Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Rozmys był blisko medalu. Zadecydowała ostatnia prosta

Michał Rozmys zajął siódme miejsce w finale biegu na 1500 metrów podczas lekkoatletycznych ME w Monachium. Polakowi zabrakło sił.

PS
Michał Rozmys PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Michał Rozmys
Po eliminacjach biegu na 1500 metrów podczas ME w Monachium, ostrzyliśmy sobie zęby na finał z udziałem Michała Rozmysa. Reprezentant Polski miał najlepszy czas w eliminacjach, a na dodatek doskonale taktycznie rozegrał tamten bieg.

W czwartkowym finale Rozmys ruszył spokojnie. Przez dwa pierwsze okrążenia znajdował się w okolicach piątego, szóstego miejsca. Na początku trzeciego kółka zaatakował i przesunął się na trzecią lokatę.

Wydawało się wówczas, że wszystko co najlepsze zostawił na koniec. Było jednak zupełnie inaczej. Po krótkim zrywie Rozmys opadł z sił. Na ostatniej prostej wyprzedzali go kolejni rywale, a Polak z czasem 3:37,63 zajął szóste miejsce.

- Medal jak najbardziej był w zasięgu. Dałem się zaskoczyć po pierwszych dwustu metrach, zostałem zamknięty. Tempo nie było dla mnie zabójcze, gorsze było kilka moich potknięć. Zabrakło mocy na ostatniej prostej - przekazał Rozmys przed kamerą TVP Sport.

Złoty medal mistrzostw Europy zdobył Jakob Ingebrigtsen. Czasem 3:32,76 ustanowił nowy rekord tej imprezy. Dla Norwega to kolejne złoto w Monachium. Wcześniej był najlepszy na 5000 metrów.

Czytaj także:
Medal dla Sułek coraz bliżej! Zaskakująca decyzja groźnej rywalki
Afera po półfinale ME. Tak broni się dyrektor PZLA

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tenisistka rozczuliła fanów. Pokazała wyjątkowy trening


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • jotwu Zgłoś komentarz
    Pismaku wyluzuj.
    • MirekS50 Zgłoś komentarz
      I znowu młot oraz śliczna Ada i Ola Lisowska oraz 400 metrówki zamazały nędzny poziom polskiej lekkoatletyki. W skokach nie istniejemy zupełnie Podobnie jak w sprintach. Az zal było
      Czytaj całość
      ogladać bieg półfinałowy Wykroty na 200m. Rzuty też za wyjatkiem młota wielka nędza. Podobnie jak biegi długie . Za wyjątkiem maratonu. Nawet Czykier dostosował się do poziomu.
      • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
        Szedl w truap, bo tak chcial medalu, ale nie wyrzymal tempa. Bliski medalu nie byl.
        • Romanio Zgłoś komentarz
          Być siódmym i pisać,że blisko medalu,no każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...
          • yes Zgłoś komentarz
            Niemal 5 sekund różnicy na mecie, to jednak jest różnica...
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×