Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koszykówka dała w kość Gortatowi. "Mamy człowieka przeoranego przez sport"

Przez kilkanaście lat gry Polak zarobił ogromne pieniądze, ale nic za darmo. Marcin Gortat sam przyznaje, że duża liczba spotkań zostawiła trwały ślad w jego zdrowiu.
Krzysztof Gieszczyk
Krzysztof Gieszczyk
Marcin Gortat Newspix / Artur Marcinkowski / Na zdjęciu: Marcin Gortat

Nie wiadomo, co Marcin Gortat będzie robił w kolejnym sezonie. Polski środkowy został w lutym zwolniony z Los Angeles Clippers (więcej przeczytasz tutaj). Na koniec obecnych rozgrywek Polakowi kończył się kontrakt z klubem z Kalifornii i wszystko wskazywało na to, że nie zostanie przedłużony. LAC przebudowują zespół i zabrakło w nim miejsca dla 35-latka.

Od razu pojawiły się nieoficjalne informacje o nowym zespole Gortata w NBA. Polak był bliski podpisania kontraktu jako wolny zawodnik z Los Angeles Lakers i Golden State Warriors, jednak ostatecznie nie doszło do umowy. Reprezentant Polski dostał wszystkie pieniądze z LAC (13,5 mln dolarów za ten sezon) i został bogatym bezrobotnym.

Jak długo? Od wakacji będzie mógł wybierać w ofertach z NBA, o ile takie nadejdą. Inne kierunki niemal na pewno nie wchodzą w rachubę. - Nie będzie innych kierunków, to zapowiadam już dzisiaj, nie ma co spekulować. Nie będzie żadnej drużyny euroligowej, Chin, Rosji, Polski. Będą co najwyżej mecze charytatywne - powiedział Gortat w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Tylko w NBA polski środkowy zarobił ponad 81 mln dolarów brutto. Nie musi więc gonić za pieniędzmi, tym bardziej że na parkiecie zostawił sporo zdrowia. Był koszykarzem, który nie doznał żadnej poważnej kontuzji od 2007 roku, kiedy zaczynał grę w Orlando Magic. Wielka liczba rozegranych spotkań daje o sobie znać, co przyznał sam koszykarz.

- Mam już swoje lata. Grając w Clippersach miałem sezon taki, a nie inny, a do tego doszły jeszcze normalne urazy, lekki ból kolana, problem z biodrem, z plecami. Wszyscy mówią "Polish Machine", "Polish Hammer", ale warto pamiętać, że od 15 lat nie opuściłem spotkania, brałem udział w każdym treningu. Przez 12 sezonów w NBA mam rozegranych tyle meczów, ile niektórzy zawodnicy przez 15-16 sezonów. Mam przebieg weterana z 15-letnim stażem. Do tego dołóżmy mecze kadry, moje aktywności w fundacji, moje letnie campy i mamy człowieka, który jest już trochę przeorany przez sport - powiedział Gortat dla "RZ".

CZYTAJ TAKŻE Marcin Gortat spotkał się z Tomaszem Gollobem. "Tomek potrzebuje cudu. Codziennie się za niego modlę" >>

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Nowa rola Lewandowskiego w kadrze. "Byłem zachwycony tym co pokazał!"

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • Mariusz Sala Zgłoś komentarz
    Na dobre relacje musi teraz po tym wszystkim osiąść. Ja typuje Pogoń Ruda Śląska jako nowy klub Gortata.
    • Oko Na Maroko Zgłoś komentarz
      A co on jest jednym graczem który gral w Nba?? Inni jakoś nie narzekaja, po wiekszej ilosci meczów/sezonów/lat na karku. To po co gral, jak go to tak wiele kosztowalo i z tego co mowi,
      Czytaj całość
      przyplacil zdrowiem?!? Po co sie pchal do Nba, jak mu tak zle tam było? Zmuszali go do tego, nic nie płacąc?!? Oj Gortat, pograzasz sie tymi wypowiedziami, lepiej grales niz zachowujesz sie poza parkietem, tak jak bylo z ta odmową gry w kadrze, bo nie pokryli mu ubezpieczenia. Wez juz przestan sie ośmieszać czlowieku i zajmij biznesami, zamiast śnić o Warriors.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×