Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA. Luka Doncić zabłysnął w Hollywood, Dallas Mavericks pokonali Los Angeles Lakers

Luka Doncić poprowadził Dallas Mavericks do cennego zwycięstwa w jaskini lwa. Dallas Mavericks triumfowali bowiem w Staples Center 114:100.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Luka Doncić Getty Images / Katharine Lotze / Na zdjęciu: Luka Doncić

Luka Doncić znów spotkał się ze swoim idolem, LeBronem Jamesem. 20-latek trafił markowy rzut za trzy punkty z ośmiu metrów, po którym jego Dallas Mavericks prowadzili w Staples Center 110:89. To był wymowny moment. Słoweniec miał w całym spotkaniu 27 punktów, dziewięć zbiórek, 10 asyst i siedem na 13 strat zespołu, ale ta ostatnia statystyka okazała się nie mieć znaczenia. Doncić znów był wielki, otarł się o triple-double i zaistniał w hollywoodzkim blasku fleszy. 

O losach spotkania zadecydowały wydarzenia z kwarty numer trzy i moment, kiedy Mavericks zanotowali zryw 17-0. Pozwolił im on niespodziewanie doprowadzić do wyniku 87:67. Trener Frank Vogel poprosił o czas i Los Angeles Lakers odpowiedzieli wówczas zdobyciem dziesięciu następnych punktów, ale wtedy Luka Doncić dodał pięć "oczek" z rzędu i to Teksańczycy cały czas kontrowali to, co dzieje się na parkiecie. 

Ostatnia odsłona okazała się być formalnością, Mavericks pewnie wygrali 114:100. - To wspaniałe zwycięstwo, które znaczy dla nas bardzo dużo. To pokazuje, że potrafimy też grać przeciwko wielkim zespołom. Musimy po prostu ciężko pracować i cały czas iść w obranym przez nas kierunku - mówił Luka Doncić. Kluczowy okazał się fakt, że pięciu zawodników Dallas zdobyło 15 lub więcej punktów.

ZOBACZ WIDEO: Robert Korzeniowski: Kolarze trochę zatęsknią za takim cygańskim życiem


Zespołowości zabrakło u "Jeziorowców", LeBron James wywalczył 25 punktów, dziewięć zebranych piłek i osiem asyst, Anthony Davis uzbierał 27 "oczek" i 10 zbiórek, ale zawiodła cała reszta. - To tylko jeden mecz. Ta porażka nie sprawia, że spadamy w dół. Wiemy, jakim typem zespołu jesteśmy i znamy swoją wartość. Graliśmy dobrze, a oni nas pokonali, ale wiemy, co powinniśmy zrobić lepiej - zaznaczał Davis.

Podopieczni Ricka Carlisle'a zrewanżowali się Los Angeles Lakers za porażkę w ich pierwszym bezpośrednim starciu, kiedy purpurowo-złoci zwyciężyli po dogrywce. Mavericks przerwali przy tym ich pasmo dziesięciu wygranych, a dla Lakers to dopiero druga u siebie, a trzecia porażka w całym sezonie. 

Boston Celtics po ostatnich różnych występach i kilku porażkach stanęli na wysokości zadania i zdobyli Madison Square Garden. New York Knicks utrzymywali korzystny wynik przez trzy kwarty, ale ta ostatnia, decydująca to już absolutna dominacja drużyny Brada Stevensa.

Ostatnia partia zakończyła się rezultatem 32:19, a cały mecz 113:104. Kemba Walker trafił tylko 6 na 18 oddanych rzutów, ale bardzo dobrze dysponowani byli Jayson Tatum i Jaylen Brown. Tatum miał 30 punktów, sześć zbiórek oraz siedem asyst, a Brown 28 "oczek" i wykorzystał przy tym 11 na 18 oddanych prób, w tym 4 na 10 za trzy. - Nie wiem, czy idziemy w dół. Jeśli tak jest, to jedyne, co musimy zrobić, to po prostu zachować pozytywne nastawienie - komentował Kemba Walker.

Jest o nich stosunkowo cicho, a Miami Heat zwyciężyli właśnie ósmy mecz z ostatnich dziesięciu. To świetny wynik. Drużyna z Florydy może pochwalić się bilansem 14-5, który daje im aktualnie 3. miejsce na Wschodzie. Podopieczni Erika Spoelstry udanie finiszowali, zdobyli dziesięć ostatnich punktów w spotkaniu przeciwko Nets i ostatecznie triumfowali na Brooklynie 109:106. 

Goran Dragić rzucił 24 punkty z ławki rezerwowych i miał sześć asyst, Jimmy Butler dodał 20 "oczek", a Edrice Adebayo zadbał o zbiórki, bo miał ich 16. Gospodarze odczuli brak Kyriego Irvinga, który cały czas dochodzi do siebie po urazie prawego barku.

Trener Doc Rivers dał trochę swobody swoim liderom, a ci odwdzięczyli się mu, wygrywając mecz. Kawhi Leonard rzucił 34 punkty i to w zaledwie 26 minut, a Paul George miał ich 31. Montrezl Harrell dodał ponadto 23 "oczka" i 15 zbiórek z ławki rezerwowych. Drużyna z Miasta Aniołów zwyciężyła 15. razy w sezonie, a ich bilans u siebie, to prawie perfekcyjne 12-1.


Czytaj także: Synowie LeBrona, Wade'a i innych gwiazd NBA. Kto zrobi wielką karierę?
Czytaj także: Bez efektu nowej miotły w Śląsku Wrocław, Start Lublin idzie mocno po swoje

Wyniki:

Brooklyn Nets - Miami Heat 106:109 (30:32, 35:26, 15:25, 25:26)
(Dinwiddie 29, Harris 25, Jordan 15 - Dragic 24, Butler 20, Adebayo 17)

New York Knicks - Boston Celtics 104:113 (30:31, 28:27, 27:23, 19:32)
(Randle 26, Smith Jr. 17, Barrett 16 - Tatum 30, Brown 28, Walker 16)

Minnesota Timberwolves - Memphis Grizzlies 107:115 (21:25, 26:23, 32:38, 28:29)
(Towns 21, Wiggins 18, Culver 14 - Brooks 26, Allen 13, Caboclo 12, Jones 12, Crowder 12, Jackson Jr. 12)

Los Angeles Lakers - Dallas Mavericks 100:114 (30:25, 32:34, 17:35, 21:20)
(Davis 27, James 25, Caruso 10 - Doncic 27, Wright 17, Powell 15, Porzingis 15, Jackson 15)

Detroit Pistons - San Antonio Spurs 132:98 (32:27, 27:24, 37:20, 36:27)
(Wood 28, Kennard 20, Mykhailiuk 13, Brown 13 - DeRozan 20, Walker IV 13, Gay 12)

New Orleans Pelicans - Oklahoma City Thunder 104:107 (29:33, 26:23, 22:26, 27:25)
(Holiday 26, Ingram 20, Ball 14 - Gallinari 23, Adams 17, Gilgeous-Alexander 17, Schroder 17, Paul 17)

Orlando Magic - Golden State Warriors 100:96 (26:22, 25:29, 21:20, 28:25)
(Fournier 32, Ross 19, Isaac 14, Fultz 14 - Robinson 19, Paschall 17, Burks 15)

Toronto Raptors - Utah Jazz 130:110 (37:20, 40:17, 30:49, 23:24)
(Siakam 35, VanVleet 21, Powell 15 - Conley 20, Green 19, Mitchell 16)

Los Angeles Clippers - Washington Wizards 150:125 (39:35, 43:22, 34:41, 34:27)
(Leonard 34, George 31, Harrell 23 - Hachimura 30, Beal 23, Thomas 16)

Czy spodziewałeś się, że Dallas Mavericks pokonają Los Angeles Lakers?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Tomasz Kobyliński Zgłoś komentarz
    Mózg to w baskecie podstawa. Przykro patrzeć na tę prymitywną, czarną koszykówkę. Przy każdym innym typie obrony niż "każdy swego" amerykanie są błaznami na parkiecie.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×