Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Poważna kontuzja kolana i kolejna długa przerwa od koszykówki Jakuba Parzeńskiego

Kolejna przerwa Jakuba Parzeńskiego. Po perypetiach z dopingiem, teraz zawodnik doznał poważnej kontuzji kolana. To właśnie jego w Kingu Szczecin zastąpił Adam Łapeta.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jakub Parzeński WP SportoweFakty / Artur Lawrenc / Na zdjęciu: Jakub Parzeński

To miał być wielki powrót. Jakub Parzeński po zawieszeniu był przymierzany do dużej roli w taktyce Kinga Szczecin. Niestety plany te spaliły na panewce.

"Parzyk" już na starcie okresu przygotowawczego doznał kontuzji kolana. Na początku wydawało się, że zawodnika czeka "tylko" kilka tygodni przerwy.

Pierwsze diagnozy mówiły bowiem o problemach z łąkotką przyśrodkową. Bardziej szczegółowe badania wykazały jednak zdecydowanie poważniejszy uraz, bo zerwane więzadła krzyżowe.

Dla samego zawodnik oznacza to nie więcej, jak kolejny stracony sezon w Energa Basket Lidze - obecnie przechodzi już rehabilitację po operacji.

King musiał działać szybko. Kontuzja Parzeńskiego sprawiła, że w klubie rozpoczęto konkretniejsze rozmowy z Adamem Łapetą, które ostatecznie zakończyły się podpisaniem kontraktu. Na tym jednak nie koniec - w Szczecinie ma pojawić się jeszcze jedno poważne wzmocnienie strefy podkoszowej.

Zobacz także:
Decyzja zapadła. Artur Mielczarek przenosi się do Anwilu Włocławek
Ciekawie we Wrocławiu, gdzie Śląsk mierzył się z PGE Spójnią

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nie tylko świetnie skacze o tyczce. Akrobatyczne umiejętności Piotra Liska

Czy Jakub Parzeński wróci jeszcze do gry na najwyższym poziomie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Sartre Zgłoś komentarz
    A podobno Parzeński intensywnie trenował jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu by być w formie. No więc ta kontuzja sugeruje coś wręcz przeciwnego. Wychodzi na to, że
    Czytaj całość
    zawodnik był zupełnie nie przygotowany na większe obciążenia. Powtórzę się zatem: mam nadzieję, że rozwiązano z nim kontrakt.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×