Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

BCL. Fatalna druga połowa i kolejna porażka Anwilu Włocławek. Tony Wroten wyrzucony z boiska!

Po raz kolejny straconych co najmniej 100 punktów, porażka i dyskwalifikacja dla Tony'ego Wrotena - tak w skrócie można opisać pojedynek Anwilu Włocławek w Jerozolimie. Mistrzowie Polski zawiedli po raz kolejny, przegrywając z Hapoelem 94:112.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Tony Wroten WP SportoweFakty / Rafał Sobierański / Na zdjęciu: Tony Wroten

Zdecydowanie nie tak to miało wyglądać, choć zaczęło się dla Anwilu naprawdę obiecująco. Podopieczni Igora Milicicia bardzo dobrze rozpoczęli swoje kolejne spotkanie w rozgrywkach Basketball Champions League. W pierwszej połowie byli oni równorzędnym rywalem dla gospodarzy, choć osiągnięta już przez nich wysoka, bo 15-punktowa przewaga, została niemal całkowicie zniwelowana, efektem czego do przerwy prowadzili tylko punktem, 53:52.

To, co najgorsze, miało jednak miejsce po zmianie stron. Jeszcze początkowo trwała walka punkt za punkt. Był nawet fragment, w którym po kilku udanych akcjach w defensywie Anwil osiągnął siedmiopunktowe prowadzenie (71:64), ale to by było na tyle, jeśli chodzi o jego dobrą postawę w tym spotkaniu. Ostatnie 13 minut włocławianie przegrali aż 23:48, a w efekcie i cały mecz 94:112.

Polfarmex Kutno znika z mapy Polski. Takich przypadków w historii było więcej >>

W spotkaniu wręcz niesamowicie dysponowany był podkoszowy Hapoelu, Suleiman Braimoh, który był totalnie nie do zatrzymania dla obrońców Anwilu. W całym starciu zanotował 33 punkty i 6 zbiórek, a z gry pomylił się zaledwie raz (13/14)! Otrzymał on też solidne wsparcie od Jamesa Feldeine'a, który aż sześciokrotnie kąsał ekipę z Włocławka rzutami zza łuku. Cztery trójki dołożył jeszcze J’Covan Brown i to właśnie ten element gry był tym, którym Hapoel najpierw dogonił Anwil, a następnie zbudował swoją przewagę.

Dość powiedzieć, że jeszcze na nieco ponad minutę przed końcem trzeciej kwarty, po celnym rzucie wolnym Chrisa Dowe'a, na tablicy był wynik remisowy - po 74. Wtedy jednak gospodarze dosłownie wrzucili wyższy bieg i finiszowali skuteczną akcją duetu Cousins-Braimoh. Czwarta kwarta była już z kolei udowodnieniem tego, kto w chwili obecnej dysponuje zdecydowanie większym potencjałem. Gracze David Odeda Kattache powiększali swoją przewagę niemal z każdą akcją, na co Anwil nie potrafił znaleźć odpowiedzi.

Niejako gwoździem do trumny włocławian było też wyrzucenie z parkietu Tony'ego Wrotena, który musiał udać się do szatni po faulu technicznym (wcześniej otrzymał przewinienie niesportowe) na nieco ponad 3 minuty przed zakończeniem pojedynku. Jednak już wtedy było w zasadzie po meczu, gdyż mistrzowie Polski przegrywali w tamtym momencie 81:98. Ostatnie fragmenty nie przyniosły już zmiany obrazu gry i tym samym Anwil zanotował kolejną porażkę po kolejnym naprawdę słabym występie i to zwłaszcza, jeśli chodzi o grę w defensywie.

Hapoel Jerozolima - Anwil Włocławek 112:94 (26:33, 26:20, 29:23, 31:18)

Hapoel: Braimoh 33, Feldeine 21, Brown 21, Thomas 14, Cousins 9, Blatt 8, Zelmanson 4, Kupsas 0, Lockett 0, Ringvald 0.

Anwil: Dowe 17, Simon 17, Wroten 15, Freimanis 14, Ledo 14, Szewczyk 5, Karolak 4, Milovanović 4, Sokołowski 4, Sulima 0, Wadowski 0.

ZOBACZ WIDEO: Stacja Tokio. Cezary Trybański: Mike Taylor zaraził zespół amerykańskim luzem

Czy w Anwilu Włocławek muszą zajść zmiany personalne w składzie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (28):

  • KaśkaMaryśka Zgłoś komentarz
    Trochę mi żal Anwilu, wszyscy wylewają na nich pomyje, a miało być tak różowo. Sytuacja nieciekawa. My też to przerabialiśmy, bo od "Misia", i to jeszcze takiego, który
    Czytaj całość
    butnie dzieli skórę na niedźwiedziu, dużo się oczekuje.a tu niespodzianka, bęcki, nawet "oszczędnościowy" Stelmet ich leje. Trzeba trochę skromności i robić swoje. Ale jeśli Anwil polegnie, to lepiej dla innych drużyn, nie ma co owijać w bawełnę. Chętnych na "misia" w tym sezonie nie brakuje:))))
    • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
      Dalej podnieta z "gwiazdami" NBA ? :DD Dawno pisałem że poziom NBA to nie to samo co kiedyś. Oglądałem wczoraj mecz z Toronto i patrzeć się na to nie da. Mnóstwo nietrafionych
      Czytaj całość
      rzutów i zero obrony. Tylko bieganina wte i wewte.
      • Asphodell Zgłoś komentarz
        Włączyłem mecz od początku trzeciej kwarty i byłem zdumiony dobrą grą Anwilu. Zapowiadane były srogie baty. Pomyślałem sobie, że chyba faktycznie Anwilowy NBA woli cisnąć w BCL niż
        Czytaj całość
        lidze. A kolejne minuty już z tego zdumienia mnie wyrwały. Wrócił chaos, samolubstwo i kisiel w żyłach zamiast zimnej krwi. Po wydaniu takiej kasy, zarząd miał prawo oczekiwać cudów, tymczasem grajkowie z NBA naprawdę mają mentalność pt. grałem w NBA, Europo klękaj, w dodatku mi wszystko wolno i żaden tam trenerzyna czy sędzina nie będzie mi dyktował warunków gry. Tak to niestety obiektywnie wygląda.
        • Laroslaw Zgłoś komentarz
          Lider powinien poprawiac gre slabszych kolegow z zespolu a nie zabierac ja im. Ogolnie w glowach dzieciaki ktorym dano jedna pilke na WF. A w zarzadzie troche nie polapali sie w tej klesce
          Czytaj całość
          urodzaju jaka bylo uwolnienie od rezimu Polakow na parkiecie.
          • kucharz Zgłoś komentarz
            Zgodzę się z opinią, że Wroten nie gra najlepszych meczów w Anvilu, ale statystyki Ledo są jeszcze gorsze. Dla mnie to on jest pierwszy do wymiany-indywidualista, fatalne rzuty wolne, za 3
            Czytaj całość
            też bez rewelacji. Obronę Anvil ma beznadziejną, a zawody jakie rozegrał wczoraj Szewczyk były chyba najgorsze w całej jego karierze (ceniłem go wyżej od Hrycaniuka, ale widzę, że idzie w jego ślady- dziecinne traty pod własnym koszem)
            • Adrian Sosnik Zgłoś komentarz
              Ten zespól to tragedia, a własciwie to nie ma zespołu. Zadam czysto teoretyczne pytanie, bo IM jest nie do ruszenia, co wyciągnąłby z tego zespołu np. taki trener jak pan Tabak. Jak to
              Czytaj całość
              naprawić, myslę ze bez znalezienia zawodnikom nowych pracodawców się nie da. A na nich nie ma i nie będzie chętnych. A więc sytuacji z ubiegłego sezonu się nie da powtórzyć. Ja natomiast nie dam juz na zbiórkę na Almeidę ani grosza, bo znów nam kibicom zafundują podwyżkę karnetów o 80%
              • Franek Dolas Zgłoś komentarz
                Jak oglądałem finały minionego sezonu i usłyszałem jakie to ruchy kadrowe planował Anwil to mi oczy na wierzch wyszły. Wiedziałem że nic dobrego z tego nie będzie. Tak się dobrej
                Czytaj całość
                drużyny nie buduje szczególnie w koszykówce gdzie ogromne znacznie ma zgranie i pewien automatyzm z którego jest wzajemne rozumienie się na parkiecie. No i kolejny mecz dostać ponad 100pkt pokazuje na jakim poziomie jest defensywa ale całej drużyny a nie pojedynczych zawodników. To tu unaocznia się wpływ fochów. Nic tylko pogratulować sternikom fantazji.
                • Paweł_xrwd Zgłoś komentarz
                  Będę może kontrowersyjny, ale Anwil wcale tak złej sytuacji w BCL nie ma. Przegrywał do tej pory tylko na wyjeździe i tylko Rasta była w zasięgu.Nie takie cuda sie zdarzały. Decydujące
                  Czytaj całość
                  będą najbliższe mecze w domu z Belgami, wyjazd do średniaka mocno przetrzebionej ligi Tureckiej, AEK znowu w domu i Rasta, a jakże - w domu. To mecze do wygrania. Ale potrzebne są do tego zmiany, na które jest... tydzień. Na miejscu IM mecz z GTK potraktowałbym szkoleniowo, PO im nie ucieknie. Co do samego IM, to przypomina mi sie łatka, jaką przyszyto Michailo Uvalinowi. Dobry strażak, ale jak sam ma coś zbudować, to nie za bardzo mu to wychodzi. Mam wrażenie, że to samo sie tyczy IM. Drugi sezon z rzędu montuje jakąś abstrakcyjną drużynę, którą następnie trzeba wymieniać w 50%.
                  • Jaycee Karol Zgłoś komentarz
                    Po meczu ze Stelmetem było to samo zdjęcie i było podpisane Chris Dowe ;-) Następnym razem będzie Ledo :-) Tak na poważnie, druga połowa dramatyczna, zero obrony, zero gry zespołowej.
                    Czytaj całość
                    Pomysł Milicicia z bronieniem strefą przez cały mecz - co najmniej dziwny. Ale to dobry trener, nie raz to udowodnił i wierzę, że wyjdzie obronną ręką z tej sytuacji. Jest wiele do poprawy...
                    • Gabriel G Zgłoś komentarz
                      Przyznacie jednak Panowie, że jest postęp bo Wroten dzisiaj rzucał.
                      • Anwil 4 ever Zgłoś komentarz
                        Nie my pierwsi i nie ostatni ile mozna czepiać się zawodników? WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY.
                        • -ABC- Zgłoś komentarz
                          Najgorsze że Szurszacz i "brzytfa" wykupili całą maść na ból tyłka w mieście...i jak żyć...i jak żyć...
                          • -ABC- Zgłoś komentarz
                            Szczerze... liczyłem na porażkę...ale w takim stylu??? Stelmet przez ostatnie dwa lata się kłania... zauważcie proszę że Stelmet jak obrywa w VTB( swoją drogą o niebo lepszą niż
                            Czytaj całość
                            jakiekolwiek puchary) to obrywa po walce i nie ma odpuszczania...a tu czy się stoi czy się leży kasa się należy...Wroten Ledo... już przed sezonem należało się zastanawiać czemu nikt poza EBL ich nie chce... odpowiedź mamy na biisku...czy się stoi czy się leży....liga Gwatemalska ich nawet nie chciała choć papiery niezle...no właśnie czemu...no właśnie widzimy... dziękujemy Anwilowi za odebranie nam Sokoła i podarowanie Zyzia...niech wam bozia wynagrodzi...puchary śmieszne zresztą macie już z banki...a miało być tak pięknie...wywiady...wizyty w zakładach pracy...
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×