WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Polski Cukier nie panikuje. Niezrozumiałe decyzje w Stelmecie

- W kluczowych momentach nie panikujemy - mówi Aaron Cel. Z obozu Stelmetu Enei BC płynie kompletnie inny przekaz. - Gramy katastrofalnie - twierdzi Zeljko Sakić. Zaskakujące decyzje w trakcie meczów podejmuje także trener Igor Jovović.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Newspix / Piotr Matusewicz / Na zdjęciu: Igor Jovović

Seria półfinałowa pomiędzy Polskim Cukrem i Stelmetem Eneą BC Zielona Góra ma jak na razie bardzo jednostronny przebieg. Po dwóch meczach Twarde Pierniki prowadzą 2:0 i są na dobrej drodze do awansu do wielkiego finału Energa Basket Ligi.

- Nie skaczemy z tego powodu do góry, nie popadamy w hurraoptymizm. Na razie nic nie jest jeszcze zrobione. Prowadzimy 2:0, a do wygrania serii są potrzebne trzy zwycięstwa - podkreśla Aaron Cel, podkoszowy Polskiego Cukru i reprezentacji Polski.

Torunianie pierwsze spotkanie wygrali gładko 88:77, prowadząc w pewnym momencie nawet różnicą 27 punktów. Podopieczni Dejana Mihevca na opór ze strony czterokrotnych mistrzów Polski natrafili w drugim spotkaniu.

Przez ponad 30 minut było to wyrównane starcie. Zielonogórzanie pod koniec trzeciej kwarty wyszli nawet na jednopunktowe prowadzenie, ale to było wszystko na co było ich stać tego dnia. W decydujących momentach swoją klasę pokazali torunianie, którzy pozwolili rywalom na zdobycie zaledwie ośmiu puntów w ostatniej odsłonie.

ZOBACZ WIDEO Witold Bańka zadowolony z mistrzostwa Piasta. "Ja jestem chłopak ze śląska!"

- Zagraliśmy trochę lepiej, ale to nie wystarczyło. Generalnie popełniamy dużo prostych błędów, gubimy się w kluczowych momentach. Gramy katastrofalnie - szczerze przyznaje Zeljko Sakić, skrzydłowy Stelmetu Enei BC.

Zobacz także: EBL. Rusza karuzela transferowa. Na początek trenerzy. Winnicki już podpisał. Inni czekają w kolejce

Zielonogórzanie trafili tylko 24 rzuty z gry, co jest ich drugim najgorszym wynikiem w tym sezonie. Co więcej, w rzutach za trzy punkty goście chybili 15 z 18 prób.

- Najważniejsze, że w momencie naporu Stelmetu nie spanikowaliśmy. Odparliśmy ich atak i spokojnie kontrolowaliśmy wydarzenia na parkiecie. W pierwszym meczu też mieli problemy ze skutecznością. To wynika z faktu, że dobrze bronimy. Rywale nie mają otwartych pozycji. Jesteśmy na nich świetnie przygotowani - uważa Cel.

- Moi zawodnicy zagrali dobry mecz. Spodziewaliśmy się, że Stelmet postawi wyżej poprzeczkę, ale byliśmy na to gotowi. To nie koniec serii. Stelmet ma doświadczonego szkoleniowca, który na pewno coś przygotuje. Musimy być gotowi na tak twardą walką - zaznacza trener Dejan Mihevc.

Słoweniec komplementuje swojego vis-a-vis, ale kompletnie inne głosy na jego temat dobiegają z Zielonej Góry. Kibice są podirytowani decyzjami trenera z Czarnogóry. Wypominają mu m.in. brak odpowiedniego wykorzystania Gabe'a DeVoe'a, który w drugim meczu pojawił się tylko w pierwszej połowie, mimo że dał bardzo dobrą zmianę. Na parkiecie niespodziewanie zabrakło także Michaela Humphrey'a, który w pierwszym spotkaniu zdobył osiem punktów w 12 minut, rozgrywając jeden z lepszych meczów w barwach Stelmetu Enei BC.

Trener broni się. Argumentuje, że obu zawodników blokuje... przepis o dwóch Polakach na parkiecie. - Ten przepis sprawia problemy wielu zawodnikom. Gabe faktycznie grał nieźle, ale w kluczowych momentach postawiłem na Koszarka, Zamojskiego i Sokołowskiego. Choć być może mogłem go wykorzystać na pozycji niskiego skrzydłowego - ocenia Jovović.

Teraz rywalizacja przenosi się do Zielonej Góry. Co prawda w obozie czterokrotnych mistrzów Polski wrze, ale jeszcze tli się nadzieja na odwrócenie serii, choć w tym sezonie Stelmet Enea BC przegrał z Polskim Cukrem już czterokrotnie! Nie ma co ukrywać, że lepiej muszą zacząć grać Polacy, którzy w pierwszych dwóch meczach byli kompletnie bez wyrazu - Zamojski zdobył łącznie cztery punkty, Hrycaniuk sześć, Sokołowski dziesięć.

Terminarz:

mecz 3, 22 maja (środa), godz. 17:30 - transmisja w Polsat Sport Extra
ew. mecz 4, 24 maja (piątek), godz. 17:30 - transmisja w Polsat Sport
ew. mecz 5, 27 maja (poniedziałek), godz. 17:30 - transmisja w Polsat Sport

Zobacz także: EBL. Bartłomiej Wołoszyn: Arka to nie tylko Florence i Bostic. To zespół na wielkie cele

Ile meczów w serii z Polskim Cukrem wygra Stelmet Enea BC?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Daniel Nowak 0
    Bo macie krucho z PL rotacja? A poza tym Koszar nie gra słabo w obronie tylko jest po prostu za wolny na Roba. Nie ma co się oszukiwać Lowery to gracz co najmniej piłkę wyżej od Koszarka i Starksa też ;)
    Stelmet_Falubaz Nie da się wygrać bez ostrej obrony wszystkich zawodników a Koszarek w ogóle nie broni a i w ataku ma więcej strat niż asyst. Dlaczego on ma tak dużo minut?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tańczący z łopatą 0
    Obrony już z dnia na dzień nie zmienimy. Nie było jej przez cały sezon, nie będzie w półfinale. Atak mamy bardzo chaotyczny i raz jest niezły atak pozycyjny a za chwilę 3-4 z rzędu indywidualne akcję na hura pod kosz. Jedyne co nas ratuje w tym rozgardiaszu to skuteczność. Nie wiem czy da się rzucać na gorszym procencie niż robiliśmy to do tej pory więc albo trend zostanie zachowany i wieczorem będziemy już myśleć o nowym sezonie albo miło się zaskoczymy (choć nie sądzę).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jarek Sliwa 0
    Serce bije za Stelmetem..ale cóż życie.! Trener nie ogarnia , niestety a i JJ też nie pomaga. Ja bym dawno trenera za klapy chwycił i na wieszaku za kołnierz powiesił.
    Niestety z takim trenerem nieukiem nie możemy myśleć o finale a nawet o brązowym medalu. Myślałem wcześniej że trener się poukłada na playoffy ale cóż myliłem się:(((
    We mnie złość wielka że aż taki ignorant nam się trafił . Chcę aby te gierki się skończyły już dziś..będzie lepiej dla wszystkich...tak sądzę ( z bólem serca) Potrzebny reset w klubie z zawodnikami , z planami na dwa trzy lata i nie sadzę co by się kibice o to obrazili.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×