Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA. Czwarty mecz serii dla Miami Heat! Jest już 3-1, Boston Celtics są pod ścianą

Miami Heat znów udowodnili, że są zespołem, w którym każdy się uzupełnia. Wygrali po raz trzeci w finale Konferencji Wschodniej. Boston Celtics są o jedną porażkę od wyeliminowania i końca sezonu.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Tyler Herro (z lewej) i Goran Dragic Getty Images / Kevin C. Cox / Na zdjęciu: Tyler Herro (z lewej) i Goran Dragic

Miami Heat od awansu do wielkiego finału NBA dzieli już tylko jeden krok. Drużyna z Florydy pokonała w środę Boston Celtics 112:109 i w serii do czterech zwycięstw, prowadzi 3-1. 

Tyler Herro eksplodował. 20-latek, dla którego jest to debiutancki sezon w lidze, w tak ważnym meczu fazy play-off rzucił aż 37 punktów. Trafił 14 na 21 oddanych rzutów, w tym 5 na 10 z dystansu, a ponadto miał sześć zbiórek i trzy asysty. 

Jimmy Butler dodał 24 punkty, Goran Dragić 22, a Edrice Adebayo miał 20 "oczek" i 12 zbiórek. Heat znów udowodnili, że są świetnym kolektywem, który wzajemnie się uzupełnia.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: sprinterzy w szoku! Tego na mecie nie spodziewali się

Dragić trafił kluczowy rzut za trzy z rogu boiska na minutę i 36 sekund przed końcem meczu, dając swojej drużynie prowadzenie 105:98. W następnym posiadaniu Butler wypatrzył wchodzącego pod kosz Herro, a pierwszoroczniak udanie wykończył akcję i doprowadził do wyniku 107:98.

- Ma w sobie dużo pokory - charakteryzował Tylera Herro trener Erik Spoelstra. - Jest przy tym pewny siebie. Nie boi się niczego, co w jego wieku jest rzadkością. Jednak jest przy tym wystarczająco pokorny, żeby trenować i czerpać od weteranów, których mamy w naszym zespole. Dużo na tym zyskuje, to jego świetne cechy - dodawał szkoleniowiec Heat.

Celtics robili wszystko, co w ich mocy, aby odrobić straty: za trzy trafili Jayson Tatum i Jaylen Brown, a faul przy rzucie z dystansu wymusił Kemba Walker i wykorzystał wszystkie trzy wolne. Bostończykom udało się zniwelować straty do dwóch punktów, ale Heat przy rzutach z linii nie drżała ręka. Podopieczni Erika Spoelstry triumfowali finalnie 112:109.

Tatum wszystkie swoje 28 punktów zdobył w drugiej połowie środowego meczu. - Nie rzuciłem nic w pierwszej części spotkania. To niedopuszczalne. Wiedziałem, że muszę zacząć grać lepiej i to starałem się zrobić - komentował niezadowolony skrzydłowy.

Celtics na nic zdało się też 21 punktów Browna czy 20 Walkera. Marcus Smart miał 11 "oczek" i 10 asyst. - To jeszcze nie koniec. Możemy ich pokonać. Chodzi o dumę. Chodzi o chęć dokonania tego. W następnym meczu wyjdziemy na parkiet i musimy pokazać, co w nas buzuje - mówił Kemba Walker.

Piąty mecz finału Konferencji Wschodniej odbędzie się w nocy z piątek na sobotę o godz. 2:30 czasu polskiego.

Miami Heat ostatni raz w finale NBA byli w sezonie 2013/2014, kiedy w ich barwach o mistrzostwo walczyło wielkie trio Dwyane Wade - LeBron James - Chris Bosh. 

Wynik:

Miami Heat - Boston Celtics 112:109 (24:23, 26:21, 27:32, 35:33)
(Herro 37, Butler 24, Dragic 22 - Tatum 28, Brown 21, Walker 20)

Stan serii: 3-1 dla Heat

Czytaj także: Stelmet Enea BC postraszył Zenit. Obiecujący debiut mistrzów Polski w nowym sezonie VTB
Anwil Włocławek odbił się od Europy. Belgowie obdarli włocławian ze złudzeń 

Czy Miami Heat awansują do wielkiego finału NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×