Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Amerykanie wydawali się poza zasięgiem. Wymowne statystyki po sztafecie

Każdy amerykański biegacz ze sztafety 4x400 m w tym sezonie miał lepszy wynik od najszybszego Polaka. Nasi reprezentanci jednak w finale HMŚ zaprezentowali się fantastycznie.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
Polska sztafeta 4x400 m Newspix / Radosław Jóźwiak / Polska sztafeta 4x400 m

Karol Zalewski, Łukasz Krawczuk, Jakub Krzewina i Rafał Omelko w niedzielę byli na ustach całej Polski. Nasi biegacze nie tylko zdobyli złoto w halowych mistrzostwach świata w Birmingham, ale także ustanowili nowy rekord świata w sztafecie 4x400 m, który teraz wynosi 3:01,77.

Jeszcze długo będziemy pamiętać, gdy na ostatniej zmianie w heroiczny pościg za Amerykaninem ruszył Krzewina. Polak ostatecznie na mecie był przed Vernonem Norwoodem i Biało-Czerwoni mogli świętować mistrzowski tytuł. Tym samym sprawili sensację, bo nikt im nie dawał szans w starciu z biegaczami z USA.

Na dowód tego mamy statystyki, które są bardzo wymowne. W tym sezonie każdy członek amerykańskiej sztafety osiągał lepszy czas od najlepszego w naszej drużynie Zalewskiego. Polak w tym roku dystans 400 metrów najszybciej pokonał z czasem 46,20.

Amerykanie wydawali się poza zasięgiem, bo Fred Kerley może pochwalić się czasem 45,18, Michael Cherry 45,53, Aldrich Bailey Jr 45,59, a wspomniany Norwoood 45,58.

Należy jednak mieć na uwadze, że starty indywidualne różnią się od sztafety, gdzie często decydujące jest płynne przekazywanie pałeczki. W dodatku Polakom trzeba oddać, że w Birmingham byli niesamowicie zmotywowani, a to poprowadziło ich do życiowego sukcesu.

ZOBACZ WIDEO Łukasz Krawczuk: Byłem w takim szoku, że tylko krzyknąłem

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Twitter
Komentarze (5)
  • Królowa Śniegu Zgłoś komentarz
    Statystyki nie biegają to po pierwsze, po drugie to Amerykanie szli na rekord świata, tylko Norwood strasznie spuchł co się zdarza. Jest sukces, jest medal, jest nagroda, ale jest też
    Czytaj całość
    ale... to tylko hala. Pisaliśmy tak, gdy w hali było słabo i nie powinniśmy o tym zapominać, gdy jest dobrze. Między halowym 400 m czy 4x400 m, a stadionowym jest przepaść. Sukces cieszy, ale do przełożenia tego na stadion bardzo daleka droga, szczególnie, że o ile tyczka czy kula w hali mają podobny prestiż o tyle sztafeta i inne biegi znaczą dużo mniej. Wystarczy spojrzeć na Maślaka, który zdobył już trzecie złoto MHŚ na 400 m, a w na MŚ czy IO nie potrafi dojść nawet do finału. Na IO ledwie przechodzi kwalifikacje. To inna walka, inne łuki, krótsze proste. Żeby myśleć o medalu złotym na ME trzeba zbliżyć się do rekordu Polski, na medal IO trzeba biegać w okolicach rekordu Europy.
    • janpio Zgłoś komentarz
      Statystycznie każdy ze złotych medalistów pobiegł w czasie 45,4425 sek ! Czyli wolniej tylko od rekordu najszybszego ze sztafety amerykańskiej, ale szybciej od pozostałych trzech. Brawo.
      Czytaj całość
      To było piękne. Ciekawe, jakie były faktyczne czasy każdego z Polaków ?
      • Piotr Bagiński Zgłoś komentarz
        Jeszcze raz okazało się, że sukces drużyny nie jest prostą sumą umiejętności jej poszczególnych członków. Jest coś takiego, co potrafią tylko nieliczni trenerzy stworzyć, jak duch
        Czytaj całość
        drużyny.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×