Amerykanie doceniają wyczyn Polaków. "To było jak potężne uderzenie"

Amerykańscy dziennikarze doceniają wielki wyczyn polskiej sztafety 4x400 metrów, która wydarła reprezentantom USA złoty medal halowych mistrzostw świata. "Jakub Krzewina był jak pocisk" - piszą o biegnącym na ostatniej zmianie Polaku.

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Jakub Krzewina PAP/EPA / GERRY PENNY / Na zdjęciu: Jakub Krzewina
Nie było żadnych wątpliwości - męska sztafeta reprezentacji USA 4x400 metrów była jedynym kandydatem do złotego medalu ostatniej konkurencji halowych mistrzostw świata w Birmingham. Od 2006 roku to oni zawsze wygrywali bieg rozstawny w tej imprezie.

Tym razem również wszystko przebiegało po ich myśli i prowadzili od startu. W finale doszło jednak do sensacyjnego rozstrzygnięcia - dzięki kapitalnej postawie Karola Zalewskiego, Rafała Omelki, Łukasza Krawczuka i Jakuba Krzewiny to Polacy odebrali złoto Amerykanom, bijąc przy okazji rekord świata (3:01,77)!

Końcowe rozstrzygnięcie jest jedną z największych niespodzianek całej imprezy. Zaskoczeniem dla wszystkich, także dla samych polskich sprinterów, którzy po biegu wciąż nie mogli uwierzyć w ten wynik.

Zaskoczeni są także dziennikarze z Ameryki Północnej. Piszą o niesamowitej eksplozji Krzewiny na ostatniej prostej, która zapewniła Biało-Czerwonym złoto.

"Polacy zostali niespodziewanymi triumfatorami sztafety 4x400 metrów. Na ostatnich metrach Jakub Krzewina wyprzedził Vernona Norwooda, który doprowadził nas na drugiej pozycji i srebrnego medalu" - czytamy w relacji agencji AP.

"Choć w Birmingham pobiliśmy rekord USA, lepsi okazali się Polacy. To oni wygrali bieg sztafetowy na zakończenie HMŚ. Pobili przy okazji rekord świata, wynikiem 3:01.77. Na ostatniej zmianie Jakub Krzewina był jak pocisk, to był błysk" - czytamy w relacji serwisu news.us.org.

Z kolei oficjalna strona IAAF także pisze o Krzewinie i jego wyczynie na ostatniej prostej. "Niewiarygodny przebój sprintera na ostatnich metrach dał Polsce złoto i niesamowity rekord świata" - oznajmił portal Międzynarodowej Federacji Lekkoatletycznej.

Dodajmy, że zawodnicy trenera Józefa Lisowskiego są autorami jedynego rekordu świata, jaki padł na HMŚ w Birmingham. Reprezentacja Polski zdobyła tam pięć krążków i zaliczyła najlepszy występ w historii tej imprezy.

ZOBACZ WIDEO Adam Kszczot apeluje: Płódźcie dzieci! My też się rozkręcamy


Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Czy sztafeta mężczyzn odniesie sukces w sezonie letnim?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×