał od trenera czas na odpoczynek. 

Podopieczni Bretta Browna pokonali Detroit Pistons drugi raz w przeciągu czterech dni, było to także czwarte spotkanie obu ekip w sezonie. Bilans bezpośrednich starć 3-1 dla 76ers. Nie obyło się jednak bez kłopotów, urazu pachwiny nabawił się Jimmy Butler, który opuścił parkiet w pierwszej połowie i już nie wrócił do gry. Wkrótce okaże się, jak poważna jest dolegliwość skrzydłowego. 

W zespole "Tłoków" trener Dwane Casey dał odpocząć Blake'owi Griffinowi. Andre Drummond miał double-double na poziomie 21 punktów oraz 17 zbiórek, a Luke Kennard zdobył 28 punktów, wykorzystując 5 na 8 oddanych rzutów za trzy, ale i to okazało się zbyt mało. 76ers triumfowali po raz 19. w sezonie, Pistons przegrali dwunasty mecz. 

Anthony Davis w poprzednim meczu zainkasował cios kolanem od Blake'a Griffina, przez co czuł dyskomfort i nie był w stanie występować na 100-procent swoich możliwości. New Orleans Pelicans mimo wszystko pokonali wtedy Detroit Pistons. Tym razem sam Davis zaliczył bardzo dobry występ, lecz drużyna z Luizjany musiała uznać wyższość świetnie dysponowanych Boston Celtics.

Davis zdobył 41 punktów, wykorzystał połowę oddanych rzutów, bo trafił 17 na 34 próby, miał ponadto siedem zbiórek i cztery przechwyty. Chociaż dwukrotnie został też zablokowany przez debiutanta Roberta Williamsa. - On zdobył 41 punktów. Myślę, że każdy zostanie zablokowany od czasu do czasu, nie ma w tym nic nadzwyczajnego - tłumaczył trener Alvin Gentry. Celtics musieli radzić sobie bez Kyriego Irvinga i reszta zespołu stanęła na wysokości zadania.

Marcus Morris trafił 5 na 8 rzutów zza łuku, zaaplikował rywalom aż 31 "oczek". Jayson Tatum dodał 21 punktów, a Terry Rozier miał 10 "oczek", siedem zbiórek i sześć asyst. Celtowie odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu, które zbliża ich do czwartych w Konferencji Wschodniej Indiana Pacers (17-10). 

Dallas Mavericks bez żadnych problemów pokonali Orlando Magic 101:76, dla nich to z kolei siódmy triumf w ostatnich dziewięciu meczach. Luka Doncić uzbierał siedem punktów, 11 zbiórek, dziewięć asyst i otarł się o triple-double. To wszystko w zaledwie 26 minut, trener Rick Carlisle nie chciał eksploatować swoich liderów.

Marcin Gortat w drugim meczu z rzędu nie otrzymał od trenera Doca Riversa ani minuty. Jego Los Angeles Clippers pokonali Phoenix Suns, aczkolwiek dopiero po dogrywce. Tobias Harris rzucił 33 punkty, a Danilo Gallinari 25 "oczek". 

Stephen Curry był nie do zatrzymania, rzucił 38 punktów, miał 7 na 14 w rzutach za trzy, a Golden State Warriors pokonali Minnesotę Timberwolves 116:108. Klay Thompson dodał 26 "oczek", Kevin Durant 22. Dla aktualnych mistrzów NBA to 19. sukces w sezonie. 

Wyniki:

Indiana Pacers - Washington Wizards 109:101 (29:33, 30:17, 28:25, 22:26)
(Turner 26, Bogdanovic 22, Evans 18 - Beal 30, Oubre Jr. 23, Rivers 13)

Philadelphia 76ers - Detroit Pistons 116:102 (38:29, 18:18, 31:29, 29:26)
(Embiid 24, Korkmaz 18, Simmons 13 - Kennard 28, Drummond 21, Jackson 15)

Boston Celtics - New Orleans Pelicans 113:100 (28:21, 31:32, 24:19, 30:28)
(Morris 31, Tatum 21, Brown 19 - Davis 41, Randle 20)

Chicago Bulls - Sacramento Kings 89:108 (33:26, 23:19, 18:36, 15:27)
(LaVine 19, Markkanen 13 - Fox 25, Bagley III 16, Bogdanovic 16, Shumpert 14, Hield 14)

Milwaukee Bucks - Cleveland Cavaliers 108:92 (31:18, 28:23, 25:25, 24:26)
(Bledsoe 20, Brogdon 18, Middleton 16 - Nance Jr. 16, Sexton 15, Thompson 12)

Oklahoma City Thunder - Utah Jazz 122:113 (30:22, 27:24, 42:29, 23:38)
(George 31, Schroder 23, Adams 22 - Mitchell 19, Gobert 13, Crowder 13, Favors 12)

Dallas Mavericks - Orlando Magic 101:76 (24:19, 28:21, 23:13, 26:23)
(Barnes 19, Brunson 17, Powell 16 - Simmons 18, Gordon 10)

Denver Nuggets - Memphis Grizzlies 105:99 (26:22, 29:28, 29:33, 21:16)
(Jokic 27, Morris 20, Murray 16 - Conley 19, Mack 14, Green 13)

Phoenix Suns - Los Angeles Clippers 119:123 po dogrywce (29:21, 27:37, 30:30, 25:23, 8:12)
(Ayton 20, Bridges 19, Holmes 19, Jackson 18 - Harris 33, Gallinari 25, Gilgeous-Alexander 16)

Golden State Warriors - Minnesota Timberwolves 116:108 (30:24, 33:33, 28:20, 25:31)
(Curry 38, Thompson 26, Durant 22 - Towns 31, Rose 21, Wiggins 20)

Los Angeles Lakers - Miami Heat 108:105 (27:23, 28:35, 29:25, 24:22)
(Kuzma 33, James 28, Caldwell-Pope 11 - Winslow 28, Wade 15, Olynyk 15, Adebayo 12)

Czy LeBron James zostanie MVP sezonu zasadniczego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Anwil ponad wszystko 1
    Jimmy ma stylowo najładniejszy rzut na świecie. To taka wspolczesna wersja Pippena. Butler is the best.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Katon el Gordo 0
    Nie trzeba było długo czekać, żeby po przyjściu Butlera do Philadelphii zaczęły się "kwasy" w zespole. Jakoś tak się dziwnie składa, że wszędzie tam dokąd przychodzi Jimmy Butler zaraz zaczynają się problemy i inni młodzi i perspektywiczni zawodnicy czują się niepotrzebni w drużynie, w której dotąd odgrywali pierwszoplanowe role (Rose, Towns, Wiggins teraz Embiid a zaraz pewnie ktoś następny). PHILADELPHIA 76’ers NIE IDŹCIE TĄ DROGĄ. Szkoda potencjału nagromadzonego przez lata tankowania.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×