Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Puchar Polski koszykarzy. Przewinienie techniczne, które odmieniło półfinał

Sebastian Machowski w półfinale Suzuki Pucharu Polski świadomie wziął na siebie przewinienie techniczne. Jego drużynie wtedy nie szło, ale po tym zdarzeniu spotkanie się odmieniło.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Sebastian Machowski PAP / Piotr Nowak / Na zdjęciu: Sebastian Machowski

Nieważne jak, ważny efekt. Przy stanie 57:67 trener Polskiego Cukru Toruń protestując na brak gwizdka po prostu wszedł na parkiet, a sędziowie musieli go ukarać przewinieniem technicznym.

W opinii Żana Tabaka, szkoleniowca Stelmetu Enea BC Zielona Góra, to zmieniło wszystko. - Po tym przewinieniu technicznym kryteria sędziowania totalnie się odmieniły - komentuje.

Mecz generalnie był twardy. - To był pojedynek z pogranicza play-off - przyznał Bartosz Diduszko, który był bardzo zadowolony z końcówki w wykonaniu jego drużyny. "Twarde Pierniki" odrobiły trzynastopunktową stratę - ostatnie 6 minut wygrali 18:2! - Jestem tutaj ładnych parę lat i to, czego jestem pewny, to fakt, że nigdy nie zabraknie nam charakteru i serca. Zawsze gramy do końca - dodał.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Miły gest koszykarza z NBA doprowadził małych fanów do łez

Dumy ze swoich podopiecznych nie krył Sebastian Machowski. - W czwartej kwarcie przegrywaliśmy wysoko, szukaliśmy stylu, walczyliśmy z linią sędziowania. W końcu udało się jednak znaleźć sposób, żeby wygrać ten mecz i to grając bez Chrisa Wrighta. To była wojna od samego początku - mówi.

Przyznaje też, że przewinienie techniczne wziął na siebie z czystą świadomością, ale nie wie, czy to właśnie ta sytuacja miała jakikolwiek wpływ na dalsze wydarzenia na parkiecie. - Tak, wziąłem na siebie to przewinienie, ale naprawdę nie byłem zadowolony z wielu decyzji, gdzie nie odgwizdywano przewinień na moich zawodnikach - komentuje Machowski.

- Nie wiem czy ten techniczny coś zmienił. Pokazało to jednak mojej drużynie, że chciałem jej pomóc, że chciałem ją chronić. Może to popchnęło nas do przodu - dodaje.

Na koniec Machowski przyznał jednak, że to drużyna musi wyczuć na co pozwalają sędziowie w danym spotkaniu. - Musimy się zaadoptować do linii sędziowania, jaka została przyjęta na dany mecz i znaleźć sposób na wygraną - zakończył.

Wielki finał Suzuki Pucharu Polski odbędzie się w niedzielę w Arenie Ursynów. Rywalem będzie sąsiad zza miedzy, czyli Anwil Włocławek.

Zobacz także:
Puchar Polski koszykarzy. Aaron Cel: To będzie święto. Anwil to nasz ulubiony rywal
Puchar Polski koszykarzy. Anwil zagra w finale. Igor Milicić: Błędy będą sporo kosztować

Czy Polski Cukier Toruń wygra Suzuki Puchar Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×