Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA. Luka Doncić znów czarował. 20-latek trafił tym razem 8 rzutów za trzy!

Luka Doncić, który w tym sezonie ma już w swoim dorobku 12. triple-double, znów był blisko potrójnej zdobyczy. 20-latek w wygranym meczu z Portland Trail Blazers ustanowił ponadto nowy rekord kariery pod względem liczby trafionych rzutów za trzy.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Luka Doncić Getty Images / Katharine Lotze / Na zdjęciu: Luka Doncić

Luka Doncić z dnia na dzień zadziwia koszykarski świat następnymi spektakularnymi występami i nowymi rekordami. 20-latek poprowadził Dallas Mavericks do zwycięstwa nad Portland Trail Blazers 120:112, a w całym zapisał na swoim koncie 35 punktów, osiem zbiórek i siedem asyst. Doncić był nie do zatrzymania, trafił aż 8 na 12 oddanych rzutów za trzy i to jego nowy najlepszy wynik w karierze. 

Dallas po raz dziesiąty z rzędu musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Kristapsa Porzingisa, przez co spustoszenie pod koszem siał środkowy rywali, Hassan Whiteside (21 punktów, 18 zbiórek), ale Mavericks byli w stanie odpowiedzieć na to w inny sposób.

Trafiali z dystansu. Oprócz ośmiu celnych rzutów za trzy Słoweńca, pięć razy z tej odległości przymierzył Tim Hardaway Junior, trzy Seth Curry, a dwa Maximilian Kleber. Gospodarze wykorzystali w sumie 20 na 47 oddanych prób zza linii 7 metrów i 24 centymetrów, a ponadto pomimo braku Łotysza zanotowali 43 zbiórki, o trzy więcej, niż Portland. 

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Miły gest koszykarza z NBA doprowadził małych fanów do łez

Mavericks prowadzili do przerwy 72:63, a także 102:91 na początku czwartej kwarty. Portland Trail Blazers byli w stanie zniwelować straty do zaledwie czterech punktów (100:104) i w końcówce byli blisko Teksańczyków. Tim Hardaway Jr. dał drużynie chwilę oddechu swoim trzypunktowym trafieniem (115:107) na cztery minuty przed zakończeniem spotkania, a decydujący cios zadał Doncić, po którego "trójce" całe Dallas eksplodowało z radości, włącznie z Markiem Cubanem, właścicielem klubu. 

- Ostatnio miałem trochę problemów z oddawaniem celnych rzutów, ale dziś dobrze zacząłem. Trafiłem swoje cztery, pięć prób, a później pozwoliłem się ponieść meczowi - mówił Luka Doncić, pytany od razu po meczu przez Chaunceya Billupsa. - Portland jest naprawdę trudnym zespołem do pokonania. Musieliśmy się sporo napracować, żeby cieszyć się ze zwycięstwa - dodawał 20-latek. 

Dla Trail Blazers 34 punkty wywalczył Damian Lillard, a 22 Carmelo Anthony. C.J. McCollum musiał przedwcześnie opuścić parkiet, bo w pierwszej połowie nabawił się skręcenia lewej kostki. Dallas zanotowali czwarty z rzędu, a 27. sukces w sezonie i przerwali przy tym serię dwóch wygranych Portland. 

Ostatni raz, kiedy Atlanta Hawks zwyciężyła w San Antonio Trae'a Younga nie było nawet na świecie. Drużynie z Georgii udało się to w 1997 roku. I teraz, w 2020 roku. "Jastrzębie" przerwały pasmo 21. porażek przeciwko Spurs na ich parkiecie. 

Goście pokazali charakter. Trzecia kwarta padła łupem podopiecznych Gregga Popovicha (41:21), którzy jeszcze na początku czwartej odsłony prowadzili 107:93. Wtedy Hawks, prowadzeni przez Younga ruszyli do ataku. Spurs mieli 120:114 na niespełna półtorej minuty do końca spotkania, ale więcej już nie rzucili. 

Atlanta zamknęła mecz zrywem 7-0, a kluczowy rzut za trzy trafił Kevin Huerter. Lider Spurs, DeMar DeRozan miał szansę odwrócić losy meczu, ale kryty nawet przez trzech zawodników Hawks spudłował w ostatniej akcji. 

- To śmieszne, bo kiedy przychodzi ci rywalizować na tym terenie wiesz, jak trudno będzie o korzystny wynik - mówił po meczu Vince Carter w rozmowie z dziennikarzami. - Ale my mamy tak młody zespół, że chłopacy w ogóle o tym nie myśleli. Uważam, że to było naszą przewagą - dodawał 42-latek. 

Trae Young zdobył 31 punktów i dziewięć asyst. Dla Spurs 25 "oczek" wywalczył DeRozan, a LaMarcus Aldridge zaaplikował rywalom 30 punktów. Hawks odnieśli dopiero 10. zwycięstwo w sezonie, a Spurs opuszczali parkiet na tarczy po raz 23.

Czytaj także: Kyrie Irving apeluje o wzmocnienia. "Potrzebujemy nowej energii"
Czytaj także: Koszulki LeBrona Jamesa sprzedają się najlepiej

Wyniki:

Indiana Pacers - Minnesota Timberwolves 116:114 (32:26, 35:35, 32:32, 17:21)
(Warren 29, Lamb 18, Holiday 13, McDermott 13 - Towns 27, Wiggins 22, Okogie 15)

Philadelphia 76ers - Chicago Bulls 100:89 (21:24, 25:23, 35:24, 19:18)
(Korkmaz 24, Horford 20, Simmons 20, Harris 13 - LaVine 23, White 14, Kornet 13)

Toronto Raptors - Washington Wizards 140:111 (38:26, 27:25, 35:25, 40:35)
(Powell 28, Davis 23, Gasol 20 - Brown Jr. 22, Bonga 17, Beal 14)

Memphis Grizzlies - Cleveland Cavaliers 113:109 (27:25, 27:31, 38:20, 21:33)
(Brooks 26, Morant 16, Clarke 15 - Sexton 28, Love 19, Nance Jr. 16)

Oklahoma City Thunder - Miami Heat 108:115 (26:40, 21:21, 31:31, 30:23)
(Gallinari 27, Gilgeous-Alexander 18, Schroder 18, Paul 14 - Nunn 22, Adebayo 21, Robinson 14, Butler 14)

San Antonio Spurs - Atlanta Hawks 120:121 (27:29, 31:38, 41:21, 21:33)
(Aldridge 30, DeRozan 25, Mills 15 - Young 31, Reddish 22, Collins 18, Huerter 18)

Dallas Mavericks - Portland Trail Blazers 120:112 (38:37, 34:26, 26:26, 22:23)
(Doncic 35, Hardaway Jr. 29, Curry 16 - Lillard 34, Anthony 22, Whiteside 21)

Czy Luka Doncić powinien zostać MVP sezonu zasadniczego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×