WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA. Niepewna przyszłość Kevina Duranta. Skrzydłowy ma żal do Warriors

Kevin Durant będzie najgłośniejszym nazwiskiem na rynku wolnych agentów. Golden State Warriors przedstawią mu nową ofertę, jednak Amerykanin ma wątpliwości, czy to odpowiedni klub dla niego na kolejne lata.
Jakub Artych
Jakub Artych
Getty Images / Andy Lyons / Na zdjęciu: Kevin Durant

30-latek wciąż nie podjął decyzji odnośnie swojej przyszłości. Od pierwszego lipca najprawdopodobniej trafi na rynek wolnych agentów, a to oznacza, że będzie mógł podpisać kontrakt z dowolnym klubem w NBA. Amerykańskie media są przekonane, że Kevin Durant rozpatruje tylko dwa kierunki: pozostanie w Golden State Warriors lub transfer do New York Knicks.

Ci pierwsi zaproponowali już skrzydłowemu nowy kontrakt, o czym informowaliśmy kilka dni wcześniej. Za pięcioletnią umowę Durant mógłby otrzymać 220 mln dolarów.

Problem w tym, że stosunki Duranta z Warriors znacznie się pogorszyły. Chodzi o kontuzję, której koszykarz nabawił się w finale NBA z Toronto Raptors. Przypomnijmy, że Durant zagrał w tym meczu po 33 dniach przerwy, która spowodowana była innym urazem. Organizm nie wytrzymał i skrzydłowy przeszedł już operację Achillesa. Wyrok jest bezlitosny - skrzydłowy opuści także najbliższy sezon.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 114. Cecylia Kukuczka: Jerzy nigdy nie wierzył, że wyprzedzi Reinholda Messnera. To było niemożliwe

Durant uważa, że jest to wina lekarzy Warriors. "Ma przed sobą jakiś rok bez koszykówki, dodatkowo kontuzja może zaważyć na jego wolnej agenturze w lipcu. Po tym co się wydarzyło, z pewnością nie jest w Oakland szczęśliwszy niż do tej pory" - tłumaczy Ric Bucher z "Bleacher Report".

Mówiąc najprościej - Durant poczuł się oszukany i uważa, że lekarze Warriors zbyt szybko wydali mu zgodę na grę. Z drugiej strony, w odejście Kevina nie wierzy jego klubowy kolega - Andre Iguodala. - Nikt z nas nie wybiera się do Knicks - zapewnił.

Zobacz także:
Grek został MVP sezonu 2018/2019 w NBA
Marcin Gortat może zagrać w kultowym filmie "Piła"

Czy Kevin Durant powinien zmienić klub?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • mireczek 0
    to nie do końca tak działa, możesz czuć się dobrze mając osłabione ścięgno, lekarze mieli pełną wiedzę i jeżeli dostał od nich zielone światło to pewnie uważał, że może grać, a jak było widzieli wszyscy... z resztę od razu zawrzało w kuluarach i wiele głosów dochodziło takich, że KD mógł nie mieć pełnej wiedzy o stanie swojego zdrowia...
    GeDo A niech odchodzi jak chce,tylko ze w Knicksach raczej nic nie osiagnie w najblizyszm czasie...A GSW powinni sobie poradzic i bez niego.Co do kontuzji i zalu to po czesci Kevin ma racje,lekarze mogli nie wydawac zgody ale z drugiej strony on tez mogł sie nie zgodzic na gre jak czuł ze jeszcze jest cos nie tak z organizmem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • GeDo 0
    A niech odchodzi jak chce,tylko ze w Knicksach raczej nic nie osiagnie w najblizyszm czasie...A GSW powinni sobie poradzic i bez niego.Co do kontuzji i zalu to po czesci Kevin ma racje,lekarze mogli nie wydawac zgody ale z drugiej strony on tez mogł sie nie zgodzic na gre jak czuł ze jeszcze jest cos nie tak z organizmem.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×