Kokpit Kibice

EBLK. Ślęza Wrocław rozbita w Gdyni. "Arka zabrała nam wszystkie atuty"

Koszykarki Ślęzy Wrocław jechały do Gdyni z chęcią bycia pierwszą ekipą, która ogra Arkę. Nic takiego nie miało miejsca. Lider Energa Basket Ligi Kobiet wygrał aż 73:42. - Różnica energii była ogromna - mówi Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Marissa Kastanek WP SportoweFakty / Dawid Lis / Na zdjęciu: Marissa Kastanek

Z dużej chmury mały deszcz i skończyło się na nadziejach. Ślęza nie była w stanie w żaden sposób postraszyć Arki.

- Rywalki bardzo dobrze broniły, były aktywniejsze. Przy nacisku na piłkę atakowały mocno, a nam tego brakowało. Pozwoliliśmy grać praktycznie wszystko. Daliśmy łatwe pozycje rzutowe, a Arka trafiła 11 "trójek" - mówi o meczu Arkadiusz Rusin.

Dużo pretensji było też o energię, a w zasadzie jej brak. - Było widać przede wszystkim różnicę w energii obu drużyn. Od samego początku to Gdynia narzuciła bardzo mocną defensywę i przez 40 minut przy takiej energii, jaką mieliśmy i braku realizacji założeń defensywnych, Arka zabrała nam wszystkie atuty - dodaje.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: doznała kontuzji kolana i… Sama je sobie nastawiła!

Arka wygrywając po raz dwudziesty w sezonie zapewniła sobie na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej pierwsze miejsce i jest coraz bliżej zakończenia tej części sezonu bez porażki.

- Wiedziałyśmy, że musimy wyjść na ten mecz w pełni skoncentrowane. Za nami kilka spotkań, w których nie byłyśmy do końca sobą. Jestem dumna z tego, jak wykorzystaliśmy naszą przewagę w strefie podkoszowej. Nasze wysokie zawodniczki dobrze wykorzystywały okazje, które im stwarzałyśmy. Dziś wzorowo się uzupełniałyśmy - mówi z kolei Marissa Kastanek, która w przerwie pomiędzy sezonami zamieniła właśnie Ślęzę na Arkę.

Pomimo efektownej wygranej pojawiła się jednak rysa na szkle. - Popełniłyśmy zdecydowanie za dużo strat. Wiem, że trener na pewno będzie nam o tym przypominał - dodała rzucająca.

Liczbę strat podopieczne Gundarsa Vetry nadrobiły jednak defensywą. To na niej skupił się szkoleniowiec. - Jestem usatysfakcjonowany z energii i defensywy. Dziewczyny z dużą agresją broniły każde posiadanie rywalek. Nawet, jeśli coś nie wychodziło w ataku, to defensywą udawało nam się to rekompensować - wyjaśnił.

Arka swobodnie może przygotowywać się już do fazy play-off, do której przystąpi z pierwszego miejsca. Ślęza z kolei powalczy jeszcze o piąte miejsce.

Zobacz także: EBLK. Artego coraz bliżej drugiego miejsca. "Taki mamy cel. Drugi to poprawa defensywy"

Czy Arka Gdynia powróci po dziesięciu latach na tron?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×