Mistrz olimpijski najlepszy w Sopocie. Nowy rekord życiowy Anny Kiełbasińskiej

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Na zdjęciu: Anna Kiełbasińska
Getty Images / Na zdjęciu: Anna Kiełbasińska
zdjęcie autora artykułu

Mistrz olimpijski z Londynu Keshorn Walcott był największą gwiazdą XXI Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły. Zawodnik z Trynidadu i Tobago zwyciężył w rywalizacji oszczepników. W biegu na 400 metrów rekord życiowy pobiła Anna Kiełbasińska.

XXI Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły odbył się dokładnie w 60. rocznicę zdobycia przez polskiego oszczepnika wszech czasów ostatniego medalu Mistrzostw Europy. Tradycyjnie rzut oszczepem był sztandarową konkurencją zmagań, a gwiazdą rywalizacji miał być mistrz olimpijski z Londynu Keshorn Walcott.

Mistrz olimpijski najlepszy

25-letni zawodnik z Trynidadu i Tobago już w pierwszej serii posłał oszczep poza granicę 80 metrów. Wynik 80,95 m dał mu pewne zwycięstwo. Drugim rezultatem wśród mężczyzn popisał się Bartosz Osewski (78,21 m), a trzecim Hubert Chmielak (76,24 m). Tym razem słabiej spisał się mistrz i rekordzista Polski Marcin Krukowski. Zawodnik Warszawianki rzucił 75,27 m i spalił aż cztery próby.

Wśród pań najlepsza była Yulesy Anai Angulo z Ekwadoru, która osiągnęła 53,98 m, co jest jej najlepszym wynikiem w tym sezonie. Nieco ponad metr bliżej rzuciła Klaudia Maruszewska (52,80 m), a niezły wynik osiągnęła 20-letnia Aleksandra Ostrowska (52,68 m).

Przeciętny poziom w skokach

Całe zawody stały na przeciętnym poziomie. Jeszcze przed ceremonią otwarcia rozpoczęła się rywalizacja w skoku wzwyż kobiet. Tutaj najlepsza była Białorusinka Hanna Harodskaja, która osiągnęła 1,85 m. O pięć centymetrów niżej skoczyły Paulina Borys i Jossie Graumann z Niemiec. O wyższym miejscu Polki zadecydowała liczba strąceń. Rywalizację mężczyzn zdominował Ilja Iwaniuk, który wyrównał rekord życiowy skokiem na 2,30 m. Maciej Grynienko był ex aequo drugi z Andriejem Skabejką (2,21 m).

W konkursie skoku o tyczce mężczyzn trzech pierwszych zawodników zaliczyło jedynie po 5,30 m. Zwyciężył Robert Sobera przed Husseinem Assem Al Hizamem z Arabii Saudyjskiej i Niemcem Karstenem Dillą. W rywalizacji pań wzięły udział zaledwie trzy zawodniczki. Triumfowała mistrzyni Polski - Justyna Śmietanka (4,30 m), przed Kamilą Przybyłą (4,15 m) i Emilią Kusy. Ostatnia z nich nie zaliczyła żadnej wysokości.

ZOBACZ WIDEO Konrad Bukowiecki: Marcinowi Gortatowi się nie odmawia

Rekord życiowy Kiełbasińskiej

Na dystansie 400 metrów (płaskim i przez płotki) ścigały się wyłącznie kobiety. W biegu płotkarskim najszybsza była Wiktoria Tkaczuk. Ukrainka przebiegła ten dystans w czasie 55,35 s, co jest jej najlepszym wynikiem tego sezonu. W drugiej konkurencji triumfowała Polina Miller z Rosji (51,80 s), a za jej plecami do mety dobiegła Anna Kiełbasińska (52,14 s). Obie zawodniczki pobiły rekordy życiowe.

Wyłącznie polscy biegacze stanęli na starcie biegu na dystansie 1500 metrów. Tutaj najlepszy był Mateusz Kondej. Zawodnik Wilgi Gawrolin uzyskał czas 3:50.52 min., co jest jego nowym rekordem życiowym. Najlepszy wynik w karierze poprawił również drugi na mecie Paweł Pankratow (3:51.23 min.). Bieg na 800 metrów kobiet wygrała Olha Ljachowa z Ukrainy, przed Anną Sabat i Angeliką Cichocką.

Przyjezdni najszybsi w sprintach

W Sopocie rozegrano jeszcze biegi na 100 i 200 metrów. Najszybszym sprinterem został Barakat Al-Harthi z Omanu z czasem 10,26 s. Polacy zajęli miejsca 6-8, a najwyżej sklasyfikowano Artura Zaczka (10,61 s). Sprinty przedłużone zakończyły się triumfami Shannon Hylton z Wielkiej Brytanii (23,24 s - rekord życiowy) oraz Solomona Bockariego z Holandii (20,48 s).

Wyniki osiągnięte przez uczestników XXI Grand Prix Sopotu im. Janusza Sidły nie zachwyciły. Zawody były jednym z ostatnich elementów przygotowań do nadchodzących mistrzostw Europy. Te odbędą się w dniach 7-12 sierpnia w Berlinie.

Źródło artykułu: