Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PP. Lekko nie było, ale Stelmet Enea BC Zielona Góra zrobił swoje. Treflowi Sopot zabrakło zimnej krwi

Stelmet Enea BC Zielona Góra zgodnie z planem pokonał w ćwierćfinale Suzuki Pucharu Polski Trefl Sopot. Rywale do końca byli jednak w grze - przegrali ostatecznie "tylko" 75:82.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Ludvig Hakanson (z lewej) i Łukasz Kolenda (z prawej) PAP / Piotr Nowak / Na zdjęciu: Ludvig Hakanson (z lewej) i Łukasz Kolenda (z prawej)

Jedna wielka kwarta tak naprawdę wystarczyła. Podopieczni Żana Tabaka w skali całego meczu zaliczyli przeciętny występ, ale w drugiej kwarcie dali próbkę swoich możliwości.

Jeszcze 10 sekund przed końcem Trefl przegrywał tylko 75:78 po tym, jak swoją czwartą "trójkę" przymierzył najskuteczniejszy gracz spotkania Carlos Medlock.

W końcówce faworyt umiejętnie wymuszał jednak przewinienia, a na linii rzutów wolnych bezbłędni okazali się Joe Thomasson i Ludvig Hakanson.

ZOBACZ WIDEO: Miliony w błoto?! Szejkowie chyba nie wiedzieli, co robią

Rzuty wolne tak naprawdę były pięta achillesową Trefla - rywale w całym meczu wykorzystali 26 z 28 prób, z kolei sopocianie z 20 swoich rzutów wykorzystali zaledwie 9. - Gdybyśmy trafili trzy rzuty więcej mogłoby być zupełnie inaczej - powiedział po meczu Marcin Stefański, szkoleniowiec Trefla.

Sopocianie dobrze weszli w mecz. Skuteczny był Medlock (10 punktów w pierwszej kwarcie), a Trefl prowadził 22:18. Podrażniony Stelmet pokazał jednak swój potencjał w kolejnej części.

Niezła defensywa, znakomite wejście zmienników - przede wszystkim Marcela Ponitki. Zmiennicy dali dużo energii, to przekładało się na punkty z kontry - łącznie przed przerwą zdobyli 25 "oczek", a Stelmet w tej części zdobył 28 punktów.

Trefl nie dał się jednak złamać, a po przerwie cały czas trzymał się w bliskim kontakcie. Duża w tym zasługa Camerona Ayersa, który po przerwie złapał odpowiedni rytm i zaczął trafiać seryjnie.

Wymiana ciosów trwała do samego końca. Sopocianie walczyli na całej długości i szerokości boiska. W ostatniej minucie zabrakło nieco skuteczności na dystansie (m.in. dwa pudla Medlocka). W ostatnich sekundach ten przełamał się, ale Stelmet dopiął swego i przypieczętował triumf.

Półfinałowym rywalem Stelmetu Enea BC będzie triumfator meczu Polski Cukier Toruń - Asseco Arka Gdynia.

Stelmet Enea BC Zielona Góra - Trefl Sopot 82:75 (18:22, 28:17, 16:15, 20:21)

Stelmet Enea BC: Ludvig Hakanson 16, Marcel Ponitka 15, Tony Meier 12, George King 9, Ivica Radić 9, Joe Thomasson 6, Jarosław Zyskowski 5, Przemysław Zamojski 5, Łukasz Koszarek 3, Drew Gordon 2.

Trefl: Carlos Medlock 22, Cameron Ayers 14, Łukasz Kolenda 9, Witalij Kowalenko 9, Nana Foulland 9 (14 zb), Paweł Leończyk 4, Michał Kolenda 2, Martynas Paliukenas 3, Mikołaj Kurpisz 2.

Zobacz także:
Puchar Polski koszykarzy. Anwil - HydroTruck. Pech Moore'a. Jego występ mocno wątpliwy
EBL. Tane Spasev grzmi! "Fatalnie trenujemy, nasza jakość jest równa zeru"

Czy Stelmet Enea BC sięgnie po Suzuki Puchar Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (7):

  • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
    PP to powinna być promocja koszykówki a to jest zwykły śmiech na sali! Karykatura turnieju z karykaturami sędziów z karykatura zamiast pierwszej ósemki ligi 3 rok z rzędu! PLK ma
    Czytaj całość
    kibiców koszykówki głęboko w d...
    • Paweł_xrwd Zgłoś komentarz
      Słaby mecz. I niestety ostatnio nienajlepsza forma. Gordon dziś niewiele wniósł, potrzeba wyraźnie kilku meczy aby się rozkręcił (i pewnie przestał myśleć o kolanach). Jarek ostatnio
      Czytaj całość
      przygaszony straszliwie, Marcel niby nawrzucał, ale ile miał przy tym dziwnych zawahań lub wjazdów na bloki. I te straty Lude. Ostatnio chyba bardziej skupia się na teatralnych gestach niż na panowaniu nad piłką. Ogólnie mecz zagrany tak, aby się nie przemęczyć (przez co więcej sił kosztował), ale nadal chyba z powodu formy a nie zachcianki. No i uratowany faulem nie-faulem przy rzucie Lude...
      • Bog Honor Ojczyzna Zgłoś komentarz
        Stelmet słaby, jutro o tej porze już będą w autobusie do Zielonej.
        • dziadek60 Zgłoś komentarz
          Ale emoooocjeeee... jak przy wypełnianiu pitu rocznego. A jaka promoooomoooocja polskiej koszykówki??? Do podziwu. Trzy i pół kwarty lajcik na stojąco. Ciapanie w kierunku obręczy na
          Czytaj całość
          zasadzie "wpadnie to dobrze - nie wpadnie to spróbujemy jeszcze raz ". Ciężko się to oglądało. No ale najważniejsze że lekko się zawodnikom grało.
          • Hannah Zgłoś komentarz
            Po prostu graliśmy bez ciśnienia. Wygramy to wygramy, nie to nie.
            • Ździmir Zgłoś komentarz
              Mecz wygrany i nic poza tym. Nic nie znaczący turniej.
              • fazzzi Zgłoś komentarz
                Jaki turniej takie granie. Brzydki mecz prawie pod kontrolą... cieszy, że Pan Marcel wyszedł z okopów. Trochę niechlujne granie ale nie idzie o piękne granie tylko o win minimalnym
                Czytaj całość
                kosztem. Kto to lepiej wykona ten wygra puchar. Jedyny plus Wawy to czirki.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×