WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mniejsza siła rażenia mistrzów. DeMarcus Cousins zerwał mięsień czworogłowy

Środkowy Golden State Warriors, DeMarcus Cousins, w przegranym meczu fazy play-off z Los Angeles Clippers, doznał bardzo poważnej kontuzji. Ta najprawdopodobniej wykluczy go z gry do końca sezonu.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Getty Images / Jane Tyska / Na zdjęciu: DeMarcus Cousins

Panujący obecnie mistrzowie ligi NBA, Golden State Warriors, doskonale rozpoczęli rywalizację w fazie play-off. Przystąpili do niej z pierwszego miejsca, a los skojarzył ich z Los Angeles Clippers. Mecz otwarcia rozstrzygnęli na swoja korzyść, wygrywając 121:104. W starciu numer dwa tak kolorowo już nie było. Wojownicy ostatecznie przegrali 131:135, trwoniąc olbrzymią przewagę. W dodatku już na początku spotkania stracili ważne ogniwo.

W jednej z akcji DeMarcus Cousins udanie przeciął podanie do Ivicy Zubaca i popędził na kosz rywali. Kontry jednak nie dokończył, bowiem upadł na parkiet, z którego nie podnosił się przez pewien czas. Niestety, pierwsze prognozy, mówiące o tym, że "Boogie" mógł nawet zerwać mięsień czworogłowy, potwierdziły się. Tym samym oznacza to dla 28-latka dłuższą przerwę i niemal na 100 procent koniec rywalizacji w obecnym sezonie, do którego przecież i tak przystępował ze znacznym opóźnieniem.

Blazers pojadą do Oklahomy w komfortowej sytuacji. Dwukrotnie obronili swój parkiet >>

Cousins swój pierwszy pojedynek w sezonie rozegrał dopiero 18 stycznia. Wcześniej stracił praktycznie równo 12 miesięcy po tym, jak na początku 2018 roku doznał zerwania ścięgna Achillesa. Latem porozumiał się w sprawie krótkoterminowej umowy z Golden State i wiadomym było, że wróci na parkiet dopiero wtedy, jak będzie w pełni sprawny. Tak też się stało, w związku z czym on sam miał duże nadzieje związane ze swoją grą w Oakland.

W fazie zasadniczej rozegrał łącznie 30 spotkań, w trakcie których notował po 16,3 punktu, 8,2 zbiórki, 3,6 asysty i 1,5 bloku. Za każdym razem Steve Kerr stawiał na niego od początku, a GSW z nim w składzie wygrali 23-krotnie. W play-offach za to tak naprawdę nawet nie zdążył się rozpędzić, a warto podkreślić, że był to dla niego pierwszy w karierze udział w "postseason".

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Cudowny sezon Piątka. "Milan bardzo szybko uzależnił się od naszego napastnika"

Czy Golden State Warriors obronią mistrzostwo NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Gabriel G 0
    Obyś miał rację.
    Katon el Gordo Nie ma Cousinsa ale jest Andrew Bogut (nr 1 draftu z 2005 roku). To też nie byle kto. Starszy od Cousinsa i pewnie mniejsza skala talentu ale już kiedyś wystarczył GSW do zdobycia mistrzostwa. Więc wierzę w powtórkę i nadal widzę tytuł dla nich.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Katon el Gordo 0
    Nie ma Cousinsa ale jest Andrew Bogut (nr 1 draftu z 2005 roku). To też nie byle kto. Starszy od Cousinsa i pewnie mniejsza skala talentu ale już kiedyś wystarczył GSW do zdobycia mistrzostwa. Więc wierzę w powtórkę i nadal widzę tytuł dla nich.
    Gabriel G Nie ma Cousinsa to i nie będzie obrony tytułu. Co piszę z żalem.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 0
    Nie ma Cousinsa to i nie będzie obrony tytułu. Co piszę z żalem.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×