Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Potężne problemy "Hardkorowego Koksa"

Kanał Sportowy - który można znaleźć na YouTubie - poinformował o zakończeniu współpracy z Robertem Burneiką. Chodzi o zamieszanie wokół produktów, jakie ten kulturysta sprzedaje w swoim sklepie internetowym.

Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Robert Burneika Instagram / Robert Burneika
Robert Burneika - znany bardziej jako "Hardkorowy Koksu" - nie będzie już pojawiał się w Kanale Sportowym. Kulturysta i były zawodnik MMA w ostatnich tygodniach bardzo często gościł w programach stacji założonej i prowadzonej przez czterech dziennikarzy: Krzysztofa Stanowskiego, Michała PolaMateusza Borka oraz Tomasza Smokowskiego.

"Filmy z udziałem pana Burneiki zostały usunięte z naszych kanałów i natychmiastowo po zapoznaniu się z problemem zakończyliśmy współpracę" - poinformował 24 sierpnia Kanał Sportowy.

Co się stało? Jeden z widzów KS zadzwonił podczas programu live i zapytał, dlaczego kulturysta sprzedaje w swoim sklepie internetowym produkty, które są zakazane na polskim rynku. Kulturysta próbował dyskredytować widza (nazwał go "hejterem" oraz "psycholem"), przyznał również, że spółka jest zarejestrowana w Anglii, a tam można handlować tymi specyfikami.

ZOBACZ WIDEO: Ta rozmowa przejdzie do historii. Sarara i Wrzosek na gorąco po walce wieczoru na KSW 73

Na koniec zagroził widzowi pozwem sądowym i tym, że będzie się domagał 100 tys. zł odszkodowania na cele charytatywne.

Współprowadzący program "Hardkorowy Koksu FM" - Maciej Turski - mówił, że w ogóle nie zna szczegółów tej sprawy i nie zabrał stanowiska.

Dodatkowo na YouTubie został opublikowany film pt. "Jak Hardkorowy Koksu i Kanał Sportowy sprzedaje/promują zakazane i szkodliwe substancje?". To wideo ma już ponad ćwierć miliona wyświetleń. Autorzy pokazują bardzo dokładnie, gdzie i kiedy kulturysta promował zakazane w Polsce specyfiki.

W środowy (24.08.) wieczór w social mediach Kanału Sportowego ukazało się oświadczenie, które nie pozostawia wątpliwości. Twórcy tego kanału YT tłumaczą, że nie znali szczegółów działalności Burneiki. Jednocześnie zrywają wszelką współpracę, a opublikowane filmy (w których Koksu bardzo często zachwalał te nielegalne w Polsce specyfiki) zostały skasowane.

A sklep internetowy, którego właścicielem jest Burneika obecnie (stan na 25 sierpnia, godz. 7 rano)... nie działa.



Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • Monmon Zgłoś komentarz
    Zaraz rzygnę....
    • slr Zgłoś komentarz
      P. Stanowski, Borek i spółka jak zwykle o niczym nie wiedzieli. Hahaha!!!
      • Adela Rozen Zgłoś komentarz
        A jego przydomek "Koksu" to niby przypadkowy ? :-)
        • Skolioza Zgłoś komentarz
          Mamy zbyt liberalne prawo Wystarczy powiązać zakaz sorzedaży z obywatelstwem i stary , paskudny Burneika miałby zarzuty
          • omoplata Zgłoś komentarz
            Nie rozumiem z jakiego powodu ten shitsrorm. SARM sa dostepne bezproblemowo w wiekszosci krajow. To nie sa sterydy! W Polsce zakazanych jest wiele suplementów, za to nie ma problemu z chlaniem
            Czytaj całość
            wody ze swietych zrodelek, skazonej bakteriologicznie, Sanepid przymyka oko. Spoleczniak niech zajmie sie sobą, nie uzywa, nie rusza sie zapewne z kanapy wiec niech zamilknie! Tak na marginesie jakos kanalowi sportowemu nie przeszkadzala owczywista ksywa Hardkorowy Koksu:)[
            • johnny777 Zgłoś komentarz
              Dla pieniedzy ksiadz sie modli,dla pieniedzy lud sie podli..petunia non olet..;)))
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×