Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rrzut młotem: Ziółkowski w finale, Fajdek nie zaliczył żadnej próby

Szymon Ziółkowski wywalczył awans do finału olimpijskiego konkursu rzutu młotem. Mistrz olimpijski z Sydney posłał młot na odległość 76,22 m. Wszystkie trzy próby spalił Paweł Fajdek.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk

Szymon Ziółkowski w swojej grupie osiągnął szósty wynik. Polak w najlepszej próbie posłał młot na odległość 76,22 m. Wynik ten nie dał mistrzowi olimpijskiemu z Sydney automatycznego awansu do finału, bowiem nie spełnił on minimum kwalifikacyjnego. Ziółkowski musiał czekać do końca rywalizacji w grupie B i po ponad godzinnym oczekiwaniu zapewnił sobie udział w finale.

O pechu może mówić drugi reprezentant Polski, który brał udział w piątkowych kwalifikacjach. Paweł Fajdek w dwóch pierwszych próbach rzucił w siatkę, co postawiło reprezentanta Polski w trudnym położeniu. O wszystkim zadecydowała ostatnia seria rzutów. W niej Fajdek posłał młot na odległość dającą awans do finału, lecz o kilka centymetrów wyszedł za koło i spalił rzut. Tym samym w niedzielnym finale rzutu młotem jedynym przedstawicielem biało-czerwonych będzie Ziółkowski.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • panda Zgłoś komentarz
    Nieźle, nieźle. Trzy próby i wszystkie spalone. Większy wstyd dla samego sportowca niż trzy kiepskie wyniki. Dobrze, że chociaż udało się Ziółkowskiemu, niech powalczy o medal
    • Thorn86 Zgłoś komentarz
      Skoro Fajdek startując na olimpiadzie na trzy próby nie potrafi zaliczyć żadnej z nich to o czym mu tutaj mamy mówić, mam nadzieję że Szymon pokaże klasę i wygra w finale.
      • Rotmistrz79 Zgłoś komentarz
        Szkoda panie Fajdek,ale sam sobie spaprałeś sprawę, ta trzecia próba odległościowo była udana,ale błąd w kole i zonk, może za 4 lata ? Powodzenia Szymon ! Może brąz?
        • Miss Gomez Zgłoś komentarz
          No uff jednak się udało Ziółkowskiemu, miejmy nadzieję, że już w konkursie poprawi swój wynik, żeby zająć przyzwoitą pozycję. Co do drugiego Polaka, to dlaczego pech? Spalenie
          Czytaj całość
          próby czy wrzucenie młota w siatkę, to chyba jego wina, a nie czynników niezależnych od sportowca? Jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×